Robiłem ostatnio porządki w komputerze i znalazłem nieco już "zakurzonych", swoich amatorskich produkcji sprzed lat paru. Dla tych z lepszą pamięcią i dłuższym stażem zamieszczam w dziale w części poświęconej multimediom w dziale Download film z potyczki w Kręgu pod Koszalinem (23-24 lipca 2004 r.). Można zobaczyć jak wiele się od tego czasu zmieniło. Oryginał zapisywałem w formacie MPEG-2 (DVD). Choć na stronę skonwertowałem do RealMedia (c) to i tak ponad 190 MB. kto ma czas, ochotę i łącze: zapraszam do oglądania. Za miesiąc zdejmę ten i położę kolejny film (Ostrołęka? Wilno? Ciechanów?). Zaczynam od Kręgu, bo ukazywał potyczkę z pierwszej wojny polskiej, co na dwustulecie jest jak najbardziej na czasie.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Do multimediów (j.w.) dodałem wyemitowany swojego czasu w TV Sanok wywiad ze Szwoleżerem. Wywiad był częścią programu dr. Andrzeja Olejko "Wyciągnięte z zapomnienia". Format Real media 36 MB.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Czołem!
Droga Izuś, to stara produkcja. Ma jakieś parę miesięcy. Przedstawia nasz zeszłoroczny Pułtusk i walkę o ostatnią rolkę papieru w toi toi'u.
Pamiętam bardzo dobrze, to dopiero były jatki
A podobał się?
Wiek: 20 Dołączył: 06 Sie 2007 Posty: 9 Skąd: K.P.(Podkarpacie)
Wysłany: 2007-08-06, 13:45
Czołem!
Oglądałem ostatnio, stary już film "Patriota" z Melem Gibsonem w roli głównej.
Film bardzo mi sie podobał, tylko mam jedno pytanie czy ten film chociaż trochę był oparty na faktach historycznych czy to była czysta fikcja?
W ostatnim zeszycie Bitwy Świata nr 21 (dołączanym do Rzeczpospolitej) opisane są największe batalie w czasach, w których rozgrywa się akcja filmu "Patriota". Zdaje mi się, że bitwę o Yorktown opisano również w książce "Ostatni Mohikanin".
_________________ Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń
Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko...koń.
czy ten film chociaż trochę był oparty na faktach historycznych czy to była czysta fikcja?
Fakty:
1) wojna o niepodległość Stanów Zjednoczonych miała miejsce;
2) w wojnie uczestniczył generał Horatio Gates i parę innych postaci historycznych w filmie przywołanych.
Reszta to fikcja. By wszakże powiązać temat z zakresem objętym niniejszym forum przypomnę, że polscy ochotnicy nie ograniczali sie do Kościuszki i Puławskiego. Zachęcam do prześledzenia ich związku, choćby z w/w generałem Gatesem Dla ułatwienia parę nazwisk (mniej znanych): Baldeski, Beniowski, Kotkowski (Kolkawski, Kotskoelski), Kraszewski, Litonski, czy Rogowski. Pobieżnie znaleźć można o nich tutaj: http://www.clevelandmemory.org/ebooks/polish/ Po pewnych studiach znaleźć można o nich niemało, by wskazać choćby muzeum w Warce, czy placówki w USA.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Wybierałem sie ostatnio na mikołajkowe zakupy do Empiku i znalazłem dwie z omawianych wcześniej w tym wątku pozycji Bondarczuka: Wojna i Pokój oraz Waterloo. Wczoraj w nocy w telewizji PULS obejrzeć zaś można było film "Jeniec Europy" Kawalerowicza, który ponoć został również wydany w tym roku na DVD.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2007-11-19, 09:05
W wypożyczalniach (więc pewnie i w sklepach) pojawił się ostatnio film pt. "Napoleon (i ja)". Jeszcze go nie oglądałem, ale zapowiada się interesująca: opowiada, nie typowo, o pobycie Cesarza na Elbie i związanych z tym melodramatycznych wydarzeniach. Można więc spodziewać się choć paru sekund ze szwoleżerami. Jednak ostrzegam: nie spodziewajcie się tu rewelacji, bo film zrobili Włosi. Ale przynajmniej temat nie ograny. No i jest Monica Belucci...
Już jestem po seansie. Nie jest to arcydzieło i raczej do historii filmu nie wejdzie. Fabuła dobrze pomyślana, choć może zawiera zbyt wiele wątków. Stąd pewien niedosyt, bo wiele z nich jest zbyt płytko zarysowanych. Kostiumy i dekoracje niezwykle soczyste – stroje elbańskich mieszczan, wnętrza i pojazdy budzą marzenia, by ktoś pokazał tak Księstwo. Niestety im kostium bardziej wojskowy – tym gorszy. Szwoleżerowie (a są, są...) maj dość poprawne wykończone mundury, ale niestety błękitne. Przy cesarzu kręci się zamiast mameluka ciemnoskóry żuaw (bo w końcu co za różnica...). Gwardia robi chwyty bronią bardzo pięknie tyle, że XX-wiecznie. Wypatrzyłem także karabiny kapiszonowe.
Trzeba jednak uznać mimo wszystko, że film jest dość udany w porównaniu z ostatnimi produkcjami. Bez zadęcia, z dobrym kawałkiem filmowego rzemiosła. Zagrany z typowo włoskim temperamentem (te kłótnie... jakże stylowe) zyskuje przez to wiele (pozdrawiam paździerzaków z „Twierdzy szyfrów”) na oglądalności. Polecam go szczególnie badaczom cywilnych strojów epokowych, zwłaszcza kobiecych. Warto podpatrzeć niektóre rzeczy. Szczególny zachwyt budzą kostiumy belle Moniqu Bellucci, wygląda ona szczególnie pięknie w swych toaletach. I nie oto chodzi, że ładnemu we wszystkim ładnie...
Porównując „Napoleona...” do ostatnich „napoleońskich” produkcji francuskich i angielskich trzeba zauważyć podstawową różnicę – brak w nim gryzącej złośliwości, pomnikowości, robienia z bohaterów durniów albo silenia się na Wspaniałość. I przez to da się to oglądać.
Szkoda tylko, że Cesarz taki mało podobny.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Kochany MARO "Wojna i pokój" za - hmmmm prawie sto złotych - to pięciopłytowy album z lektorem i napisami do wyboru. Całkiem mile sie ogląda...i wspomina.
Pozdrowienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum