Poprzedni temat «» Następny temat
Autor Wiadomość
Patriotyzm w rekonstrukcji historycznej
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 27
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-08, 09:35   

Koroniarz napisał/a:
...patriotyzm nie polega na opowiadaniu kolegom o świętej miłości Ojczyzny, ale (m.in.) na pamiętaniu kim się jest i jaki mundur się nosi...


Bodaj Wieniawa określił to niegdyś tymi słowy:
Czym różni się polityk od żołnierza? Tym, ze polityk mówi o ojczyźnie a myśli o Obiedzie. Żołnierz mówi niemal wyłącznie o jedzeniu, ale walczy za Ojczyznę.

A jest to komentarz patrioty najwyższej próby.
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
niepij
bywalec
Początkujący



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 312
Skąd: KompaniaWoltyżerów
Wysłany: 2009-12-08, 18:39   

Nasze mundury to tylko zabawa. Jakkolwiek byśmy nie wierzyli w swoją misję. Nie dajemy Ojczyźnie nic ponadto co nam zbywa. Nie poświęcamy się więcej niż uważamy za stosowne. MÓWIMY o patriotyźmie, trochę tak, jak w powiedzeniu Wieniawy zachowuje się polityk.

Najlepszym dowodem znajomości historii i zrozumienia spraw najwyższych jest postawa uczsetników tej dyskusji. Przy tym stanie świadomości powoływanie się na wartości najwyższe wygląda niewypowiedzianie smutno.

Jesteśmy grupkami zakompleksionych ludzi, którzy usiłują się schować za tarczą ważności spraw, o których mają często mało pojęcia. Widzowie widzą, bo taka rola widzów. Propagowanie umiłowania Ojczyzny za pomocą podchmielonych osiłków i strzelania z wiwatówek przynosi zgubne skutki.

Szermowanie argumentami o patriotyźmie zupełnie nie przeszkadza nawet uczestnikom tej dyskusji przy innych okazjach z łatwością przebierać się w mundur Wehrmachtu, bez żenady i bez całej tej otoczki narodowej. Gdzie wtedy ten kluczowy, jak można by odnieść wrażenie patriotyzm ulatuje?

Ja mam mundur polski i francuski, współzałożyłem i uczyłem polski pułk piechoty. Czy zakładając akurat mundur francuski sprzeniewierzam się obowiązkom Polaka?
Czy Szwoleżerowie faktycznie są oddziałem polskim? W jakim stopniu? Na ile walczyli o interes Polaków?
Legia Nadwiślańska? To Polacy? Ułańskie pułki Księstwa Warszawskiego tworzone na Litwie w 1812 roku to Polacy?
Urlopowani i rozpuszczeni w 1807 roku do domu Prusacy wcieleni do polskich pułków to Polacy?
Francuscy dowódcy polskich oddziałow to Polacy?
Bawarczycy to Prusacy?
Wirtemberczycy to Prusacy?
Sasi to wrogowie czy przyjaciele?
Jak ocenić postawę Francuzów wobec Polaków?
Polaków wobec Litwinów, Białorusinów, Ukraińców?
Jakie to ma znaczenie w rekonstrukcji?
Jak nie krzywdząc nikogo rozsądzić to historycznie?
Tych zagadnień nie rozwikła rekonstrukcja, bo nawet historia sobie z nimi nie daje rady.

Próby ocen postaw uczestników wydarzeń, przy możliwościach pojmowania i wiedzy historycznej jaką tu zaprezentowaliśmy są smieszne. To tak jakby dziecko pytać czy czarny pan jest zły czy biały pan.

Dobrze odtworzony mundur i rekonstruktor znający historię i uczciwie spełniający rekonstrukcyjne obowiązki jest wartością porównywalną z prawdziwym patriotyzmem.
Marny rekonstruktor, nie znający historii i nie rozumiejący meandrów przeszłości nawet jeśliby jak Reytan upadł na progu z rozerwaną koszulą krzycząc POLSKA! nie spełnia takich walorów.

Tak jak w religii rekonstrukcyjnej...
Istnieje problem. Jest w statutach, jest na ustach, ale nie macie ani odwagi ani zdolności by się nim porządnie zająć.
W tej sytuacji najlepiej krzyczeć, że Was obrażam. Po raz kolejny jednak mam wrażenie że obrażacie się sami na siebie.

Patriotyzm jest ważny i powinien być jakoś obecny w rekonstrukcji, choć nie jest jej warunkiem zaistnienia. Jak widzę jednak nie Wy bedziecie się nad tym zastanawiać.

Moje zdanie poznaliście. Jak nie rozumiecie to wracajcie do moich poprzednich postów.
Lepiej też jasno opiszcie swoje, bo obecnie wygląda na to, że zarówno religia jak i patriotyzm jest tu raczej kwiatkiem do kożucha.
 
     
Horhe
bywalec


Dołączył: 02 Sie 2006
Posty: 138
Wysłany: 2009-12-09, 09:36   

Niepij uważaj, widze w Twoim zachowaniu podobieństwo do Fryderyka Wielkiego. Wszystko wg Ciebie powinno być w pewnych ramach, opatrzone definicjami, regulacjami i przepisami. Quo vadis?bo odnosze wrażenie, że Twoje wypowiedzi wyglądają jak bełkot semantyczny.
Skoro już mowa o patriotyźmie, to może warto przemyśleć temat poszanowania munduru i wyciągnąć z tego wnioski. Chodzi mi głównie o temat walania się po ziemi rogatywek z orzełkami.
 
     
małgosia d. 
początkujący
Pułk Lansjerów


Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 22
Wysłany: 2009-12-09, 11:50   

Horhe! Dobrze napisane, bardzo trafnie ;-) Kolejny głos rozsądku, szkoda, że i ten nie da do myślenia... (...)
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2009-12-09, 12:29   

A ja proponuję patryjotyzm o którym ;pisze Nipi co najwyzej nosić w sercu.
Bo czym on się ma przejawiać ? na rekonstrukcji obelzywym traktowaniem Rosjan i Prusaków ??? wyrwanie i zdeptanie flagi wrogich wojsk ??
Chyba nie , bo my staramy się odtwarzać historię a patryjotyzm radykalny = nazim.
Na tegorocznym Austerlitz byłem w mundnurze pruskim , maszerując z całym oddziałem na pole bitwy mijalismy 2pp,3pp,4pp,7pp,12pp w kolumnie .Miruś gdy ich mijalismy dał komende do wzniesieniaa okrzyku Viwat Wojsko Polskie.stojący oboik Czesi i austryjackich i rosyjskich mundurach byli z lekka zszokowani :bye:
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
niepij
bywalec
Początkujący



Dołączył: 13 Lip 2006
Posty: 312
Skąd: KompaniaWoltyżerów
Wysłany: 2009-12-09, 12:56   

Po raz drugi, mimo wieloletnich sporów, muszę zaznaczyć, że zgadzam się z opinią Pedra.
 
     
Krzysztof Polak 
bywalec
Pułk 3-ci Piechoty



Wiek: 27
Dołączył: 21 Kwi 2006
Posty: 214
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-09, 14:59   

Pedro napisał/a:
A ja proponuję patryjotyzm o którym pisze Nipi co najwyżej nosić w sercu
. Zdecydowanie tak!


Pedro napisał/a:
Bo czym on się ma przejawiać ? na rekonstrukcji obelżywym traktowaniem Rosjan i Prusaków ??? wyrwanie i zdeptanie flagi wrogich wojsk ??
Chyba nie


Zdecydowanie nie!
Patriotyzm, jakbyśmy go nie definiowali, opisywali, zakładali nań sztywne a sztuczne ramy - jest uczuciem czy stanem ducha ze wszech miar pozytywnym i szlachetnym, w przeciwieństwie do wszelkich szowinizmów, nacjonalizmów i inszych -izmów. Lekceważenie czy wręcz znieważanie innych nacji i ich symboli, uczuć, tradycji nie mieści się w jego ramach, winno być wstrętne każdemu, kto się za patriotę uważa i nim jest.
Tak mnie przynajmniej nauczono.
_________________
Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
 
 
     
Pedro 
bywalec
Rotgiesser


Wiek: 42
Dołączył: 06 Lut 2008
Posty: 251
Skąd: Nysa
Wysłany: 2009-12-09, 15:13   

Krzysztof Polak napisał/a:
Patriotyzm, jakbyśmy go nie definiowali, opisywali, zakładali nań sztywne a sztuczne ramy - jest uczuciem czy stanem ducha ze wszech miar pozytywnym i szlachetnym


I o to chodzi a zakładanie ramek co jest patriotyzmem a co nie i kłotnie o to na forum jest bez sensu
_________________
Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
 
 
     
Prusak 
bywalec



Wiek: 34
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 203
Skąd: Festung Danzig
Wysłany: 2009-12-09, 16:17   

Zgadzam się z Pedrem,Niepijem i Owcą.
_________________
Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
 
     
Hahn 
bywalec



Wiek: 45
Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 108
Skąd: Neumark
Wysłany: 2009-12-09, 21:08   

Dopisuję się do listy zgadzających się na to pojęcie. Kiedyś trzepaliśmy sprawę patriotyzmów na nieboszczyku poniatowskim (Tylko bez obrazy uczuć, proszę! Piszę poniatowski małą literą bo chodzi o forum a nie o właściciela Blachy) i doszliśmy do pyskówy niemal. Zagrały uczucia narodowe, surmy bojowe, zatarły się granice między narodowością rzeczywistą a rekonstrukcyjnie odtwarzaną. Bez sensu, jak na to patrzę teraz.

Życzę wszystkim, byśmy nie musieli w praktyce przykładać miarki sewrskiej do naszego patriotyzmu. Bo ona działa tak naprawdę w okopach w obliczu wroga a nie w kapciach w obliczu komputera.

Tak na margnesie, jakoś tak sie utarło, że to Polacy cechują się patriotyzmem. Ewentualnie Francuzi (wyjąwszy 1940 rok). Inni mają raczej tylko taki mały moralnie nacjonalizm. To tak też mi się przypomniało jako pokłosie tamtych dawnych dyskusji.

Serdeczne pozdrowienia wszystkim.
 
     
Koroniarz 
bywalec
Lekkokonny



Dołączył: 17 Gru 2005
Posty: 1607
Wysłany: 2009-12-10, 09:48   

Pedro napisał/a:
Krzysztof Polak napisał/a:
Patriotyzm, jakbyśmy go nie definiowali, opisywali, zakładali nań sztywne a sztuczne ramy - jest uczuciem czy stanem ducha ze wszech miar pozytywnym i szlachetnym


I o to chodzi a zakładanie ramek co jest patriotyzmem a co nie i kłotnie o to na forum jest bez sensu

I to jest mój punkt widzenia. Amen.



Osoby zainteresowane rzeczową dyskusją o historii idei zapraszam do wątku: My z Napoleonem?

Pozdrawiam!
_________________
"Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
 
     
monyon99
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-08, 21:58   Re: Patriotyzm w rekonstrukcji historycznej

Patriot features a couple of their motherland and country. It can be realized finished the cultivation of tradition, the worship of somebody heroes and their memories, as considerably as efforts to the community, participate in the elections, enlightened citizenship. However, the touch to the hurt of the say setup can be regarded as superpatriotic, if you are edifice a land - polite rebelliousness.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb