Wiek: 48 Dołączył: 02 Lut 2007 Posty: 172 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-31, 13:23
O kroju, formie, barwach, dostepnosci mundurow itp mozemy a nawet na pewno BEDZIEMY dyskutowac latami. Tu Twoja uwaga jest nad wyraz sluszna.
Ale jednoczesnie mozemy prowadzic rozmowe o szczegolikach typu wlasnie te teoretycznie dziwne epolety.
Jedno drugiemu nie przeszkadza. Tym bardziej ze czas leci i nie jestesmy coraz mlodsi. Warto tematem zajac sie wielowarstwowo.
Oczywiscie masz racje ze w czas wojenny naplyw rekrutow, brak czasu i pieniedzy powodowal, ze czesc wojska (tego swiezego) paradowala w czyms sie dalo. Nie wierze jednak, ze w czas pokoju nie uzupelniano wszelkich brakow.
A wnioski trzeba wyciagac samemu. Nawet jesli ma sie byc posadzonym o nadinterpretacje.
Gdybym mial wyciagac wnioski wylacznie na przykladzie wspomnianego Zielinskiego, to rzeczywiscie bedac powaznym, doroslym a w dodatku zawodowym badaczem nie mailbym innego wyjscia niz przyznac, ze rzeczywiscie Wojsko Polskie skladalo sie glownie z podoficerow a szeregowi o ile w ogole byli, to byli w mniejszosci.
Przyjechawszy do Rawy, zastałem tam Hilarego Krasińskiego, sztabsoficera, formującego oddział piechoty podobno drugiego pułku, ale jakież było moje zadziwienie, że on ubierał żołnierzy moskiewskich w mundury polskie, i to w jakie mundury! Kołnierze pąsowe, a wyłogi żółte, od granatowego sukna nawet trochę zielonkowate.
Wiem że większości ten opis jest znany, ale zamieszczam go dla 'niewtajemniczonych' w aspekcie edukacji
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2009-08-02, 13:23
M.A.R.O. napisał/a:
Oczywiscie masz racje ze w czas wojenny naplyw rekrutow, brak czasu i pieniedzy powodowal, ze czesc wojska (tego swiezego) paradowala w czyms sie dalo. Nie wierze jednak, ze w czas pokoju nie uzupelniano wszelkich brakow.
.
I tu się nie zgodzę (poza tym masz rację), wystarczty poczytać raporty i korespondencję Ks. Poniatowskiego - stale są braki i to niemal wszzystkiego.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Wiek: 48 Dołączył: 02 Lut 2007 Posty: 172 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-02, 21:57
aha..ale nie rozumiem dlaczego napisano "zolnierzy moskiewskich"....??
A ten zolty zmieniony w zielonkawy kolorek zdarzylo sie zaobsewowac kilka lat temu i w polskiej rekonstrukcji...
W GRH 1PP L.N. jeden z kolegow dokonal samodzielnego prania kurtki w ciut za cieplej wodzie. Granat puscil kolor i zafarbowal zolte wylogi, kolnierz i lapki wlasnie na taki ciekawy zielonkawy kolorek zblizony do seledynu.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 214 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-08-03, 10:32
Brykiet napisał/a:
M.A.R.O. napisał/a:
Oczywiscie masz racje ze w czas wojenny naplyw rekrutow, brak czasu i pieniedzy powodowal, ze czesc wojska (tego swiezego) paradowala w czyms sie dalo. Nie wierze jednak, ze w czas pokoju nie uzupelniano wszelkich brakow.
.
I tu się nie zgodzę (poza tym masz rację), wystarczty poczytać raporty i korespondencję Ks. Poniatowskiego - stale są braki i to niemal wszzystkiego.
Z drugiej strony w tejże Korrepsondencji... jest datowany bodaj na styczeń 1812 roku raport opisujący stan oporzadzenia, umundurowania i uzbrojenia wszytkich pułków. I tylko nieliczne regimenety miały adnotację o duzych brakach. W wiekszości uwagi tyczyły się starych płaszczy, za to mundur był niemal wszędzie okreslony jako dobry, takoż broń a co do obuwia - to po dwie (tu moge sie mylić) nowe pary były własnie w robocie.
Oczywiście, jest to już okres przygotowan do nadchodzacej drugiej wojny polskiej.
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
nie rozumiem dlaczego napisano "zolnierzy moskiewskich"....??
Akurat podróżuję szlakiem generała Zajączka po Warmii i Mazurach posiłkując się paroma wydawnictwami. W jednym z nich: "Wschodniopruskie kampanie Napoleona / Wielka Armia i Wojska Polskie w 1807 roku / Historia, tradycje, legendy" autorstwa Janusza Jasińskiego i Sławomira Skowronka (Wydawnictwo LITTERA, Olsztyn 2007, str 75), zreferowana jest korespondencja Napoleona z Kamieńca:
Cytat:
W liście do Talleyranda z 5 kwietnia mowa jest o formowaniu Legii Północnej (Legion du Nord), jej koncentracja ma nastąpić na Dolnym Śląsku, głównie we Wrocławiu, a kadry będą pochodzić zarówno spośród żołnierzy przybywających z Italii, jak i chwilowo chorych z 1 Legii Polskiej księcia Józefa Poniatowskiego. W Legii Północnej spodziewano się 7000 Polaków. Cesarz uważa za zły pomysł, sugerowane przez Poniatowskiego, uzupełnianie szeregów jeńcami z armii rosyjskiej, czego skutkiem są duże straty, zwłaszcza z powodu dezercji.
Biorąc pod uwagę, że więcej Polaków służyło w owym czasie w armiach zaborczych niż pod Napoleonem ten kierunek rekrutacji był poniekąd naturalny. Jak wiemy podczas drugiej wojny polskiej Napoleon już tego rodzaju obiekcji nie miał. Kwestia mundurów pozostaje jednak niestety otwarta.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Koledzy!
Dla porządku naszej dyskusji warto wskazać, że ramy czasowe obejmują również mundury sprzed utworzenia Księstwa Warszawskiego, z którymi nowo utworzone Wojsko Polskie uczestniczyło w kampanii 1806-1807.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2009-08-18, 08:47
Według odezwy wydanej przez generała J.H. Dąbrowskiego 25 listopada 1806 roku rekrut powinien być „dostarczony” w mundurze.
Zamiast tego można było dać:
Koszul 2 lub 10 (?) łokci lnianego płótna,
4 łokcie lnianego płótna białego na czechczery,
13 łokci szarego lnianego płótna na podszewki,
Jedną parę trzewików,
Pieniądze na robotę munduru.
Pulki same kupowały sukno i opłacały szycie. Skutkował to zapewne jednolitością kroju mundurów i wykonania ale różnorodnością materiałów.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koledzy,może pomocne przy projektowaniu kolejnych kurtek będą fotki oryginalnych mundurów z róznych armii epoki;
http://www.napoleon-online.de/html/originalia.html
Zwróćcie uwage na sposób wykańczania,szycia,wielkośc pewnych elementów.W 52-jce korzystamy przy szyciu naszych uniformów właśnie z tego typu dokumentacji...
Zwróćcie uwagę jak bardzo sposób wszywania rękawów,kroju kołnierzy rózni się od tego co widzimy u większości krajowych grup...
A dokumentacji w sieci jest masa,trzeba tylko chcięc szukać,przykład-w tym magazynie znajdziecie cały rozdział o mankietach(Armelaufschalge)!;
http://www.napoleon-onlin...aire_1995_3.pdf
Zaś tutaj o kamaszach(Gamaschen);
http://www.napoleon-onlin...aire_1992_1.pdf
Oraz o koszulach(Das Hemd im späten 18. und frühen 19. Jahrhundert);
http://www.napoleon-onlin...aire_1995_2.pdf
Że po niemiecku?A czy Napoleon mówił że będzie łatwo ? Są słowniki,translatory....
_________________ Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
Zobaczcie jak się za granicą rekonstruuje kurtki.Kolega szyje własną,zamieszcza fotki z poszczególnych etapów i konsultuje z resztą;
http://28thglos.myfreefor...on_about16.html
Spora odwaga
_________________ Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
Jak widze na napoleon.gery pojawiły sie plansze mundurowe żołnierzy polskich z 1806-7 roku.I powiem szczeze że ucieszyły moje oko,widac że autor wziął sobie do serca nasze dyskusje,a milo nawet zobaczyc rysunek kaszkietu fizyliera pruskeigo bardzo przypominający moja rekonstrukcje tegoż Uważam tylko że rysunke chlabaka powinien byc w szczegółach troche odmienny http://napoleon.org.pl/piechota1806.php
_________________ Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum