Mon Marechal.
...ale to już na "...marszałkowski stół...". Mięsko jest pyszne, wcale nie takie twarde, czasem się trafi "...ekskluzywna..." wołowina niczym "...podeszew...".
Zestaw ziół jest bardzo dowolny - dla "...mon Marechal..." może byc i marszałkowski, a la Massena gdzie to do białego wina, ale lekkiego, zbliżającego się do półsłodkiego należy wrzucić pełen zestaw ziół prowansalskich - z lawendą włącznie - do tego szalotka i cebula słodka cukrowa. Do duszenia dołożyć wyżej wymienione cebulki plus tymianek i bazylię (gałązki nie listki).
...no i "...bon appetit...".
Zacny Remiku
Smalec wysusza - oprócz topionego gęsiego lub smalcu z podgardla (to rada z pamiętnika z początku XIX wieku Vivant-Lagneau chirurga, który z "...przyczyn obiektywnych..." jadał raczej nie wykwintnie; służył w pułku liniowym)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum