Trochę z innej beczki. Dostałem właśnie zapytanie z zagranicy o mundur jak w załączeniu. Pewien cudzoziemiec twierdzi, że to portret jego przodka z okresu wojen napoleońskich i prosi o pomoc w identyfikacji jednostki.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Drogi Kropidło!
Jestem pełen uznania dla wytrwałości. Na zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu nie widać „jak bardzo wiernie” zrekonstruowałeś mundur strzelca, zamieść, proszę zdjęcie na tle Lubelskiej Starówki (jak to sugerował Niepij), krytykować nie będę bo sam już wiesz bywając na naszym forum o co chodzi, i do czego dążymy.
Ja doskonale rozumiem Twoje intencje, 18 czerwca byłeś „żywą reklamą historii” , otoczenie było może przypadkowe ale to „jego problem” ,że nie czci rocznicy Zieleniec.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości w dążeniu do ideału!
Piotr M. Zalewski
P.S.
Ja też brałem ślub w mundurze. W czerwcu 1795 (1995) w mundurze Towarzysza Kawalerii Narodowej Koronnej, moja obecna żona miała morelową suknię wg. ostatnich wzorów paryskich Rodzina do ostatniej chwili próbowała namówić nas do zmiany ubioru, ale pozostaliśmy przy swoim, przyjaciele z Akademii zafundowali nam dorożkę całą w jaśminach.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 214 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-25, 13:24
niepij napisał/a:
O milion razy bardziej od oficjalnych pokazów wolałbym odtworzyć tą drobną potyczkę z pamietników Białkowskiego kiedy batalion 3 pułku kąpał się pod Sandomierzem i został napadnięty przez austriackich huzarów. Huzarów odparto w strojach kąpielowych, czyli przypuszczam, że w kalesonach i patrontaszach. Zgodnie z zaleceniami Kurcyusza szefa batalionu.
Także nawet nie trzeba by dużo mundurów rekonstruować tylko te kalesony i patrontasze. Dla mnie te drobne sukcesy (takie troche na galicyjską miarę , nieco zabawne i w pieknym otoczeniu) były kwintesencją tej kampanii.
Nie Ty jeden
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Czytając książkę Rok 1794 Wł.St. Reymonta autor wielokrotnie opisuje mundur strzelca i mundur artylerzysty nie mal identycznie jako zielony z czarnymi wyłogami. (chodzi o kurtkę)
Natomiast mało jest opisu spodni.
Przedstawię mundur kolegi Marcina , który także z dumą nosi nasz kolega Andrzej - Kropidło i ja w mojej skromnej osobie.
Jezu... ale nędza na tym zdjęciu z armatami... Proszę SADowników z tym nie utorzsamiać. My staliśmy w tle Ubranie, które prezentuja panowie przy dziale na pierwszym planie ma udawać mundur artylerii polskiej we Włoszech z 1798 roku. Ale to porażka. A nad prezentowanym wcześniej uniformem strzelca nada jeszcze porabotać, chyba, że ma to być mundur klubu strzeleckiego nawiazujacy tylko do historycznego nieco formą i kolorami. Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum