Wiek: 52 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 179 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-11, 17:37
Czołem,
pewnie były, zresztą z tamtych czasów znalazłem rysunki ruskich huzarów z pikami.
Krótki grot był pochodną dostępności a przez to ceny metalu, np. w kozackich ogłowiach była tylko jedna sprzączka.
Nasza lanca to broń wymagająca wprawy a tę nabywa jeździec ćwicząc obroty. Jest znowu różnica w użyciu lancy z długim tnącym grotem w porównaniu z taką z krótkim. Nasza tnie straszliwie, krótki grot może najwyżej tłuc, zatem nasza musi iść szybko nie koniecznie mocno, tą z krótkim grotem trzeba walić jak cepem. Pod Domanicami w 1831 ułani 2-go pułku wykłuli 200 moskali tracąc 4 czy 5 ludzi, przy dwukrotnej przewadze Rosjan.
Załączam rysunki namiotu dostałem je od Lubomskich zaraz po ich pierwszej wizycie w Polsce, przeleżały w moich papierach całe lata
a znalazłem je przy okazji szukania rysunków do lancy
Pozdrawiam
K
Co do smrodliwego kleju to bodaj najstarszy sposób polegał na odpowiednim gotowaniu kopyt które zawierają składniki kleiste.
Wiek: 52 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 179 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-11, 18:27
Czołem
do lancy potrzebny jest but przy strzemieniu, były dwa!!! przy każdym strzemieniu,
moje zrobiłem na podstawie dokumentacji francuskiej, strzemię z szparami widziałem kiedyś na kole,
było zdecydowanie późniejsze więc go nie kupiłem czego teraz bardzo żałuję.
Jest na forum oddzielny temat Lanca, przepraszam za ewentualne zamieszanie tematyczne.
Pozdrawiam
K
Strzemię wygląda trochę inaczej niż te, które widziałem, ale jest podobne. Zauważam dwie podstawowe różnice względem tego, które pokazywano mi jako lansjerskie z okresu. Tamto było mosiężne, a boki były zdecydowanie węższe. Co się tyczy buta, to był mocowany na rzemieniach. Ponieważ szwoleżerskie były wzorowane na nadwiślańskich, a się zachowały, załączam dla pożytku zainteresowanych. Przypuszczam, że w obu jednostkach były jednakie, lub bardzo podobne.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Było kika wzorów strzemion stosowanych przez lansjerów wszystkie były o kształcie gruszkowym a różniły się detalami i materjałem z jakiego były zrobione. Znajomy posiada orginalne strzemie jest stalowe i dotego kute. Widziałem też żelazne imosiężne odlewane
Wiek: 52 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 179 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-12, 00:12
Cześć,
Na strzemiona i nie tylko były określone przepisy co komu z czego przysługuje, "Kuźnia" wydała regulamin ubiorczy który jakiś czas temu recenzowałem dla nPK, warto go mieć, gdyż jest w nim wszystko, co prawda w opisach ale dokładnych, kolory sukna, materiał na strzemiona, jakie ostrogi i czy przykręcane czy przypinane.
POozdrawiam
K
Ztego co mi jest wjadome facet obrwał zimą 1812r podczaz tragicznego odwrotu
...to mi dużo wyjaśnia, gdyż z pewnością coś miał na sobie co zamortyzowało siłę uderzenia, a piki kozackie, no cóż - hm... wspomina o tym R. Pontier chirurg, który miał "...przyjemność..." zetknąć się dość dobrze z Kozakami - miały ostrza "...z upalonego na ostro drewna...".
Pozdrowienia
Wiek: 52 Dołączył: 20 Cze 2006 Posty: 179 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-01-20, 08:39
Witam
Załączam obrazek przedstawiający Albuerę wg Anglików.
Dorabiają naszym lansjerom okrutną "mordę" bo dostali od nich porządnego łupnia.
Pozdrawiam
KT
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum