Ogólny poziom staranności o mundur i oporządzenia był nieporównywalny z naszym. W niektórych przypadkach ze względów finansowych i te pomijam, bo wciąż daleko nam do zamożności obywateli zachodniej Europy. Chodzi mi o zgodność (nawet jeśli znoszonych) mundurów ze znanymi źródłami.
Drogi Koroniarzu.
Bo to również cieszy - poznać źródłó i według niego nawet naszyć łatę. Owszem są grupy wyekwipowane kosztownie - ja ze względu na "...gorący okres..." na uczelni pod Waterloo jechac raczej nie mogę, ale corocznie jestem nad Zatoką Juan - ale i te gdzie po prostu widać własny wkład pracy jak w Legion Irlandaise czy u moich medyków z Prof. Leroux-Lenci.
Barwa jest jednolita, ale nie wstyd - piszę szczerze - "...zapolować..." całą grupą na wycofywane z demobilu odpowiednie sukno i szyć własnoręcznie, mało wymieniać na forum uwagi na temat kształtu i ilości materiału potrzebnego na taki czy inny detal.
Wykroje - czyż nasz Cnt Niepij nie cytuje dość często tej strony: właśnie belgijskiej gdzie jest wszystko: mundur,koszula, kamizelka rozpisane i rozrysowane, mało jest ładownica i moc innych potrzebnych rzeczy.
Może i w odniesieniu do rekonstrukcji wypada zacytować znany wers Wyspiańskiego
"...a to najważniejsza rzecz coby nam się chciało chcieć...".
Pozdrowienia
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum