Plan uroczystości 2012
25 lutego 2012
- 11.00 Plac Szembeka - koncentracja wojsk i odprawa dowódców
- 12.00 Przegląd wojsk historycznych, raport komendanta placu składany władzom dzielnicy
-...
Super akcja szkoda że tak niedziałają na serjo jak podesłałem kiedyś namiar na niemiecki bombowiec to tak działali że wylądował na złomie i tyle natemat ich działań. Był to wrak He 277 a znaleziony...
Jako wzór do utworzenia ułańskich pułków w armiach obcych posłużyli bezsprzecznie ułani polscy. Zarówno nazwa, przedtem nieznana, jako też i strój wybitnie polski: praktyczna kurtka ułańska i czapka rogata w mniej lub więcej skażonej formie, przetrwały aż do czasów najnowszych we wszystkich prawie państwach europejskich.
Dzieje polskich formacyj wojskowych w armii austriackiej po pierwszym rozbiorze przedstawił obszernie Józef Wawel - Louis w „Okruszynach Historycznych", zbieranych po dawnych aktach, archiwach i dziennikach, wyd. Kraków 1898. Ponieważ mało stosunkowo uwagi poświęcono dotychczas historii organizacji, umundurowania i uzbrojenia tych oddziałów, pozwoliłem sobie., korzystając z powyższego źródła, przypomnieć garść szczegółów, w nadziei, że ktoś z szanownych czytelników zechce pewne może nieścisłości poprawić, względnie szczegóły uzupełnić.
Cesarz Józef II patentem z dn. 16 listopada 1781 r. stworzył hufiec konny, składający się ze szlacheckiej młodzieży polskiej, dobrowolnie przybywającej z kraju, bądź służącej już w wojsku austriackim.
Hufiec ten w sile 60 koni, powołany do służby cesarskiej w Wiedniu, otrzymał nazwę polskiej gwardii, zwanej także gwardią galicyjską. Organizacja jej odbyła się na wzór gwardii węgierskiej. Szeregowcy gwardii polskiej otrzymali żołd i rangę chorążych. w armii, a w r. 1786 posunięto ich do stopnia podporuczników. W zależności od tego stopnia najniższego stworzo no odpowiednie rangi podoficerów i oficerów gwardii. Dowódcą, czyli kapitanem gwardii został ks. Adam Czartoryski, generał Ziem Podolskich, kawaler orderów Orła Białego, św. Stanisława i św. Andrzeja. Stopień kapitana gwardii odpowiadał randze generała kawalerii w armii.
(Artykuł z przedwojennej Broni i Barwy, Nr 7/1935, atr. 150 i nast.)
Przed paru laty Muzeum Wojska uzyskało niezwykle ciekawe komplety umundurowania i ekwipunku końskiego z berlińskiego Zeughausu. Pomiędzy temi przedmiotami znajduje się sześć kompletnych rzędów końskich, strzelców konnych, ułanów, artylerji konnej i żandarmerji. Postaram się dać zwięzły opis jednego z tych rzędów, a mianowicie strzelców konnych, ułanów, artylerii konnej i żandarmerii. Postaram się dać zwięzły opis jednego z tych rzędów, a mianowicie strzelców konnych. Ułańskie różnią się jedynie tem, że zamiast tulei do karabinka, posiadają tuleję do lancy, przypiętą do prawego strzemienia. Terminologja przy opisie, wzięta z dzisiejszego regulaminu, dającego opis rzędów końskich. Komplet składa się z uździenicy z uwiązem i uzdy; wszystko wykonane ze skóry czarnej.
"16 maja 1811 roku, pod wsią Albuera w Hiszpanii, stanęły naprzeciw siebie dwa korpusy: angielski marszałka Beresforda i francuski marszałkaSoulta. Wczesnym rankiem brygada generała Colborna rozwijała się do walki na prawym skrzydle sprzymierzonych wojsk angielski – hiszpańsko – portugalskich gdy spadła na nią szarża Ułanów Nadwiślańskich. Pierwszy przyjął ją 3 puł piechoty liniowej, the Buffs. Przyjął i zginął. Ten sam los spotkał następne pułki brygady: 48 (Northamptonshire) i 66( Royal Berkshire). Na sześć sztandarów (trzy królewskie i trzy pułkowe) ułani zdobyli pięć. W ciągu całej kampanii kampanii hiszpańskiej, armia francuska zdobyła osiem angielskich sztandarów, czyli zaledwie trzy własnymi rękami. Szarżując dalej, pułk (stan do boju 28 oficerów i 563 ułanów) uderzył na angielską baterię artylerii , zdobywając pięć dział. Przeciwko rozproszonym w walce ułanom, marszałek Beresford rzucił 4 pułk dragonów, lecz został w ciągu kilku minut rozniesiony na lancach, tracąc dwóch dowódców szwadronów wziętych do niewoli.
Szarża pod Albuerą jest niemal nieznaną w Polsce, natomiast jej wpływ na taktykę jazdy był bez porównania większy. Cesarz Napoleon , po bitwie pod Albuerą rozkazał przezbrojenie sześciu pułków dragonów na pułki lansjerów. Pułk Nadwiślański został rozwinięty do dwóch pułków (7 i 8). Pamiętając te oraz inne liczne cięgi z ręki nadwiślańskich , natychmiast po objęciu naczelnego dowództwa, Lord Wellington rozkazał zorganizować pułki ułańskie. Pułki te otrzymały mundury na wzór polski, a ich wyszkoleniem zajęli się polscy instruktorzy , zwolnieni z obozów jeńców w Anglii."[1]
Bronią, która zapewniła kawalerii polskiej tak znaczne sukcesy była lanca. Ponieważ w omawianym okresie historycznym była ona bronią typowo polską należy się jej szczególna uwaga.
Miejsce postoju kawalerii XIX wiecznej w świetle wspomnień i regulaminów
Wpisany przez Arsenał
wtorek, 19 stycznia 2010 07:45
Albrecht Adam: "Biwak kawalerii w Sołecznikach Wielkich". Obraz z początków kampanii 1812.
Obóz kawalerii napoleońskiej
Kawaleria kwaterowała inaczej w warunkach pokojowych, inaczej w polowych. W tych drugich przyjmowano w XIX wieku, że najlepsze miejsca postoju są w pobliżu miast i mniejszych miejscowości (dostępność furażu). Ponieważ w warunkach wojennych o takie trudno zwykłą formą obozu był biwak. To rozróżnienie rzuca się oczy chociażby w pamiętnikach z 1812-ego, gdzie w drodze przez tereny cesarstwa i państw sprzymierzonych nad marszem czuwała intendentura i komendanci placów, a po przekroczeniu Niemna standardem stał się przysłowiowy biwak pod chmurką. Nocleg w stajni, czy oborze był luksusem którym nie pogardzali nawet marszałkowie Francji. W marszu nie korzystano z namiotów, gdyż te stanowiłyby zbędne obciążenie dla koni i opóźniałyby pochód i manewrowość, co stanowiłoby zaprzeczenie roli kawalerii jako oczu i uszu armii, tudzież jako siły zaczepnej. Namioty pozwalałyby również przeciwnikowi na szybką ocenę liczebności oddziału. Jak pisał Załuski:
„Czem zaś wojsko Bonapartego miało górę na wszelkiemi wojskami, i czego się od niego nauczyliśmu, było to: że oficerpiechoty niósł cały swój bagaż na plecach i maszerował pieszo, tak jak każdy żołnierz: tylko szef batalionu, sztabs-oficerowie, adjutanci, mieli i musieli miec konie, a to dla komendy, i roznoszenia rozkazów. A oficer od jazdy miał jeden mantelzak szczupły na swoim, a drugi na luźnym koniu; bagażów żadnych, namiotów żadnych, obóz pod gołym niebem, koczowanie.”
Obozowisko umieszczano w miejscu możliwie trudno dostępnym dla przeciwnika, a zarazem zapewniającym możliwość szybkiego opuszczenia w różnych kierunkach. Dla pojenia koni konieczna była bliskość strumienia i pożądany las by zapewnić im i jeźdźcom ukrycie przed wrogiem i przed pogodą.
Widzieliśmy pułki kirasjerów francuskich stojące w ogniu jak mur, łamiące czworoboki, biorące baterie, a mieszające się na krzyk kozactwa, i kto doświadczył, niechże utrzymuje, że wielkość i siła fizyczna centaurów jest zaletą jazdy w jej całości. Każdy wie, jak jest potrzebnym, a ledwie nie koniecznym mieć za linią zacierający oddział odwodowy, choćby mniejszy, ale często nie może dzielić sił swoich, często więc trzy lub więcej razy otrzymuje zwycięstwo i tyleż razy utrzymać go nie może. Zdaje mi się, iż w wielu razach można by temu choć w części zaradzić, zmieniając szyk dotychczas przyjęty w kawalerii. Wykładając myśl moję, będę używał wyrazów oznaczających tak, jak je wojsko polskie w owym czasie używało, a to z wielu przyczyn, z których tym razem żadnej nie powiem.
Ustawienie oddziału po wydanej komendzie: SZWADRON – FORMUJ SZEREGI! (lub: Formuj się!)
(Escadron – pour monter!)
Ugrupowanie: szwadron ustawiony dwoma szeregami. Kawalerzyści – pieszo z lancami, konie trzymane za uzdy.
Postawa lansjera przed dosiadaniem konia:
Postawę jeźdźca określa „Rozporządzenie tymczasowe na temat ćwiczenia i manewrów kawalerii”, tj.: Lansjer będzie stał obok i na wysokości głowy swojego konia, trzymając prawą ręką uzdę; cztery palce dłoni zamknięte, kciuk powyżej; w lewej ręce będzie trzymał pionowo lancę na wysokości temblaka, łokieć opierając o drzewce. Okucie lancy powinno być umieszczone w odległości jednego kciuka od małego palca lewej stopy (Pl.2.)