|
24 czerwca przypada rocznica przejścia Napoleona przez Niemen w roku 1812-tym. To o nim pisał Mickiewicz:
"O roku ów! kto ciebie widział w naszym kraju! Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju, A żołnierz rokiem wojny; dotąd lubią starzy O tobie bajać, dotąd pieśń o tobie marzy. (…) Bitwa! gdzie? w której stronie? pytają młodzieńce, Chwytają broń; kobiety wznoszą w niebo ręce; Wszyscy pewni zwycięstwa, wołają ze łzami: "Bóg jest z Napoleonem, Napoleon z nami!"[1] Z tej okazji w miejscowości Dziewoltowo (Deltuve) koło Wiłkomierza (Ukmerge) na Litwie organizowana jest rekonstrukcja historyczna upamiętniająca jedną pierwszych potyczek tej kampanii. Przypomnijmy pokrótce historię tego starcia:
"Tegoż dnia[2] doszło do pierwszego większego boju w tej kampanii. Oudinot nie dopadł 27 czerwca Wittgensteina pod Szatami; korpus rosyjski zdołał właśnie przejść na Wiłkomierz. Mimo wielkiego rozciągnięcia swych wojsk, Oudinot podjął o brzasku dnia 28 czerwca ogólny ruch na przeciwnika. Pod Dziewałtowem, 9 km od miasta, w godzinach popołudniowych natknął się na tylną straż rosyjską; spędził ją z dwóch kolejnych pozycji, wreszcie jednak, pod samym Wiłkomierzem, trafił na przygotowany opór wzmocnionej tylnej straży generała Kulniewa (4 bataliony, 8 szwadronów, 3 sotnie, 12 dział), opór ten złamał po dwugodzinnym boju czołowym natarciem jednej dywizji piechoty Legranda oraz brygady strzelców konnych Castexa, rzuconej dość lekkomyślnie do szarży pomiędzy bataliony i baterie nieprzyjacielskie w ulice miasta. Wódz francuski nie manewrował, nie wyzyskiwał swej przewagi liczebnej; tylko swoim obyczajem rzucał swe siły paczkami po linii największego oporu. Pod osłoną tych walk ariergardowych przeciwnik zdołał bez większego uszczerbku, poza porzuceniem szpitali i części taborów, wycofać się za rzekę Świętą i lewym jej brzegiem ku Ucianie w stronę Dyneburga. Oudinot koncentrował utrudzone ogromnie wojska pod Wiłkomierzem. Tak kończyła się pierwsza faza manewru wileńskiego: skok lwa na upatrzoną ofiarę. Ale ofiara wymykała się: skok trafł w próżnię. Można wierzyć Caulaincourtowi i innym relacjom, że cesarz nie był zadowolony z wyniku. Zawód pokrywał maska optymizmu, podkreślając w rozmowach, że Rosjanie bez boja oddają mu Polskę. Davout pisał nazajutrz do żony: „Manewry cesarza sprawią, że kampania ta nie będzie bardzo krwawa wzięliśmy Wilno bez boju i zmusiliśmy Rosjan do ewakuacji całej Polski; taki początek wart jest wielkiego zwycięstwa".[3]
INFORMACJA DLA UCZESTNIKÓW IMPREZY
25 czerwca18.00 - Zjazd uczestników do Dziawoltowa (Deltuve), rozbicie obozu.
26 czerwca8.00 - Śniadanie. 8.00-11.00 - Rejestracja uczestników. Zebranie oficerów. 11.00 - Odjazd do Wiłkomierza. 12.00 - Defilada w Wiłkomierzu, na pl. Kiejstuta. 13.00 - Apel poległych przy obelisku na polu walki. 13.30-15.30 - Obiad. 16.00 - Inscenizacja Walki. 17.00 - Zbiórka, prezenty, bratanie... Zawracanie do obozu. 17.10-19.00 - Życie w obozie, obóz otwarty dla publiczności. 19.00 - Łaźnia, muzyka, piwo... 21.00 - Umordowania przywodcuw[4] 23.00 - Romansy, kołysanki, sen.
27 czerwca10.00 - Śniadanie. 11.00 - Łzy, pocałunki...
Uczestnicy imprezy będą zaopatrywani w proch, słomę, drewno, wodę, żywność, piwo. Należy zabrać własne naczynia i sprzęt obozowy. Prośba by palić tylko fajki.
Żołd: około 100 zł dla żołnierza, 50 zł - dla markietantki.
[1] "Pan Tadeusz", Adam Mickiewicz, Księga XI. [2] 28 czerwca 1812 r. [3] "Wojna 1812 roku", Marian Kukiel, Kraków 1937, str 297-298. [4] Pisownia oryginalna :-) |
| Poprawiony: środa, 25 sierpnia 2010 07:33 |
Szukaj
Sonda
Jesteś tutaj:
Biuletyn
Odsłon : 854690
Na stronie
Naszą witrynę przegląda teraz 18 gości
Chmura tagów
Dodaj do Facebook
Find us on Yahoo
|
Click to join PolishLancersPublicSite
|
| Poprawiony: środa, 20 stycznia 2010 07:59 |
Menu strony
Na forum Arsenału
| Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831 |
| Forum - Nowe posty |
|
| Dziawoltowo, Litwa - rekonstrukcja potyczki z 1812 roku
Wpisany przez Arsenał
czwartek, 24 czerwca 2010 21:20
|















