Panie Janie bardzo przypadły mi do gustu Pana plansze przedstawiające żołnierzy RP Obojga Narodów, nie mogę się wręcz doczekać kiedy opublikuje Pan następne tomiki swojej twórczości. Oczywiście mam nadzieje że to nastąpi.
Zagraniczni autorzy w tym Knotel niestety nie mogą być, nie powinni być zródłami dla polskich czytelników, wyznaje zasadę, że rodzimi autorzy są najlepsi, tak jak polskie opracowania na temat innych armii nie mogą być wzorem dla obcych, każdy zna sie najlepiej na swoim
_________________ Piechota Regimentu Działyńskiego pod Maciejowicami twardo odpierała Moskali bagnetami
Witam
Wiele lat temu miałem w rękach książkę opisującą dzieje Warszawy, w której był zamieszczony plan stolicy autorstwa J.G. Feyge z 1701 roku. Obramowaniem tego planu były reprezentacyjne budowle miasta. M.in. Arsenał, przed którym artysta umieścił postać artylerzysty w justaucorpsie z dużymi , wywijanymi mankietami , kamizeli , w kapeluszu z podwiniętą kryzą z nad której wystawało coś na kształt pióra, w pończochach i trzewikach, na ramionach miał narzucony płaszcz z rękawami i dużym wykładanym kołnierzem .Na prawym ramieniu długą lontownicę a lewą dłoń wspierał na cyndrucie z owiniętym wokół lontem. Przez lewe ramię do prawego boku biegł skórzany pas. U lewego boku miał przytroczoną chyba jakąś broń białą, ale nie jestem pewny, reprodukcja była czarnobiała i dość niewyraźna.
Kolejną postacią , przedstawioną przed innym obiektem stolicy , był dragon w zapiętym na jeden rząd guzików rajtroku z małym kołnierzem i wywijanymi, szerokimi mankietami. Przez lewe ramię do prawego boku pas skórzany z klamrą na piersi, na biodrach pendent na którym rapier lub szpada. Na głowie kapelusz z podwiniętym lewym skrzydłem i czymś w rodzaju kitki. Na nogach wysokie , sięgające poza kolana buty.
Jak już pisałem , reprodukcja była czarnobiała i trudno mi określić czy w oryginale jest do dzieło barwne czy nie. Warto pokusić się o odszukanie tego żródła. Wykonałem rysunki opisanych postaci , ale nie posiadam skanera!
Rysunki muszkietów pruskich z lat 1701-1713 i szwedzkiego z 1699 roku , używanych przez piechotę polską w początkach XVIII wieku ,znajdują się także w książce:
Kwaśniewicz, Włodzimierz, 1000 SŁÓW O DAWNEJ BRONI PALNEJ, Wydawnictwo MON 1987.
A tu skany Szwedów i Sasów z początków XVIII wieku
Drodzy Koledzy!
Rzadko zabieram głos na forum bo wymaga to przemyślanych (sprawdzonych w literaturze) wypowiedzi, a to głównie to czasu. Dziś jednak znalazłem wolny wieczór i staram się odrabiać zaległości.
Przede wszystkim cieszy mnie coraz większe zainteresowanie wiekiem XVIII.
W którymś z postów jeden z kolegów jako źródło podał „O modach i strojach” pani Małgorzaty Możdżyńskiej-Nawotki (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2002r), praca ta nie może być zaliczana do prac naukowych choć autorka specjalizuje się w kostiumologii i jako pracownik Muzeum Narodowego we Wrocławiu ma dostęp do całkiem niezłego zbioru obiektów znajdujących się w tym muzeum. Książeczka bogato ilustrowana ma nawet niezłą bibliografię i słowniczek dla początkujących, ale wszystko psują kwiatki takie jak „..ubrał strój xxx” w znaczeniu założył strój i inne potknięcia językowe (może brak dobrej korekty w redakcji) ale wszystkie te błędy przebija:
„Patriotyczny zapał znajdował odzwierciedlenie w popularności mundurów kawalerii narodowej, który wzorem huzarskim składał się z ciemnoszafirowej kurtki z czerwonymi wyłogami i srebrzystymi akselbantami, węgierskich spodni długich, sukiennych, szafirowych z czerwonym lampasem, oraz karmazynowej rogatywki z białym piórkiem, srebrnymi sznurami i akselbantami. Frak mundurowy lub kontusz mundurowy oficera kawalerii był w tych samych barwach – niebieski z czerwonymi wyłogami i srebrnymi szlifami. Król zwykle nosił frak kawalerii narodowej, niekiedy zaś mundur dworski biały z czerwonymi wyłogami.” (str.134 i 135)
Cały ten akapit to piramidalny stek bzdur w którym nic się nie zgadza od kolorów -„szafirowy”, „czerwony” do „fraku kawalerii narodowej” w Królewskiej garderobie. Pikanterii temu tekstowi dodaje fakt, że przed wydaniem tej książki byłem służbowo we Wrocławiu i rozmawiałem z panią Możdżyńską na temat mundurów, pokazywałem zdjęcia mojej rekonstrukcji, oferowałem nawet swoją pomoc, niestety bez rezultatu.
Zauważyłem także pojawienie się na forum PRZEPISU UBIORU DLA BRYGAD KAWALERII NARODOWEJ ….z 1785 roku opublikowanego przez J Wielhorskiego w Przeglądzie Kawalerii i Broni Pancernej w Londynie. Pełny tekst ten w oryginale znajduje się wraz z innymi ordynansami min. z23 sierpnia 1785 (dot. Stopni i rang), oraz 11 marca 1791 dot. Ubioru K.N. w archiwum Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie jako jeden poszyt oprawny w epoce pod nr 469c.(oba przepisy w całości znalazły się jako aneksy mojej pracy magisterskiej (archiwum Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie). Ilustracje jednak sporządzone przez rtm. Wielhorskiego są niepoprawne i nie należy się na nich wzorować przy rekonstrukcji czegokolwiek.
O mundurach polskich oddziałów zakordonowanych i po drugim rozbiorze wcielanych do armii carskiej ukazał się artykuł w wydawanym w Stanach polskim periodyku „Hetman” artykuł. Ponieważ numer ten jest w moim posiadaniu spróbuję zeskanować go i za jakiś czas zamieścić na naszej stronie
Pozdrawiam wszystkich w XVIII wieku
Piotr M. Zalewski
Witam
Powołując się na książkę "O modach i strojach", zastrzegłem,że chodzi mi o modę cywilną .Informacje zawarte w przytoczonych opracowaniachdają pewną wskazówkę do stworzenia sobie obrazu munduru z tamtych lat, aprzecie moda wojskowa dostosowywała się, w pewnym sensie oczywiście do cywilnej. Książkę zakupiłem ze względu na zawarte w niej ilustracje i informacje dotyczące polskiego stroju narodowego.
A te błękity i czerwienie ... rzeczywiście
Pozdrawiam
Władek P.
Może, ktoś zauważył, że pytałem o kolor kurtek regimentów litewskich koło 1760 roku, bo takiej informacji nie znalazłem u J. Czopa. W tej sprawie zeznaje, że czerwone tak jak w Koronie, chyba, że Kitowicz kłamie. Niestety nie specjalizuje się w XVIII-wiecznej Polsce tak jak szanowni koledzy.
Ad post Władka....
Trudno powiedzieć która moda dostosowywała sie do której, cywilna do wojskowej, czy na odwrót. Mam wrażenie, że w okresach wojen np I i II wojna światowa, wojny napoleońskie to mundur(albo szerzej ubiór wojskowy) miał większy wpływ na modę cywilną niż na odwrót. W okresach długiego pokoju mundury są podatne na wpływy strojów wojskowych.
Pozdrawiam.
Piotr M. Zalewski
Akurat w kwestii mody na przełomie czytalem sporo.W epcoe napoleońskiej moda cywlina miala wplyw an zmiany w militarnej,co ciekawe po 1815-ten proces zaczął saię odwracać.
_________________ Infanterie Regiment No 52,1 Westpreussische Infantrie Regiment,Freikorps von Krockow,Royal Marines Infantry.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-20, 09:23
Tak też było o schyłku Rzeczypospolitej gdy do wojska trafiały cywilne nakrycia głowy, w kształcie modnych kapeluszy, czy kaszkietów zbliżonych do dżokejskich. Jeśli pamiętacie "Pana Tadeusza":
"Dziwnym zrządzeniem losów, po tym samym brzegu
Jechał Hrabia na czele dżokejów szeregu,
A zachwycony wdziękiem nocy tak pogodnej
I harmoniją cudną orkiestry podwodnej,
Owych chorów, co brzmiały jak arfy eolskie
(Żadne żaby nie grają tak pięknie jak polskie),
Wstrzymał konia i o swej zapomniał wyprawie,
Zwrócił ucho do stawu i słuchał ciekawie.
Oczy wodził po polach, po niebios obszarze:
Pewnie układał w myśli nocne peizaże."
Na filmie Wajdy widać nakrycia głowy w kroju nader podobnym do używanych podówczas w armii brytyjskiej.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Witam
Długi okres pokoju łagodzi obyczaje ,ludzie stają się wygodni. Pisał już o tym Kitowicz. Długi okres pokoju za Augusta III był przeciwieństwem do wieku XVII,wieku nieustannych,wyniszczających i wyludniających Rzeczypospolitą wojen. A i czasy panowania Augusta II obfitowały w rozliczne konflikty: wojna północa, przemarsze obcych wojsk,konfederacje itp.
A tak na marginesie , skoro mówimy o wzajemnym oddziaływaniu mody wojskowej na cywilną i odwrotnie, jak to było z bikornem, czy trafił z wojska do mody cywilnej czy odwrotnie?.
I w naszej armii noszono czapki przypominające dżokejki- regiment gwardii konnej koronnej
Pozdrawiam
Władek P.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum