Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Mało znane bitwy Insurekcji
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1572
Wysłany: 2008-02-26, 10:02   

Oba teksty ciekawe, z tym, że listopadowy wręcz kapitalny. Historia kpt Kargowskiego przypomina zaś żywo historię polskiego oddziału pod Lipskiem, który się równo 20 lat później Moskalom poddać nie chciał i został ostatecznie skłuty ze szczętem.
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 27
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 213
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-02-26, 12:23   

Czy chodzi ci może o kompanię grenadierów, wspierającą 1. psk, bodaj 16 października?
Kompania dowodzić miał niejaki kpt. Orłowski (wg Łukasiewicza z 3. Pułku! ;D ), po odparciu szarzy szaserów otoczyli ją kirasjerzy i dragoni rosyjscy. Podobno widziano potem nieledwie kopiec ciał ludzkich i końskich, nikt bowiem nie uciekał i mordowano sie w miejscu.
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
hauptmannad 
początkujący
Konrad Zubko


Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-04-03, 20:00   

Czołem Forumowicze!

Zapisałem się tu bo nie mogę znaleźć odpowiedzi na proste pytania o bitwy Insurekcji.
Jako mieszkaniec Raszyna i emerytowany kapitan jestem zainteresowany militarną historią południowo-zachodnich przedmieść Warszawy.
Bitwę 19.04.1809 zna chyba każdy, ale o bojach opóźniających 7-10 lipca 1794 to już niewielu słyszało. W tych dniach toczyły się bitwy o Błonie, Gołków no i Raszyn. Czy ktoś mółby mi pomóc i wskazać literaturę do walk o Raszyn?

W postaniu listopadowym i styczniowym byłu o Raszynie cicho. Tak mi to wynika z map poglądowych.
Boje toczyły się znowu w 1914-1915 roku. I tu znowu brak literatury, ale to pytanie na inne forum.

I jeszcze pytanie organizacyjne - czy Arsenał skupia wszystkie grupy rekonstrukcyjne okresu 1717-1831?

Pozdrawiam
Hauptmann A.D.
_________________
Konrad Zubko
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1572
Wysłany: 2008-04-03, 22:17   

hauptmannad napisał/a:
czy Arsenał skupia wszystkie grupy rekonstrukcyjne okresu 1717-1831

Skupia Działyńczyków, P2P XW, szwoleżerów gwardii, oraz grono członków odtwarzających również inne formacje. Jest jednym z dwu stowarzyszeń grup rekonstruujących ów okres. Więcej na ten temat w dziale Barwa i broń oraz w dziale Stowarzyszenie. Drugie utworzyli koleżanki i koledzy ze Stowarzyszenia Artylerii Dawnej. Wg. mojej wiedzy pozostałe grupy (za wyjątkiem niektórych z południa Polski) działają na innych zasadach, w tym wielu przypadkach grup nieformalnych w paru przypadkach łączących również część koleżanek i kolegów z najdłuższym stażem.

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
hauptmannad 
początkujący
Konrad Zubko


Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-04-19, 13:53   

Na Allegro zakupiłem między innymi "Z dziejów wojskowych powstania kościuszkowskiego 1794 roku" Stanisława Herbsta. Jest tam akapit o bitwie pod Raszynem z 10.07.1794.

Kupiłem też "Wojsko koronne powstania kościouszkowskiego" Krzysztofa Bauera. Tu można znaleźć opisy organizacji, stopni, funkcji, wsparcia kwatermistrzowskiego w tym medycznego. Swego czasu te tematy były poruszane na forum w innych wątkach.

Pozdrawia
Hauptmann A.D.
który w Brochowie nad Bzurą przełamywał linie Leibstandarte Adolf H. (2005)
_________________
Konrad Zubko
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 570
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-04-22, 18:44   

Cytat:
Jest tam akapit o bitwie pod Raszynem z 10.07.1794.

Owszem, bili się tam m.in. żołnierze regimentu 10 - "Działyńczycy".

A co do pozycji do przeczytania, to proponuję jeszcze "Wojsko i obronność Rzeczypospolitej 1788-1792" napisanej przez Leonarda Ratajczyka.
To klasyk jeżeli chodzi o poznanie wojskowości z okresu Sejmu Wielkiego.
Pozdrowienia - D.
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 570
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-04-27, 17:38   

Bitwa pod Niemenczynem w 1794 roku.
Po wyzwoleniu Wilna, dużum zagrożeniem było zgrupowanie rosyjskie pod Niemenczynem. Liczyło ono około 300 narwskich muszkieterów,
pułk kozaków dońskich Kirejewa i dwie armaty 3-funtowe.
By zlikwidować je, wysłano z Wilna w dniu 26 kwietnia ppłk. Grabowskiego z niepełnymi trzema kompaniami piechoty
z regimentu 7, 60 kawalerzystów z Brygady II 'pińskiej', oraz z dwiema armatami, 3 i 6 funowymi.
Komendę Grabowskiego wzmocnili konni wolontariusze Józefa Narbutta. Niestety w nieznanej sile.
Wieczorem 26 kwietnia, po przybyciu do Nemenczyna, ppłk Grabowski wysłał parlamentariusza do Rosjan z rozkazem natychmiastowej kapitulacji
jak i wydania wywiezionych z Wilna więźniów. Jak było do przewidzenia warunki zostały odrzucone. Tymczasem zapadł zmrok, który uniemożliwił rozpoznanie przeciwnika. Przez całą noc Rosjanie sypali szańce, fortyfikowali tabory i gotowali się do bitwy.
Skoro świt, 27 kwietnia Litwini wymaszerowali ku nieprzyjacielowi. Mieli przed sobą przeszło kilometrową, bardzo wąską drogę przez leśny wąwóz, który udało się szczęśliwie przebyć. Rosjanie nie mieli wśród swych żołnierzy jegrów, którzy by mogli obsadzić tę niebezpieczną drogę. Na końcu wąwozu Litwini mogli dopiero przekonać się co do rozmieszczenia i składu sił rosyjskich. PPłk. Grabowski rozkazał ustawić działa i natychmiast otworzyć ogień do wroga. Ostrzał artyleryjski wywołał zamieszanie u Rosjan, które Grabowski chciał wykorzystać, dlatego pchnął do ataku wszystkie siły. Piechota ruszyła do szturmu na wrogie szańce, a kawaleria równocześnie ruszyła w kierunku carskich taborów. Wywiązała się zażarta walka na bagnety. Wolonterzy Narbutta po krótkim oporze ustąpili pola zdyscyplinowanym kozakom i podali tyły. Równocześnie rosyjska piechota przemogła swą liczbą szczupłe zastępy litewskich fizylierów, którzy musieli cofnąć się do wąskiego gardła wąwozu. Jedynie petyhorcy zdołali splądrować tabory
i uprowadzić ze sobą 60 koni. Rosjanie naciskali ustępujących Litwinów aż do wejścia do wąwozu, gdzie drogę blokowali im arylerzyści. Dzięki ich waleczności Grabowski zdołał oderwać się od przeciwnika.
Straty poniesione przez Litwinów to 98 zabitych i 36 w niewoli, ale z nich było aż 22 ciężko rannych, których Rosjanie musieli pozostawić na miejscu. Płk Lewiz przyznawał się do straty 15 zabitych, 46 rannych i 11 w niewoli, choć Grabowski liczył straty przeciwnika na 280 ludzi.
Piękną kartę w tej batalii zapisali litewscy artylerzyści, którzy do samego końca 'obracali' działa przeciw atakującym kozakom.
O zajadłości tych ataków niech świadczy liczba 45 padłych koni pod kozakami!!!

Jako ciekawostkę podam, iż w tej bitwie dostał się do niewoli sztykjunkier Jakub Redel, który po wyjściu z niewoli przedostał się do Italii i walczył w obronie Mantui. W Legii Naddunajskiej zorganizował i wyszkolił zgodnie z regulaminem Kościuszki kompanię artylerii konnej.
 
     
hauptmannad 
początkujący
Konrad Zubko


Dołączył: 03 Kwi 2008
Posty: 6
Wysłany: 2008-04-29, 12:23   

Kościuszko napisał regulamin artylerii konnej?

Naczytałem się, że czasie Insurekcji taką formację mieli tylko Prusacy.
_________________
Konrad Zubko
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 570
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-04-29, 18:03   

Na terenie Korony to i owszem Prusacy. Ale formacja art. konnej znana była w Europie.
Kościuszko napisał ten regulamin w 1799 lub 1800 roku, teraz tego nie pomnę.
Odbieram go na dniach. :dribble:
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2008-04-29, 19:26   

hauptmannad napisał/a:
Naczytałem się, że czasie Insurekcji taką formację mieli tylko Prusacy.


A owszem prusacy mieli bo odgapili od rosjan ;D
.."Ten rodzaj artylerii został "wynaleziony" przez Rosjan w połowie XVIII wieku i po raz pierwszy zastosowany w czasie wojny siedmioletniej przeciwko Prusakom. Fryderyk Wielki ze znana sobie werwą skopiował to rozwiązanie i pierwsze baterie utworzono w 1759 roku i z sukcesami zastosowano przeciwko Austriakom. Ci zaś po raz pierwszy wykorzystali je podczas manewrów w 1783 roku. Jednak w armia austriacka nigdy nie "dorobiła" się prawdziwej artylerii konnej. Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach, podczas gdy Austriacy przemieszczali się siedząc na przerobionych wozach artylerii zwanych "kiełbasami" (wurst). Co ciekawe Francuzi najpóźniej wprowadzili ten rodzaj artylerii w swojej armii. Dopiero w 1792 roku za ministra Narbonne'a utworzono 9 kompanii artylerii konnej...."
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 570
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-04-29, 20:52   

Cytat:
Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach, podczas gdy Austriacy przemieszczali się siedząc na przerobionych wozach artylerii zwanych "kiełbasami" (wurst).

Czy aby napewno siedzieli na koniach z zaprzęgu?
Jeżeli pamiętam to w etacie artylerii konnej z 1794 roku, nasze kanoniery miały mieć własne konie!!!
Zdrówko - D.
 
     
Koroniarz 
bywalec
I Régiment de chevau-légers (Polonais)



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1572
Wysłany: 2008-04-30, 07:54   

Pedro napisał/a:
Pruscy i rosyjscy artylerzyści konni dosiadali własnych koni wykorzystywanych w zaprzęgach

O ile mi wiadomo, ostatnim wielkim konfliktem, w którym to miało zastosowanie była wojna secesyjna. Pod Appomatox jednym z warunków kapitulacji było prawo zachowania swoich koni przez konfederackich artylerzystów. Nie wiem jak z artylerią, ale jeśli chodzi o piechotę to taktyka była napoleońska. W kawalerii wyglądało to nieco inaczej, ale już np. szabla wz. 1860 była kopią napoleońskiej, wz. 1803.
Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2008-04-30, 17:43   

Darek napisał/a:
Czy aby napewno siedzieli na koniach z zaprzęgu?



Oczywiście obsługa działa siedziała na własnych wierzchowcach pozostali dosiadlai koni z zaprzegu ( ciesle ,taborowi itp.)

Darek napisał/a:
eżeli pamiętam to w etacie artylerii konnej z 1794 roku, nasze kanoniery miały mieć własne konie!!!


Oczywiście że mieli ale to Rosjanie piersi wprowadzili typową artylerię konną.

pozdraiwam
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Darek 
bywalec



Wiek: 42
Dołączył: 21 Gru 2005
Posty: 570
Skąd: z garnizonu
Wysłany: 2008-04-30, 19:34   

Coż, wychodzi na to, iż to Rosjanie byli prekursorami w dziedzinie artylerii konnej.
Podobnie jest i z jegrami. W wielu książkach spotkałem się ze stwierdzeniem, iż w europejskich armiach nie wprowadzono pod koniec XVIII wieku na szeroką skalę karabinów gwintowanych, ze względu na jej koszt, czas nabijania itp.
Jedynie Prusy i Austria miały pojedyńcze jednostki.
A o Rosji zapomina się!!!
W 1792 roku do Rzeczypospolitej wkroczyły aż cztery Pułki Jegrów, każdy w sile 4 batalionów.
( estlandzki, jekaterynosławski, białoruski i inflandzki )
Pułk liczył średnio 3 000 ludzi, co daje nam ok. 10 000 karabinów. Czy to jest MAŁA SKALA ?????????????
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 199
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2008-09-14, 16:24   

A mało znane bitwy(potyczki) z udziałem armii pruskiej?
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb