Menu strony

Na forum Arsenału

Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831
Forum - Nowe posty
  • [Bitwa] Twierdza Wisłoujście 4-6 maj 2012.
    Zrobione. Dałem też na na FB.
  • [Barwa i broń] Markietanka
    W poście z 08-06-2011 na drugim zdjęciu od dołu, koleżanka z regimentu AK ma na sobie suknię typu caraco Podrzucam parę informacji dotyczących owego odzienia: ""KARAKO (caraco) - gładki...
  • [Bitwa] Kalendarium 2012
    Plan uroczystości 2012 25 lutego 2012 - 11.00 Plac Szembeka - koncentracja wojsk i odprawa dowódców - 12.00 Przegląd wojsk historycznych, raport komendanta placu składany władzom dzielnicy -...
Bitwa o Nysę 2007
Wpisany przez Arsenał   
środa, 20 stycznia 2010 13:14
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)

W tegorocznych Dniach Twierdzy Nysa było:
- 739 żołnierzy
- w tym 375 Czechów
- 45 armat
- 14 koni
- 30 markietanek
- bitwa planowana na min
- bitwa trwała 90 min
Zapewne inscenizacja bitwy o Twierdzę Nysa z okazji 200 lecia , była największym tegorocznym wydarzeniem rekonstrukcji okresu napoleońskiego w Polsce. Prawdopodobnie była to największa inscenizacja w ogóle w Polsce tego okresu. Logistycznie miasto wywiązało się wręcz na 5 w skali pięcio punktowej. Jakkolwiek cała bitwa była typowa, niczym autor scenariusza nas nie zaskoczył, to ogrom widowiska zatarł wszelkie niedoróbki. Wpuszczono wojaków na plac i zaczęła się jatka przez 40 min, potem tempo bitwy osłabło. Ostatnie 20 min planowanej bitwy rozgrywało się na dwóch frontach bez przekonania. Jedni bili się jeszcze w centralnej części, a artyleria francuska spychała do twierdzy Prusaków. Po 60 minutach bitwy, brama twierdzy była zablokowana i prowadzono regularną wymianę ognia artyleryjskiego. Prusacy niby przegrani, a nie mieli zamiaru się poddawać. Zaczęli blokować bramę forteczną szykując się do dalszej obrony, podłożenie miny pod bramę nie pomogło. Jednak obrońcy zdecydowali się uchylić bramę dla powracających Prusaków. Wykorzystałem ten moment i zaatakowałem bramę z przygodnymi wojakami, którzy akurat przyglądali się wymianie ognia artylerii obu stron. Zaczęliśmy pchać nie domkniętą bramę , lecz nie mogliśmy jej przepchnąć, było nas za mało. Po chwili usłyszałem jakieś krzyki , obracam się, a tu jedzie rozpędzony tabor armatni w kierunku bramy. Pomyślałem, że to taran przygotowany do rozbicia bramy , niestety były to oddziały Prusaków powracające do fortu. Obrońcy otworzyli bramę aby ich wpuścić i to był błąd, bo reszta naszych wojaków wsparła nasze przepychanki i ok 100 wojaków zaczęło napierać na bramę z taką furią, że myślałem, że przecisną mnie przez te kraty. Krata ustąpiła wpadliśmy do twierdzy było po bitwie. Znowu Victoria. Za bramą spotkałem Achmeda, stał nieruchomo i patrzył w swoje myśli. Podszedłem potrząsnąłem jego rękę , pytam i jak było? , a on - czegoś takiego jeszcze nie widziałem.
Ten komentarz Achmeda wystarczy jako rekomendacja nyskiej batalii. Ci co nie byli niech żałują to była wspaniała przygoda.

Korespondent wojenny

kpt. Marek Szczerski

Share Link: Share Link: Bookmark Google Yahoo MyWeb Del.icio.us Digg Facebook Myspace Reddit Ma.gnolia Technorati Stumble Upon