Schyłek XVIII wieku był świadkiem poważnych zmian w większości europejskich armii.
Zaczęto wyodrębniać wyspecjalizowane jednostki, tak w artylerii jak i w piechocie. Przykładowo artylerię konną zaprowadzono do wspierania działań jednostek kawalerii.
Jazdę podzielono odpowiednio do zadań jakie miała wykonywać, podobnie i piechotę podzielono na ciężką, liniową i lekką.
Do zadań ciężkiej piechoty należało wspieranie działań liniowej, ale przede wszystkim przełamywanie szyków nieprzyjaciela,
co przy szykach i manewrach linearnych przesądzało o wygraniu bitwy.
Lekka piechota miała za zadania ubezpieczenia manewrów własnych oddziałów, zabezpieczenia wybranych stanowisk
jak i brania boków i tyłów nieprzyjacielskim wojskom. Odpowiednie jednostki grenadierskie i jegierskie (strzeleckie)
występowały we wszystkich ościennych krajach z którymi już wkrótce miała zmierzyć się osamotniona Rzeczypospolita.
Komisja Wojskowa Obojga Narodów pilnie przypatrywała się poczynaniom na polu zmian w wojskowości u sąsiadów i wyciągała wnioski. W etacie 100 tysięcznym z 1789 roku przewidziała istnienie rozbudowanej piechoty z podziałem na TRZY bataliony w każdym regimencie (I batalion grenadierów, II i III batalion fizylierów ), oraz samodzielne bataliony lekkiej piechoty – strzelców. Jednak jak tyle razy wcześniej i później, wszystko rozbiło się o finanse. Plany należało poddać korektom. W nowym tymczasowym etacie nie było już miejsca dla trzecich batalionów w piechocie (a drugich w jednostkach litewskich),
jak również dla niezależnych lekkich batalionów.
Umożliwiono jedynie zaprowadzenie kompanii strzeleckich bezpośrednio przy już skompletowanych regimentach.
Prawo to zapadło 4 VII 1790 roku . Dzięki temu prawu erygowano po 15 strzelców z jednym podoficerem na kompanię,
co razem dawało sumę 128 głów na regiment.
Najwcześniej zaprowadzono w/w kompanie w 2 RP szefostwa Wodzickiego i w regimencie Czapskiego,
ufundowaną przez marszałka sejmowego Małachowskiego.
20 kwietnia 1791 roku KWON przypominając o zapadłym prawie formowania kompanii strzeleckich nakazała, erygowanie strzelców przy kompletnych regimentach Fizylierów i im. Potockich, a w sierpniu tegoż roku w regimencie Ostrogskim. Kolejne kompanie powstały dopiero w następnym roku, w maju w regimencie Działyńskiego i w czerwcu w regimencie Gorzeńskiego.
Na strzelców pozwalano wybierać z szeregów żołnierzy wymusztrowanych, celnie strzelających, a równocześnie zdrowych, lekkich i obrotnych. Mundur jaki im przypisano był kroju polskiego, z kołnierzem i wyłogami podług koloru regimentu w którym służyli i z guzikami z numerem jednostki.
Do naszych czasów nie zachował się regulamin musztry, ale dzięki pracy Konstantego Górskiego mamy możliwość zapoznania się z tymczasową instrukcją, według której mieli być ćwiczeni strzelcy. Owa instrukcja zalecała pilne szkolenie w zakresie celnego prowadzenia ognia w każdej możliwej postawie, czy to idąc, stojąc, klęcząc, czołgając się, czy leżąc. Mieli być również szkoleni do skrytego podejścia nieprzyjaciela do odpowiedniego dobierania pozycji do zasadzek a nawet w pływaniu. Prócz powyższych samodzielnych zadań strzelcy przewidziani byli do współdziałania z macierzystym oddziałem. Idąc w awangardzie powinni byli dbać o zajęcie niebezpiecznych miejsc, cieśli. Mieli obowiązek ubezpieczenia bocznymi patrolami własnych oddziałów. Natomiast w czasie ataku powinni byli w szyku rozproszonym poprzedzać batalion i celnością strzałów eliminować wybranego przeciwnika. Z chwilą osiągnięcia linii ognia przez batalion, powinni byli natychmiast zrolować się na oba boki batalionu i stanąwszy za jednostką kryć jego flanki. Na przykład gdy piechota formowała czworobok, strzelcy powinni stać na zewnątrz szeregów w rogach czworogramu. Przy szykowaniu kompanii w szeregu strzelcy stawali przed środkiem zaraz za unteroficerami, a po uformowaniu tejże przechodzili z tymi unteroficerami za front kompanii.
Instrukcja ta bardzo nowoczesna jak na ówczesne czasy, dawała dużo niezależności lekkiej piechocie, swoiście ją promowała. Weźmy nawet sposób trzymania broni. Gdy byli w szyku powinni ją trzymać na lewym ramieniu jak inni, ale już w czasie boju lub poza służbą mogli nosić strzelby ”podług wygody i upodobania”. Dzięki instrukcji strzelcy stali się niezależną niemal elitarną służbą w szeregach piechoty, gdzie pruski dryl nie był egzekwowany jak w liniowej piechocie.
Uzbrojeni zostali w bardzo celne sztucery gwintowane. W lipcu 1790 roku KWON nakazała zamówić broń dla strzelców w fabrykach krajowych, jednak przez niedostatek rąk fabryki w Końskich i w Kozienicach nie obiecywały rychłego sprawienia tejże. Dlatego postanowiono wówczas zamówić na pierwsze potrzeby strzelców 400 sztuk sztucerów w Suhl w Saksonii.
Natomiast fabryki krajowe od 1 VIII 1790 roku do 8 IV 1791 roku zobowiązały się dostarczyć przeszło 1000 sztuk sztucerów (kozienicka 300, a końska 796). W tym okresie do zupełnego opatrzenia strzelców brakowało jeszcze 294 sztuki sztućców.
Mała ilość istniejących do tego czasu kompanii strzeleckich, wymusiła na KWON-nie wprowadzenie szkolenia do zadań lekkiej piechoty pododdziałów piechoty liniowej. Sprawozdanie z takiego szkolenia pozostawił nam Książę Wirtemberski w swym sprawozdaniu o manewrach pod Gołębiem. Do lekkiej piechoty wytypowano 200 ludzi z regimentu Działyńskiego,
którzy mieli za zadania między innymi ubezpieczenia własnej baterii artylerii,
osadzania wysuniętych przed własnymi szykami wiosek, jak również poprzedzania piechoty liniowej w czasie szturmu nieprzyjacielskiej baterii (posuwali się w szyku ale z „interwallami” czyli z przerwami przez które pod baterią wysypywali się cieśle do zrobienia przejścia przez palisady). Zachowała się jeszcze inna relacja, tym razem z czasów wojny z Rosją z 1792 roku zostawiona przez Kościuszkę o wydzieleniu strzelców (?) z regimentu Ilińskiego w Ostrogu w celu zasłonięcia odwrotu.
Konieczność posiadania lekkiej piechoty jak i korzyści możliwe do osiągnięcia przez wyżej wymienioną, skłoniły wyższych oficerów o postulowanie do zaprowadzenia większych struktur niż tylko kompanie strzeleckie.
I tak już w styczniu 92 roku Józef Książę Poniatowski wystąpił do Komisji Wojskowej z postulatami,
które umożliwiłyby polepszenie funkcjonowania dywizji. Między innymi postulował powołanie specjalnego korpusu strzeleckiego grupującego wszystkie poszczególne regimentowe kompanie strzeleckie.
W swej dywizji doprowadził do scalenia poszczególnych kompanii (z III, XIII i XIV Regimentu)
w batalionie strzelców na który pobierano oddzielnie żołd.
Podobnie i w kampanii litewskiej kompanie z koronnych regimentów II i X-go złączono i walczyły razem (GRANNE).
Było to nawiązanie do wcześniejszych planów Komisji, o zaprowadzeniu strzelców przy poszczególnych regimentach,
mających otrzymać w wypadku wojny własny sztab i komenderującego pułkownika. Wybuch wojny z Rosją umożliwił utworzenie tegoż korpusu. Został on sformowany na Pradze, na co mamy dowód istnienia samodzielnej struktury organizacyjnej tego Korpusu w raporcie podanym królowi trzynastego lipca 1792 roku.
Ów raport wyszczególnia w korpusie:
6 sztabsoficerów, 10 w średnim sztabie, 5 oficerów, 29 pod oficerów, 2 felczerów, 1 dobosza
oraz 210 strzelców razem z 2 wozami i 8 końmi . Za podstawę w szeregach tego korpusu należy przyjąć strzelców z litewskich, królewskich ekonomii z Grodna i Olity, a być może i ekonomii białowieskiej (miejscowości Czyże?).
Żołnierze praskiego korpusu otrzymali nowe umundurowanie przepisane im przez KWON 11 kwietnia 92 roku .
Krój mundurów był taki sam jak w całym wojsku, kolor zielony z kraprotowymi wyłogami, guziki były mosiężne,
szeregowi otrzymali czarne ledewerki i czarne kapelusze z podwiniętym z lewej strony rondem i zieloną kitą.
Oficerowie przy takich samych mundurach dostali giwery nowego kroju,
analogicznie jak zaprowadzane w tym czasie dla oficerów kawalerii.
Praski korpus strzelców wymaszerował razem z innymi oddziałami Byszewskiego w celu wzmocnienia oddziałów koronnych Poniatowskiego i litewskich Zabiegły. Po trzech dniach 20 lipca w obozie w Kobylanach Górnych nastąpił podział korpusu,
gdzie BKN Madalińskiego, 2 batalion piechoty Raczyńskiego, 1 bateria artylerii i połowa strzelców oddzieliła się w marszu idąc na Granne, a reszta pomaszerowała w kierunku Brześcia.
Reasumując, kompanie strzelców w działaniach 1792 roku zapisały się bardzo chwalebnie,
zdobywając sobie szacunek u wrogów i podziw wśród swoich, co przyczyniło się później w znacznej mierze do próby
rozwiązania ich istnienia za czasów rządów kliki targowickiej
(rezolucję o rozpuszczeniu strzelców ze swego Korpusu dostał Rymkiewicz w dniu 9VIII 92).
Nawiązanie do tradycji Korpusu miały za Insurekcji jednostki strzelców tworzone ad hoc w poszczególnych dywizjach.
I tak zachowała się księga fortragów dla poszczególnych jednostek wystawionych przez T. Kościuszkę.
Patenty z poszczególnych batalionów strzeleckich m. in. Biegańskiego i Dembowskiego, zbiorczo znajdują się w zeszycie opatrzonym tytułem – KORPUS STRZELCÓW.
Ich dokonania oraz zaszczytna służba, wpłynęła w niedalekiej przyszłości na obstawianiu przez Henryka Dąbrowskiego przy niezbędności uformowania strzelców przy kompaniach w Legionach.
Takie były początki służby woltyżerskiej w Wojsku Polskim.
Pozdrowienia - Dariusz i Damian Szpakowscy.
Pierwszy etat 100 tysięcznej armii przewidywał po cztery bataliony strzelców dla obu armii, koronnej i litewskiej.
Będąc w CBW przyjrzałem się troszkę tym zapiskom etatowym.
W sztabach powinno być 40 osób:
1 płk, 1 ppłk, 2 mjr, 4 adiutantów, 4 batalionsfelczerów, 4 sztabsfurierów, 16 felczerów, 4 puszkarzy, 4 podprofosów.
A w kompanii:
1 kpt, 1 por, 1 ppor, 1 chor, 1 feldfebel, 1 sierż, 7 kaprali inclusiv furiera, 2 trębaczy, 132 strzelców = 147.
RAZEM BEZ SZTABU:
12 kpt z kompanią;
4 kpt sztabowych;
16 por;
16 ppor;
16 chor;
16 feldfebli;
16 sierżantów;
112 furierów i kaprali;
32 trębaczy;
2112 strzelców.
Ponadto 16 wozów kompanicznych czterokonnych i 16 koni furierskich.
Ale najciekawsze jest wyposażenie:
2256 broni gwintowanej po 54 zł;
2256 ładownic z kartuzami;
20 par pistoletów furierskich;
2256 pistoletów strzeleckich pojedyńczych;
2316 pałaszów;
2316 flasz blaszanych;
2316 koców obozowych;
2316 toreb prowiantowych.
Jak widać etat przewidywał dla każdego ze strzelców pistolet, manierkę (Sasi mieli jedną na paru żołnierzy),
oraz nie przewidywał plecaków / pakunków dla żołnierzy.
Rysunki Harasimowicza dotyczące strzelców całkowicie potwierdzają się w tych wypisach!
Marcinie, jak byś mógł go wkleić
Z tymi strzelcami to jest kłopot.
Etat batalionu strzelców z 1794 (oraz z 22.V.1792)
Sztab wyższy - 1 płk/ppłk/mjr
Sztab średni - 1 kwatermistrz-audytor, 1 adiutant, 1 sztbschirurg, 1 kapelan
Sztab niższy - 1 sztabsfurier, 1 sztabskornista, 1 puszkarz, 1 wagenmajster, 1 profos
4 kompanie każda - 1 kpt/sztabskpt, 1 por, 1 ppor, 1 sierż, 1 furier, 1 felczer, 1 kornista, 10 oberstrzelców, 114 strzelców
Razem 534 żołnierzy.
Ale bataliony Biegańskiego i Dembowskiego miały liczyć etatowo 506 żołnierzy. I tu zagwostka. Wg jakiego etatu? Ponadto regimentach ( Np Reg1PK) utworzono 9 kompanię strzelców. I tu to samo pytanie wg jakiego etatu? Z kolei III batalion Regimentu 5 tworzony jako strzelecki, miał organizację jak batalion liniowy. Dodajmy organizację 1 sierżanta i 15 strzelców na kompanię muszkieterów i mamy całkowitą dowolność w formacji strzelców .
Z tymi strzelcami prawdopodobnie było tak jak z regulaminem dla nich. Czyli napisano tylko maleńka instrukcję a potem wszystko poszło swoim torem. Zaczeto przecierać szlak, potem wybuchła wojna 1792, nastepnie targowica, która udupiła reorganizację armii a potem rok 1794 gdzie tez nie było czasu na zabawę w przepisy. Tam gdzie udało się sformowac strzelców to po prostu szkolono ich według instrukcji i na podstawie wzorców podpatrzonych u Austryjaków, a uzywano tak jak potrafiono. Dopiero zaczynam rekonstrukcję tego rodzaju piechoty 5 regimentu fizylierów, ale po przeczytaniu kilku zdań na ten temat w opracowanich takie właśnie wnioski mi przychodza do głowy. Jeszcze wiele nauki przedemną.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum