Menu strony

Na forum Arsenału

Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831
Forum - Nowe posty
  • [Bitwa] Twierdza Wisłoujście 4-6 maj 2012.
    Zrobione. Dałem też na na FB.
  • [Barwa i broń] Markietanka
    W poście z 08-06-2011 na drugim zdjęciu od dołu, koleżanka z regimentu AK ma na sobie suknię typu caraco Podrzucam parę informacji dotyczących owego odzienia: ""KARAKO (caraco) - gładki...
  • [Bitwa] Kalendarium 2012
    Plan uroczystości 2012 25 lutego 2012 - 11.00 Plac Szembeka - koncentracja wojsk i odprawa dowódców - 12.00 Przegląd wojsk historycznych, raport komendanta placu składany władzom dzielnicy -...
Operacja Mazurek (2007)
Wpisany przez Arsenał   
środa, 20 stycznia 2010 13:09
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

27.04.2007R. z Warszawy wyruszył na Operację Mazurek pierwszy oddział 4 PP Legii Nadwiślańskiej pod dowództwem por. Janusza Pietruszki. Załadował się o godz. 16,30 i odjechał do Częstochowy. Z Częstochowy zabrano 1 batalion Artylerii Pieszej 3 PP Legii Polsko-Włoskiej pod dw. Andrzeja Bossowskiego. W Nysie załadował się 2 PP Xięstwa Warszawskiego pod dow. Józefa Cieśli z Krotoszyc i 1 batalion Artylerii Pieszej 1 PP Legii Polsko-Włoskiej z Nysy pod dowództwem porucznika Marka Szczerskiego. Z Nysy wyjechaliśmy o godz. 1 w nocy 28.04.2007R, granicę Polsko-Czeską osiągnęliśmy po pół godzinie i przekroczyliśmy ją bez przeszkód, planowo.
Z rozkazu gen. Dywizji Polskiej Wojsk Xięstwa Warszawskiego Andrzeja Ziółkowskiego komendantem wyprawy został por. Marek Szczerski, na oficera logistyki wyznaczyłem dowódcę 3 PP Legii Polsko-Włoskiej stacjonującej w Częstochowie Andrzeja Bossowskiego, oficerem placu został por. Janusz Pietruszka. W trakcie jazdy wykonano kilka prób śpiewania Mazurka Dąbrowskiego(tekst oryginalny). Na parkingu w Austrii przed przekroczeniem Alp, dowódcy przeprowadzili musztrę w celu przypomnienia żołnierskiego rzemiosła. Alpy przekroczyliśmy bez przeszkód, jedynie byliśmy zdziwieni, że w Alach jest mniej śniegu niż w górach na południu Polski. Wyznaczyłem dłuższy postój w Wenecji, aby rozprostować kości, tam też zjedliśmy posiłek i wykonaliśmy zwiad Grand Canale, którym dotarliśmy w okolice Placu św. Marka. Miasto wywarło na nas wielkie wrażenie swym bogactwem i gośćmi z całego świata. Zostaliśmy przyjęci przez mieszkańców przyjaźnie i nawet znacznie nam opuszczono wynajem łodzi do przepłynięcia głównym kanałem Wenecji. Regio Emilia osiągnęliśmy ok. 2 godz. 29.04.2007r. Rozbiliśmy częściowy obóz, część żołnierzy poszła spać a reszta wyruszyła do zabytkowego centrum szukać śladów Dąbrowskiego i jego żołnierzy, a może echa pierwszego oficjalnego śpiewu pieśni nadziei powrotu Legionistów do wolnej Polski. Po śniadaniu wojsko rychtowało mundury broń, a oficerowie M. Szczerski i A. Bossowski poszli na spotkanie z burmistrzem Reggio. Okazało się, że wszystko jest przygotowane na nasze przybycie. Powróciliśmy do oddziału. Po powrocie, zrobiłem zbiórkę, dokonałem przeglądu jednostek i wymaszerowaliśmy do centrum. Był to czas sjesty dla mieszkańców miasta, więc zrobiliśmy im przerwę, bo maszerowaliśmy w takt 3 werbli, które głosiły, że 210 lat temu również Polscy żołnierze maszerowali tymi ulicami. Wzruszeni dotarliśmy do rynku, na którym były władze miasta i powiatu oraz mieszkańcy miasta. Uformowałem wojska do przeglądu na placu, gdzie wykazał się wielkimi umiejętnościami por. Janusz Pietruszka i jego oddział. Musztra pokazowa, jaką wykonał oddział Legi Nadwiślańskiej z Wojskowej Akademii Technicznej była tak perfekcyjnie wykonana, że na zakończenie burmistrz i mieszkańcy Regio nagordzili naszych wojaków gromkimi brawami. Następnie uformowałem wojska pod tablicą pamiątkową wmurowaną ku czci Józefa Wybickiego twórcy Mazurka Dąbrowskiego. Na moją komendę zaśpiewaliśmy mazurka. Nie było to wykonanie operowe, ale pełne wzruszenia i czasami z pełnymi łez oczami naszych wojaków. Atmosfera była tak podniosła, że burmistrz wyraził zgodę na salwę, na którą wcześniej nie wyraził zgody. Okazało się, że pomimo zakazu posiadania prochu, w zakamarkach patron tasz znalazło się kilka ładunków karabinowych na jedną salwę, która została wykonana perfekcyjnie. Następnie zostaliśmy zaproszeni do Sali Trzech Kolorów, w której przemawiał również 210 lat temu JH Dąbrowski i w której była proklamowana Republika Włoska. Wmaszerowaliśmy tam ze sztandarem Legii Włoskiej i w takt werbli, nasze wojsko utworzyło szpaler, burmistrz wygłosił przemówienie, które było tłumaczone z włoskiego na angielski i z tego angielskiego Andrzej Bossowski dopiero przekładał na polski. Na zakończenie podziękowaliśmy burmistrzowi za przyjęcie i wręczyliśmy burmistrzowi album Nysy i Częstochowy, a on podpisał certyfikaty na ziemię i Mazurka Dąbrowskiego. Po części oficjalnej ogłosiłem czas wolny dla żołnierzy do godz. 19, a oficerowie udali się do muzeum w nadziei, że będzie tam oryginalny mundur Legii Włoskiej lub inne pamiątki po Polakach, niestety nic nie pozostało. Być może są pamiątki w zbiorach prywatnych, ale na takie poszukiwania nie mieliśmy czasu, być może przy następnej bytności poświęcimy parę dni na poszukiwanie pamiątek i nakręcenie o tych poszukiwaniach filmu.
Planowo wyjechaliśmy w kierunku powrotnym mieliśmy jechać na kemping do Preschiery, niestety nie było tam miejsc i wylądowaliśmy pod Weroną. Rano wykonaliśmy zwiad taktyczny miasta, nie było tak malownicze jak Wenecja, ale równie wspaniałe, dotarliśmy do pomnika Juli. Jak przystało prawdziwym wiarusom dotknęliśmy jej piersi, co ma nam przynieść powodzenie w miłości po powrocie do domu lub poza nim........? Wyruszyliśmy z Verony wieczorem , liczyliśmy na przybycie do Nysy na godz. 19 - 01.05.2007R. Lecz jazda była szybsza jak obliczaliśmy, więc w Ołomuńcu poszliśmy poszukać śladów wojaka Szwejka na placu rybnym, niestety nie znaleźliśmy śladów ani pamiątek Szwejka. Zagadnięci Czesi niechętnie odpowiadali, widać nie lubią Szwejka. W Nysie byliśmy już o 12 godzinie 01.05.2007R, część wojska poszła zwiedzać miasto reszta poszła odpoczywać i zażyć kąpieli. Po kolacji dowódcy omawiali uroczystości flagi państwowej, w których mieliśmy uczestniczyć następnego dnia. Narada sztabu trwała do 23- 01.05. 2007R. Rano po śniadaniu wykonaliśmy musztrę, napełnialiśmy urny ziemią przywieziona z Regio. O godz. 12 rozpoczęły się uroczystości w Rynku, wykonaliśmy przegląd wojsk, złożenie raportu dowódców, musztrę paradną i odśpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego przy akompaniamencie orkiestry, przemówienie wygłosiła burmistrz Nysy. Po przemówieniu wręczyliśmy Burmistrzowej Nysy i delegacji szkoły im gen JH Dąbrowskiego urny z ziemią włoską i dla szkoły drzewko wolności udekorowane wstęgami włoskimi, francuskimi i polskimi. Legia Nadwiślańska wykonała musztrę pokazową a artyleria wykonała trzykrotną salwę pod historyczną komendę artyleryjską, pokazy były tak atrakcyjne, że zostały nagrodzone gromkimi brawami. Opuściliśmy plac, bo pilnie musieliśmy zdążyć na uroczystości do Częstochowy. Dotarliśmy tam na czas, Policja zblokowała ruch, aby nas wprowadzić na Aleje Najświętszej Marii Panny, którymi dotarliśmy pod Urząd Miasta Częstochowy, tam przyjął nas prezydent Częstochowy. Tak jak w Nysie, zaprezentowały się nasze wojska następnie wygłosił przemówienie prezydent, po przemówieniu wspólnie z nim posadziliśmy drzewko wolności tak jak zrobił to JH Dąbrowski w Regio w 1797 r. , wystawiliśmy wartę nad grobem nieznanego żołnierza . Maszerując do klasztoru na Jasnej Górze dokonaliśmy zmiany warty nad grobem i pomaszerowaliśmy do klasztoru, tam wykonaliśmy salwy z karabinów i armat. Po salwie wyruszyliśmy z urną napełnioną ziemią z Regio na mszę. Zostaliśmy dopuszczeni pod sam ołtarz za kraty ze wszystkimi wojskami a dowódca operacji pod sam ołtarz, mszę odwiedziło dwóch biskupów. Na znak dany przez ojca Jacka prowadzącego mszę ku czci patriotów, wydałem rozkaz werblistom i w takt werbli poczet honorowy zaniósł urnę do ołtarza. Po przekazaniu urny wydałem rozkaz opuszczenia kaplicy. Kwatery osiągnęliśmy ok. godz. 20, przy ognisku wspominaliśmy Regio Emilia i planowaliśmy następne wyprawy do 4 godziny 03.05.2007r, rano zjedliśmy szybkie śniadanie i wyjechaliśmy dalej. Do Warszawy wyruszyliśmy o godz. 7 rano, na miejscu byliśmy o godz.10,30. Pospiesznie rozładowaliśmy armaty i pozostały sprzęt i wyruszyliśmy zwartą kolumną na uroczystości w Warszawie przed Grobem Nieznanego Żołnierza. Na placu pod grobem Nieznanego Żołnierza wspomniano o Nysie i Legii Polsko-Włoskiej w trakcie uroczystości państwowych. Wojska historyczne po raz drugi uczestniczyły w uroczystościach państwowych przy pomniku. W tym roku nasza ekspedycja dostąpiła zaszczytu uczestniczenia w tym święcie narodowym, co świadczy o tym, że rząd w pełni docenia nasze działania na polu utrwalania pamięci narodowej. Z placu Piłsudskiego wyruszyliśmy pod Zamek Królewski, aby zrekonstruować przybycie wojsk Legii z Włoch do Polski. Tutaj opisano naszą drogę „ z ziemi Włoskiej do Polski..”, jaką odbyliśmy ku czci 20 000 poległych we Włoszech legionistów, którzy oddali życie za wolność Ojczyzny. Porucznicy Jan Pietruszka i Marek Szczerski za szczęśliwe przeprowadzenie Operacji Mazurek otrzymali awans na kapitanów.
Tak została zakończona Operacja Mazurek .

Marek Szczerski

Share Link: Share Link: Bookmark Google Yahoo MyWeb Del.icio.us Digg Facebook Myspace Reddit Ma.gnolia Technorati Stumble Upon