Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2007-01-26, 14:19
Ku pożytkowi zainteresowanych informuję, że w dziale Download » Biblioteka zamieściłem przygotowane przez PMZ wyrazy do komenderowania po polsku i francuskiu, wg. regulaminu z 1810-tego.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
DZIENNIK PODRĘCZNY DLA PODOFFICERÓW I ŻOŁNIERZY
Warszawa 1807, w drukarni Xięży Piarów
str2 pkt.4
Ażeby każdy dla swego starszego znał posłuszeństwo bezoporne, pełnił rozkazy ściśle, co do słowa, i bez naymnieyszego spoźnienia; lecz wymagaiąc posłuszeństwa ślepego, rząd chce nawzaiem, ażeby rozkazy były rozsądne, stosowane do prawa, i żeby starszy, iakieykolwiek rangi, nie ważył się używać słów obelżywych przeciw młodszemu.
(...)
str4, pkt.2 Szkoła musztry
Żołnierz powinien starać się, ażeby poiął należycie wszystkie części musztry, i we wszystkim zrozumiał nauczyciela.
Ażeby każdą część musztry wykonywał prędko, dokładnie i zręcznie bez wymuszenia;
Ażeby poiął dobrze każde brzmienie komendy, i sam się iey nauczył, iżby w czasie umiał nawzaiem nauczyć innego rekruta.
(...)
str24
Kapral uczący rekruta.
powinien dać największą baczność, ażeby fukaniem i porywczością nie odraził młodego od iego powołania. Nie każdy człowiek z równą łatwością i prędko poymuje naukę; łagodność więc i cierpliwość powinny bydź szczególnym przymiotem nauczyciela, Do niego należy badać zdolność i charakter tych, których ma nauczać, i do ich poięcia i umysłu stosować sposób uczenia.
Lekcye nie powinny nigdy trwać długo; nierównie iest lepiej powtarzać ie często.
Kapral uczący, ma zawsze stosować się do porządku nauk, zawartego w przepisie musztry, i nie odstępować od niego nigdy; to iest: nie powinien przystępować do lekcyi drugiej, ieśli rekrut nie poymie doskonale pierwszej; bez tego bowiem porządku, nauka iego nie doszłaby swoiego celu: skwapliwość, bez rozwagi, największą iest w uczącym wadą.
Grupom chętnym do unifikacji umiejętności, a przede wszystkim do faktycznego rekonstruowania wojska z czasów księstwa proponuje wybranie i ćwiczenie kilku manewrów z ówczesnych regulaminów, najchętniej w naszym przypadku używamy drugiego regulaminu z 1811, wydanego w Drukarni Zawadzkich w Warszawie.
Oczywiście warunkiem poprawnego wykonania tych komend jest poznanie całej "Szkoły Żołnierza" przez grupę oraz znajomość "Szkoły Plutonu" wśród jej oficerów i podoficerów, każdy ma tu swoją funkcję, a manewr wyjdzie dobrze jak wszyscy wywiążą się ze swoich obowiązków...
Z naszego doświadczeia wynika ze "Nauka Piąta" ze szkoły plutonu jest atrakcyjną i ciekawą wizualnie sekwencją manewrów, zazwyczaj też przydaje się w trakcie bitwy. Jest więc to moja propozycja dla tych grup, które opanowały już "Szkołę Żołnierza" i lecą dalej...
My to ćwiczymy i stosujemy w bitwach. Ma to duzo sensu i pozwala zaznać "manewrowości" ówczesnych bitew. Może pod 200 Lipskiem uda nam się to zrobić wspólnie, w wersji batalionowej...
"Nauka Piąta, Artykuł I.
Złamanie plótonu w kolumnę sekcjami.
Zachodzenie sekcjami."
str. 130
od paragrafu 150.
uzyte komendy to:
1. Sekcyami w prawo zachodź.
2. Marsz
3. Sekcya.
4. Stóy
5. W lewo .... równay się
6. Stać.
Artykuł II. str. 138
Marsz w Kolumnie
Użyte wyrazy:
1. Kolumna na przód.
2. Przewodni na lewo.
3. Marsz.
Artykuł III. str. 141
Odmiana kierunku
Uzyte wyrazy:
1. Obróć w lewo/W prawo zachodź.
2. Marsz.
3. Naprzód.
4. Marsz.
Artykuł IV. str. 146
Zatrzymanie Kolumny
Użyte wyrazy:
1. Kolumna.
2. Stóy.
Artykuł V. str. 147
Będąc w kolumnie sekcyami, zajść do boiu w prawo, lub w lewo.
1. W lewo - równay się.
2. Stać.
3. Sekcyami w lewo/prawo do boiu.
4. Marsz.
5. Sekcya.
6. Stóy.
7. W prawo/lewo - równay się.
8. Stać.
9. Przewodni - na mieysca.
I DLA ODMIANY W JĘZYKU FRANCUSKIM:
ARTICLE 1.
Rompre en colonne par section.
150. L'instructeur voulant faire rompre par section a droite, commandera :
1. Par section a droite/gauche.
2. MARCHE.
1. Section.
2. HALTE.
3. A gauche/droit = ALIGNEMENT.
FIXE
ARTICLE 2.
Marcher en colonne.
1. Colonne en avant.
2. Guide a gauche.
3. MARCHE.
ARTICLE 3.
Changer de direction.
1. Tournez a gauche./A droite conversion.
2. MARCHE.
3. En avant.
4. MARCHE.
ARTICLE 4.
Arręter la colonne.
1. Colonne.
2. HALTE.
ARTICLE 5.
A gauche = ALIGNEMENT.
FIXE
1. A gauche/droit en bataille.
2. MARCHE.
1. Section.
2. HALTE.
A droite/gauche = ALIGNEMENT.
FIXE.
Guides = A VOS PLACES.
Jeszcze raz podkreślam, że lepiej zacząć od "Szkoły Żołnierza", a jeśli chcemy te manewry połączyć ze strzelaniem to też należałoby opanować i zrozumieć musztrę ogniową; czyli wykuć strzelanie na 12 temp i wyćwiczyć ludzi w nabijaniu dowolnym, bo naprawdę w bitwie nie używa się 12 temp komendami - każdy musi je mieć wykute i robić je sam...
nipi
p.s. jak zrobiłem błędy albo coś przeoczyłem to mnie chłopce poprawiajcie szybko!
Wiek: 27 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-27, 20:45
Istotnie bardzo ładny manewer... który już robiliśmy całym batalijonem polskim (PolBat, a z ludźmi z 18tki prawdziwy LitPolBat by był ), choć po prawdzie - nie tak fachowo i z takimi komendami, jak to podałeś - na Ptulusku 2006 podczas manewrów zawinęliśmy linię sekcjami w kolumnę a następnie rozwinęliśmy - ćwiczyliśmy to podczas manewrów "dywizyjnych" pod czujnym okiem "papy" Sokolowa
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2007-03-27, 20:57
Dzięki niepiju za podpowiedź. Właśnie zaczęliśmy w naszej sekcji piechoty musztrę francuską, więc będzie jak znalazł.
De Montmorency, Reymond Hervey. Proposed rules and regulations for the exercise and manoeuvres of the lance / compiled entirely from the Polish system instituted by Marshal Prince Joseph Poniatowski, and General Count Corvin Krasinski, and adapted to the formations, movements and exercise of the British cavalry by Reymond Hervey De Montmorency. London : Longman, Hurst, Rees, Orme, and Browne, 1820. xvi, 149, xxv, [20] leaves of plates (some folded), ill
Oryginalny ESSAI SUR LE MANIMENT DE LA LANCE Krasińskiego, czyli polska instrukcja władania lancą w języku francuskim oraz His Majesty's Regulations for the Cavalry, czyli angielski regulamin kawalerii z roku 1801kawalerii są do pobrania w dziale Download.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Niepij - zgrabnie to zapodałeś !
Moja uwaga do Art. V (Będąc w kolumnie sekcyami, zajść do boju w prawo, lub w lewo): z brzmienia komendy francuskiej ('A gauche/droit en bataille') oraz komendy polskiej do zachodzenia do boju w prawo ('W prawo do boju. Marsz.' - par. 214. Szkoła Plutonu str. 150) wynika, że w podanej przez regulamin komendzie do zachodzenia do boju w lewo mógł wkraść się błąd i analogicznie powinna brzmieć 'W lewo do boju. Marsz' zamiast 'Sekcjami w lewo do boju. Marsz'. W każdym razie tak dokładnie jest w regulaminie francuskim, gdzie słowo 'Sekcjami' użyte jest w komendzie do złamania plutonu w kolumnę sekcjami i zachodzenia sekcjami, natomiast w komendzie do zachodzenia do boju juz nie. Oczywiście to drobiazg i może nie mam racji, ale drobne błędy w druku regulaminu mogły się przydarzyć jak np. brak słowa 'Marsz' po komendzie 'W prost' do marszu naprzód po kroku ukośnym (dodatek 'Wyrazy do komenderowania').
Aha - w Art. V francuska komenda winna brzmieć 'A gauche/droite en bataille':
'a droite' czyli 'w prawo' wymawia się 'a drłat', 'droit' czyli 'prawy' (np. 'le flanc droit') wymawia sie 'drła'. Pewnie najlepiej wytłumaczyłaby nam te różnice Pani Maria Turos.
Wiek: 27 Dołączył: 21 Kwi 2006 Posty: 213 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-28, 11:32
tego "t" na końcu "droit" sie nie wymawia albo b. cicho i miękko. (tak mię przynjmniej uczono)
Co do samych komend - to zaciekawiło mnie, że równa sie do lewego przewodniego.Teoretycznie kolejne plutony/sekcje/kompanie zaleznie od skali robią zachodzenie (łamiąc pluto/kompanię/batalion) w oparciu o ten sam punkt, niby sa więc dorównane do prawego... Chyba, ze coś mi sie pomyliło. Ma ktoś schemacik, bo chciałbym to sobie wyedytować plastycznie?
_________________ Honor to bóg wojska!
Kiedy nie masz honoru, nie masz wojska!
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Wiek: 47 Dołączył: 02 Lut 2007 Posty: 172 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2007-03-28, 12:04
Strasznie mi sie podobaja wytyczne np. jaki powinien byc i jak sie zachowywac kapral..
Dac to do przeczytania wspolczesnym sadystom z dwoma belkami, moze sie "nawroca"
Sprawdziłem we francuskim regulaminie i faktycznie nie widzę tam dodatku "par section" przed "a gauche en bataille". Może w innych egzemplarzach jest innaczej. Chociaż to chyba ma niewielkie znaczenie dla wykonania komendy, bo "en bataille" znaczy tu żeby wrócić do szyku sprzed "par section a droit", czyli wiadomo, że trzeba po prostu wrócić do linii.
Można ewentualnie porównać to ze szkołą batalionu, może tam jest ten manewr na poziomie kompanijnym, czy właśnie batalionowym.
Ecole de Peleton
ARTICLE 5.
paragrafy 204-223
Étant en colonne par section, se former a gauche ou a droite en bataille.
Odpowiedź Owcy uświadomiła mi jedną rzecz. Ta sekwencja komend jest tylko uściśleniem o jaki manewr mi chodzi, a może być też skrótem dla tych, którzy znają szkołę plutonu na pamięć. Natomiast nie może być materiałem do ćwiczeń, bo tu nie jest napisane jak te manewry wykonać.
A trzeba przyznać że jest tu kilka złożonych szczegółów. Właśnie przez takie manewry jak ten, jestem zwolennikiem wyszkolonych oficerów i podoficerów. mają oni tu bardzo ściśle określone zadania, bez których wypełnienia manewry nie będą w pełni wykonane.
Olbrzymie znaczenie ma podział plutonu na sekcje i wydzielenie naczelników sekcji oraz podoficerów zarotowych.
Te komendy nie mają znaczenia bez treści regulaminu, która ich dotyczy.
Faktycznie wielokrotnie próbowano nam ten manewr pokazać, jak i inne, ale ani dowódca ani my nie byliśmy w stanie go zrobić prawidłowo bo nikt nie znał regulaminu, właściwych komend, a co najciekawsze - nie mamy struktury oddziałów, ktora pozwoliłaby na regulaminowe wykonanie tych manewrów.
To, że wychodzą nam ruchy nieco zbliżone do tego co powinno być nie oznacza niestety, że zrekonstruowaliśmy manewr.
Do niedawna również myślałem że już ćwiczyłem te manewry...
Kilka ćwiczeń z 22DemiBrigade uzmysłowiło mi jednak, że mamy sporo do zrobienia, żeby móc powiedzieć, że zajmujemy się rekonstrukcją musztry.
Pisząc o manewrowości ówczesnej bitwy mam na mysli manewry wykonane zgodnie z ówczesnym regulaminem, a nie wariacje współczesne na ich temat, w jakich nie raz było mi dane uczestniczyć, również u boku Owcy pod Pułtuskiem.
Mimo jednak niedokładności manewrów Sokołowa i tak trzeba przyznać, że on chociaż stara się stworzyć imitację epokowego sposobu walki i gdyby miał do dyspozycji wyszkolone pułki, prawdopodobnie byłby w stanie je poprowadzić właściwie. Pułtusk 2006 był jedną z niewielu w Polsce okazji (szczególnie dzień manewrowy), do "liźnięcia" rekonstrukcji manewrów "batalionami".
W tym momencie chciałbym zwrócić Waszą uwagę właśnie na problem struktury oddziału, a także skali w jakiej go budujemy.
Wiadomo że Pułk dzieli się na bataliony, kompanie, sekcje, roty i w końcu żołnierzy. Oczywiste jest że pełnej liczebności nie osiągniemy nigdy. Więc trzeba ustalić skalę w jakiej ćwiczymy...
Ile ludzi powinno być w naszej kompanii by móc wykonać regulaminowy manewr? Wydaje mi się że może być od 12+2podoficerów+oficer+dobosz choć lepiej oczywiście więcej. Ale zawsze trzeba pamiętać że musi to się podzielić na dwa, ale i na trzy bo są trzy szeregi.
Czyli batalion mógłby wtedy liczyć około 90 osób, a pułk około 300. nawet tak skromne liczby możemy osiagnać chyba tylko współpracując...
Warto, jeśli mielibyśmy stopniowo się unifikować, pomyśleć o minimalnej liczebnie samodzielnej formacji, tak by każdy z naszych oddziałów mógł zająć określone miejsce i zarazem funkcję w spójnym szyku... jeśli kiedyś taki szyk uda się nam stworzyć.
Różnica w wymowie 'droit' i 'droite' polega na tym, że w pierwszym przypadku 't' na końcu się nie wymawia, a w drugim owszem - cicho i miękko (o ile wiem), tak więc np. komenda "Par le flanc droit - a droite' ('Przez prawo - w prawo') brzmieć powinna mniej więcej 'Par le flą drła - a drłat' z zastrzeżeniami, które poczynił Owca. Plansze na powyższej stronce (pewnie dla wielu znanej) ładują się powoli, ale warto poczekać...
A to kilka cytatów o broni, jej użyciu i sposobach jej noszenia
„ Żołnierz nim puści się w drogę, powinien naypierwey dać baczność, ażeby iego broń, odzież, a nadewszystko tornistra, były w dobrym stanie, ażeby potrzebne rzeczy były tam dobrze upakowane, a naczynia obozowe do waru, lub napoiu, były należycie urządzone, tak iżby za uderzeniem w bęben, wszystko było gotowe; dlatego powinien wprzód obeyrzyć i doświadczyć, ieżeli mu co nie dolega, ażeby mógł ie nieść, bez zawady sobie i drugim.
Tak ma zawiesić swoię torbę i naczynia, ażeby mu nie zawadzały do patrontasa, gdy w czasie potrzeby sięgnie tam po ładunki.
(...)
(w boiu - przyp. nipi)Powinien zachować naywikszą cichość, dla nieprzesłyszenia naymnieyszego komendy.
Nie strzelać, a po dokładnem wymierzeniu.
Uważnie i dobrze podsypywać panewkę, przybiiać naboie, i nie nabiiać broni, nie będąc pewnym, czyli wystrzeliła.
Nakoniec, ażeby nie ranić kogo ze swoich, należy dać bacznoć, ażeby koniec karabina wychodził dobrze za poprzednika roty; zamek zaś trzymać nieco z ukosa obrócony, ażeby proch z panewki nie osmalił, lub nie olepił pobocznika.”
Dziennik Podręczny, Warszawa 1807, fragmenty podrozdziału "4. Będąc w drodze." i 6 „W boiu”, Rozdział NAUKA dla FIZYLIERÓW
"185. Gdy musztra ogniowa z prochem robiona będzie, należy zalecić żołnierzom, ażeby stawiając kurek na miejsce, uważali, czy dym wychodzi z zapału, co iest dowodem wystrzelenia, jesli zaś dym nie wychodzi, żołnierz powinien póyść za front dla przetknięcia zapału i podsypania na nowo panewki. Gdyby zołnierz w mniemaniu że broń wystrzeliła, drugi ładunek włożył, powinien to poznać, w przybliżeniu, po wysokości stempla, i bardzo słusznie podpadłby karze gdyby trzeci ładunek włożył.(...)
186. Nauczyciel także pilnie doglądać będzie, ażeby żołnierz stawiając kurek na miesce, nie odwiódł go przez prędkość, gdyż przypadki ztąd zdarzyćby się mogły."
Przepis musztry i obrotów piechoty, Szkoła Żołnierza, Warszawa 1811
"17. Tyralierzy powinni bez żadnej komendy, zdejmować i zakładać bagnety na karabiny, kiedy uważają to za potrzebne: zasadą będzie zdejmowanie ich kiedy się rozwijają i zakładanie na karabin kiedy się przeformowują.
Uwaga. Jest to środek ostrozności mający na celu unikniecie wypadków; zatrzymania się przed frontem nieprzyjaciela
18. Rezerwa pozostawi bagnety na karabinach bez przerwy; (...)
19. Tyralierzy maszerujący krokiem spiesznym/biegiem zawsze będą nosili broń w taki sposób, jaki wydaje im się najbardziej dla nich odpowiedni."
Szkoła Plutonu dla Tyralierów, Instrukcja 10go Pułku Piechoty Liniowej 1816, Archwum SHD Chateau de Vincennes, tłumaczone na polski przez Pawła Grabowskiego i Wozynkta
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum