Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Kule armatnie generała artylerii koronnej A.Bruhla
kir
początkujący


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-07-05, 16:34   Kule armatnie generała artylerii koronnej A.Bruhla

Witam wszystkich, od pewnego czasu badam z zaciekawieniem historię polskiej artyleri stosowanej w XVIII w. Szczególnie zwracałem uwagę na poczynania generała Aloizego Bruhla. Udało mi się dotrzeć do kilku egzemplarzy kul znalezionych w bezpośrednim sąsiedztwie Pałacu Bruhla stojącego do dziś na Warszawskich Młocinach.

Starałem się przypisać „znaleziskom” odpowiednie wagomiary i wydedukować kiedy mogły zostać zgubione :)
Proszę o ewentualne uwagi
Dotarłem do informacji że w latach 1778-1787 w Młocinach odbywały się ćwiczenia artylerii. Zapewne właśnie wtedy kule zostały wystrzelone.

1. GRANAT lub BOMBA 32-funtowa? (średnica 25,7cm) waga bez prochu 31,5kg [z moździerza oblężniczego]
wg mojej wiedzy jest to raczej bomba, w „Zasady Nauki Artylleryi” autor twierdzi że granaty odlewano bez uszu, jednak czy w naszej artylerii też takie rozróżnienie było?
w 1775r odlano 2 moździerze 32-funtowe, No1,2 (przechowywane w cekchałzie warszawskim do 1793...)
w 1780-1789 odlano 2 moździerze 32-funtowe No3,4 (przechowywane w cekchałzie warszawskim do 1793...)
- w ok.1767r zrobiono w Ruskim Brodzie 189 bomb 32-funtowych do moździerzy
zrobiono w Ruskim Brodzie 388 granatów 32-funtowych

Jestem ciekaw czy zachował się do dziś moździerz tego typu? Czy są jakieś ryciny przedstawiające ten egzemplarz?


2. KULA 12-funtowa (średnica 11,8cm) waga 5,9kg [z armaty polowej]
w 1774r odlano 2 armaty 12-funtowe
w 1779r odlano 4
w 1780-1789r odlano 8 armat 12-funtowych No 7 do No12

3. KULA 6-funtowa (średnica 8,9cm) [z armaty polowej]
w 1771r odlano 4 armaty 6-funtowe
w 1778r dolano 6
w 1780-1789r odlano 12 armat 6-funtowych No 13 do No24

4. KULA 3-funtowa (średnica 6,9cm) [z armaty polowej]
Znak wytwórcy litera "B" najprawdopodobniej kula pochodzi z wytwórni Bruhla
w 1738r odlano 2 armaty 3-funtowe (przechowywane w cekchałzie warszawskim do 1789)
w 1767r H.Bruhl darował 6 armat 3-funtowych wraz z wozami i amunicją
w 1767r odlano 6 armaty 3-funtowe
w 1771r odlano 4 armaty 3-funtowe
w 1772r odlano 2
w 1773r odlano 14
w 1780-1789r odlano 27 armat 3-funtowych No 27 do No54

Za rządów Bruhla używano jeszcze innych wagomiarów których niestety nie widziałem:

5. W latach 1738-1748r Bruchl zamówił w Dreźnie 4 armaty 1-funtowe o kalibrze 5,5cm długości 104cm [ćwiczebne?]
6. W 1765 odlano 2 granatniki 8-funtowe (odlane na Podwalu przez sprowadzonego ludwisarza Neuberta)
W 1767 odlano 5 granatników 8-funtowych
W 1780-1789 odlano 6 granatników 8-funtowych
7. W 1780-1789 odlano 6 armat 24-funtowych No1 do No6
8. w 1771r odlano 1 moździerz 60-funtowy
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-07-16, 20:50   

Super że podałes te informacje tak jak przypuszałem kalibry dział były takie same jak pruskie .Armaty bomowe o kalibrze 32 funty były przestarzałe , Na pewno nie odlano ich na polecenie Bruhla tylko króla , tak samo jak mozdzież 60 funtowy (zupełnie bez sensu )
Znak "B" na kuli na 100% nie jest inicjałem Bruhla tylko cechą odlewni .
A kalibry dział Polskich prosze bardzo
1 funtowe (do ćwiczeń artylerii)
3 funtowe
6 funowe
12 funtowe
24 funtowe (ale tylko na zamkach , w Łańcucie są fajnie okazy )

oraz jak pisał Darek 4 funtowe , 8 funtowe ( kupione od francuzów)
oraz jednorogi ćwiercpudowe , półpudowe (jenopudowe nie wiem czy były w Polsce )
oraz masa mozdzierzy od 2 funotowych do 25 funowych
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
kir
początkujący


Dołączył: 05 Lip 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-07-19, 15:38   

Czyli kula z ostatniej fotografii, zidentyfikowana prze zemnie jako 32-funtówka była wystrzeliwana z armaty?
Wydaje mi się że ze względu na wystające uszy, należy przypisać ją do krótko lufowego moździerza. (np. tego typu http://www.napoleon-serie.../c_mortars.html )
Jestem ciekaw czy moździerze 32-funtowe i 60-funtowe wysłano do twierdzy w Kamieńcu Podolskim czy zostały w Warszawie?

Odnośnie znaku "B" na kuli 3-funtowej, masz rację że jest to cecha odlewni. Fryderyk Bruhl założył odlewnię kul armatnich i wytwórnię prochu na Warszawskich Młocinach.
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 577
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2010-07-20, 07:54   

Moździerze użyto w obronie Warszawy w Powstaniu Kościuszki.
Cytat:
oraz jak pisał Darek 4 funtowe , 8 funtowe ( kupione od francuzów)

Granatniki 4 funtowe były zrobione na prywatne zamówienie króla Stasia i nie wchodziły w skład arsenału Rzeczypospolitej.
Standardowymi były haubice 8 funtowe.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-07-20, 08:36   

Cytat:
Moździerze użyto w obronie Warszawy w Powstaniu Kościuszki.


O napisz coś wiecej ?? 32 funtowy moser to było niezłe bydlę ;D , z ciekawosci gdzie on stał ?
kir napisał/a:
Czyli kula z ostatniej fotografii, zidentyfikowana prze zemnie jako 32-funtówka była wystrzeliwana z armaty?


na 100% nie to jest granat do mzdzierza :)
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Remigiusz Pacer 
bywalec
sierżant


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 148
Wysłany: 2010-07-21, 14:04   

Pedro, tak wielki granat, i to z uszami, to niby od czego jest, jak nie od moździerza?
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-07-22, 13:52   

kolega spytał :
kir napisał/a:
zyli kula z ostatniej fotografii, zidentyfikowana prze zemnie jako 32-funtówka była wystrzeliwana z armat


to odpowiadam :)
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 577
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2010-08-04, 23:32   

Cytat:
Cytat:
Moździerze użyto w obronie Warszawy w Powstaniu Kościuszki.
O napisz coś więcej ?? 32 funtowy moser to było niezłe bydlę ;D , z ciekawości gdzie on stał ?

Był u Poniatowskiego.

W Krakowie w chwili wybuchu Insurekcji znajdowało się co najmniej:
4 armaty 6 funtowe;
8 haubic 8 funtowych;
14 armat 3 funtowych.
Niestety nie wiadomo czy wyliczenie to obejmuje 4 armaty 3 funtowe Regimentu Wodzickiego.
Jeżeli można je doliczyć, to suma luf zgadza się z wyliczeniem Tokarza.
Arsenał warszawski w chwili wybuchu powstania w mieście miał na stanie:
armat 12 funtowych sztuk 21;
armat 6 funtowych sztuk 61;
armat 3 funtowych sztuk 60;
haubic 8 funtowych sztuk 20;
możdzierzy 32 funtowych 4 sztuki;
haubic 24 funtowych 2 sztuki.
(Za Zygmuntem Walterem Janke. Co ciekawe przy tej ostatniej pozycji co do wagomiaru,
spotkałem się w innych opracowaniach z okresleniem, iż były to armaty.)

W czasie dwóch gorących dni kwietniowych w Warszawie artylerzyści wystrzelili 11 607 razy,
w tym 7610 kulami i granatami oraz 3997 razy kartaczami.
Jak łatwo wyliczyć, przez dwie doby co około 15 sekund strzelało polskie działo,
a jak do tego dodamy rosyjskie wystrzały, to mamy prawdziwy akustyczny horror.
W wyniku walk w mieście Rosjanie stracili 1 armatę 12 funtową, 1 armatę 6 funtową,
8 jednorogów 6 funtowych, 7 armat batalionowych 3 funtowych. Prócz tego na Pradze
pozostawiono 6 małych możdzierzy i 5 luf armatnich, które Polacy odkopali.

Pod Warszawą w Dywizji N. Naczelnika było do 5 VIII:
9 armat 12 funtowych;
8 haubic 8 funtowych;
10 armat 6 funtowych;
3 jednorogi 8 funtowe;
3 jednorogi 4 funtowe;
7 armat 3 funtowych.

W Dywizji gen. Zajączka w obozie na Czystem w/g raportu z 2 IX:
8 armat 12 funtowych;
12 armat 6 funtowych;
5 armat 3 funtowych;
5 haubic 8 funtowych;
2 możdzierze (jakie?);
3 jednorogi (jakie?).

W Dywizji Ks. Poniatowskiego w obozie pod Marymontem w raporcie za mc VIII:
15 armat 3 funtowych;
21 armat 6 funtowych;
8 armat 12 funtowych;
1 możdzierz 32 funtowy;
1 haubica 24 funtowa;
Jednorogi:
4 funtowe 1 sztuka;
6 funtowe 1 sztuka;
8 funtowe 3 sztuki;
oraz 2 haubice (8 funtowe?).

Na dziełach Warszawy wystawiono 86 dział, z tego 61 było produkcji polskiej,
14 rosyjskich, 2 hamburskie, 2 szwedzkie, 1 pruska i 6 bez określenia pochodzenia.
Według wagomiaru stało na szańcach i w redutach;
10 armat 12-funtowych;
31 6-funtowych;
26 3-funtowych;
5 jednorogów 8-funtowych;
3 jednorogi 4-funtowe;
2 jednorogi 3-funtowe;
prócz tego:
2 haubice 24-funtowe;
7 haubic 8-funtowych.
Na wypadek walki można było liczyć jeszcze na sprzęt artyleryjski będący na wyposażeniu poszczególnych dywizji.
A był to sprzęt pełnowartościowy, bowiem dział żelaznych było tylko cztery i jedna śmigownica.
Odliczając Pragę i 5 baterii od strony Pragi mamy 32 baterie i 86 dział.

Podsumowując, w czasie oblężenia Warszawy, uwzględniając sprzęt polowych dywizji, w tym i Dąbrowskiego - 12 sztuk,
mamy około 228 dział do obrony miasta.

Pedro, a napisać Ci coś o inżynierze z Nysy?
Pozdrowienia - D.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-05, 13:36   

Darek napisał/a:
3 jednorogi 8 funtowe;
3 jednorogi 4 funtowe;


jednorogi sąokreślane jako ćwierć pudowe , połpudowe i jedno pudowe :)
nigdy w funtach (przejeslismy jednorgi od rosjan )

krótkie info o jednorogach
"...„Projekty Szuwałowa.
W 1758 roku Szuwałow przedstawił carowej Elżbiecie „Atlas „wynalezionej przez niego” nowej artylerji” [przyp.: Oryginał tego atlasu odrysowany i malowany odręcznie przed wojną światową znajdował się w bibliotece artyleryjskiej akademii w Petersburgu], zawierający cały szereg nowych wzorów dział.

1. 2-u kartaunowy jednorożec – ważący 90 pudów (3600 funtów); „bomba 80 funtowa, działa doskonale przeciw szańcom”. Pełna kula ważyła 96, nabój 12 funtów. Kartacze zawierały 8 razy większą ilość kul, niż 24 funtowe działo. Przydatne dla floty.

2. 1-o kartaunowy jednorożec – ważący 45 pudów (1800 funtów); bomba 40 funtów, kartacz i kula po 48 funtów. Najpraktyczniejsze działo w polu, biorąc pod uwagę, że najlżejsza 6 funtowa armata cięższą jest od tego jednoroga o 400 funtów, tymczasem zaś jego kartacze są osiem razy silniejsze.

Do tego czasu używane były haubice, ale one mają tę wadę, że nie strzelają kulami pełnemi, wystrzał kartaczami jest za słaby i nabijanie powolne z powodu braku komory stożkowej, a cylindryczna jest niepraktyczna. Ogólna długość – 8 kalibrów: przewód 5 1/4, komora 1 3/4.

3. Półkartaunowy jednorożec – waga 1000 funtów; długość przewodu 4 1/2 kalibra, komory 1 1/2 kalibra, cała 7 kalibrów, kula pełna 34 funt., bomba 20 funt., nabój 5 funt.

Waży mniej niż połowę 6-io funtowej armaty, strzela zaś nie gorzej od 12 funtowej. Nabija się dwa razy prędzej od haubicy i kartaczami strzela silniej ponieważ posiada mocniejszy nabój.

4. 12-o funtowy, inaczej zwany ćwierć pudowy jednorożec – waga 12 pudów (480 funtów), długość kanału 6 1/4 kalibrów, komory 2 kalibry; nabój 2 1/4 funta prochu.

Zastępuje 6 funtową armatę, a działaniem kartaczy przewyższa ją czterokrotnie.

Strzelając zaś 10 funtowym granatem ma przewagę nad trzyfuntową pełną kulą. Doskonały przeciw kawalerji i szczególniej przeciw jaszczom. Moździerze Coehorna są już niepotrzebne.

5. 8-io funtowy jednorożec – o kalibrze 8-io funtowych armat. – Ważył 6 pudów (240 funtów). Długość kanału – 5 kalibrów, komory – 1 1/2 kalibra, ogólna około 7 3/4 kalibra.

Kula pełna 8 funtów, granat 6 funtów, nabój 1 1/2 funta. Łoże (oprócz kół) ważyło tylko 200 funtów, czyli trzy razy mniej od łoża 3-ch funtowej armaty. Łoże to mogło być rozbierane na części, wobec czego działo mogło być przenoszone lub przewożone w takich miejscowościach i po drogach, gdzie przejść nie mogła 3 funtowa armata. Działanie kartaczami dwakroć mocniejsze od trzech funtowej armaty.

Komory wszystkie jednorożce posiadały stożkowe. Budowy prockarów ani jaszcza w atlasie Szuwałow nie podaje.

Hr. Szuwałow potrafił uchwycić myśl przewodnią wszystkich nowoczesnych reformatorów zachodniej artylerji, mianowicie: dążenie do możliwie osiągalnej ruchliwości.

Niektóre typy jego dział, wymiary których były szczęśliwie dobrane, utrzymały się na służbie około stu lat aż do chwili wprowadzenia użycia dział gwintowanych. Takimi były 12-to i 6-io funtowe armaty oraz pół i ćwierć pudowe jednorogi.

Przyczyna zarzucania innych wzorów tkwiła w ich niedostatecznem opracowaniu technicznem, czego ani sam hr. Szuwałow, ani jego pomocnicy, wskutek niedostatecznego przygotowania naukowego racjonalnie wykonać nie byli w możności. Dlatego też przy małej stosunkowo wadze dział, a przy silnym naboju 2 pudowe jednorożce (waga stosunkowa = 45 kulom, nabój 12 funtów), rozbijały łoża, dawały ogromne odskoki i stawały „dęba”.

Oprócz tego Szuwałow wprowadza t. zwane „sekretne haubice”. Cały ich „sekret” polegał na nadaniu wylotowi rozszerzonej owalnej formy, polegając na błędnem założeniu, jakby taki wylot miał powodować rozlatywanie się kul kartaczowych wszerz, co dla rażenia szerokich celów byłoby bardzo pożyteczne. Haubice takiej budowy wykluczały możliwość strzelania z nich kulą pełną lub bombami, nie dając nawet lepszej skuteczności przy strzelaniu kartaczami. Odlano je w liczbie 70-ciu i posłano na wojnę siedmioletnią.

Na wojnie okazały się one do niczego, lecz Szuwałow się uparł i przetrwały one na służbie do jego śmierci.

Fryderyk Wielki zdobywszy 20 tych Szuwałowskich haubic w bitwie pod Zorndorffem (1758), wystawił je na placu w Berlinie z ironicznym napisem: „sekret rosyjski”.

Szkoły.
Nie będąc fachowym artylerzystą, Szuwałow rozumiał jednak niedostateczne wykształcenie techniczne swoich pomocników i doszedł do wniosku, że bez dobrych szkół nie może być mowy o wykwalifikowanych oficerach artylerji.

W 1757 roku reorganizuje on szkołę, założoną przez księcia Hessen-Homburgskiego i dodaje do niej wydział inżynierski.

Na miejsce jedynego „profesora” tej szkoły, sztyk-junkra, niejakiego Alabuszewa, mianuje specjalnych wykładowców artylerji, matematyki, fortyfikacji, geografii i języków obcych. Dla tejże szkoły został napisany wspomniany wyżej pierwszy rosyjski podręcznik artylerji kapitana Daniłowa. – W roku 1762 (wkrótce po śmierci hr. Szuwałowa), Katarzyna II przekształca tę szkołę na „Artyleryjski i Inżynierski Szlachecki Korpus” na 132 kadetów.

Dla nich został wydrukowany drugi z rzędu podręcznik artylerji, ułożony przez Weljaszewa-Wołyncewa, który do roku 1816 służył jako jedyne źródło nauki artylerji w szkołach rosyjskich. ..."
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Remigiusz Pacer 
bywalec
sierżant


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 148
Wysłany: 2010-08-05, 15:42   

Co do haubic szuwałowa (...)Haubice takiej budowy wykluczały możliwość strzelania z nich kulą pełną lub bombami, (...)
Błąd, strzelano z nich granatami, odłamki i jeden cały granat są w muzeum w Kołobrzegu.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-05, 18:32   

Remigiusz Pacer napisał/a:
Haubice takiej budowy wykluczały możliwość strzelania z nich kulą pełną lub bombami, (...)
Błąd, strzelano z nich granatami, odłamki i jeden cały granat są w muzeum w Kołobrzegu.



tak Remik granatami a nie bombami czy pełną kulą ;D
http://www.fotosik.pl/sho...26621041ea271d2
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Remigiusz Pacer 
bywalec
sierżant


Dołączył: 15 Lis 2006
Posty: 148
Wysłany: 2010-08-05, 21:10   

Nie bardzo rozumiem. Granat i bomba z tego okresu ma tą samą konstrukcję i sposób działania. Różnica polega na tym, że bombami strzelało się stromotorowo z moździerzy, nie z haubic.
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2010-08-06, 08:37   

Dokładnie tak z jednoroga nie strzelano stromotorowo , granat i bomba ma podobną budowe tylko bobma miała najpierw walnąć kulą a pozniej eksplodowac a granat rozsypywał się w locie i raził odłamkami.Bomb uzywano tylko do zdobywanioa twierdz nie w polu .Granaty pojawiły się na początku XVII wieku.Wynalzeienie bomby artyleryjskiej przypisuje się Turkom. W 1453 roku zbudowali oni siedem ogromnych, przeszło 25-tonowych armat, z których każda mogła wystrzeliwać pociski na niewyobrażalną wówczas odległość 1,5 kilometra.( Skonstuował je Węgier i poszedł z popysłem do cesarza Konstantynopola ale został wyśmiany , do poszedł do Turków i Kostantynopol był ostrzeliwany z armat , najlepszym przykładem jest to że wynalazca zginął przy wystrzale ale efekt psychologiczny był ;D Czas wybuchu bomby regulowano długością lontu. Bryłę pocisku tak skonstruowano, że upadał zawsze lontem ku górze, co zapobiegało jego zgaszeniu podczas uderzenia w cel. Wkrótce wojska artyleryjskie pojawiły się w innych armiach. Użytkowanie ówczesnych armat było jednak równie niebezpieczne dla obsługi działa, co dla wroga, dlatego aż do końca XV wieku używano ich jedynie jako broń wspomagająca, silnie działająca na morale przeciwnika
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb