Znalezionych wyników: 66
Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831 Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: sztandary polskie 1830-31
Hubzal

Odpowiedzi: 5
Wyświetleń: 2443

PostForum: Królestwo kongresowe i powstanie listopadowe   Wysłany: 2007-09-13, 09:52   Temat: sztandary polskie 1830-31
Zgadza się - miały monogramy cara, były bardzo podobne do rosyjskich, zamierzano je wymienić na w 100% polskie - te były gotowe już wiosną ale konserwatywny rząd nie chciał ich wprowadzać do szeregów żeby nie drażnić cara, samemu łudząc się możliwością rozejmu i pogodzenia się z Mikołajem I.
  Temat: Show Juzefowicza ze Stokłosą
Hubzal

Odpowiedzi: 4
Wyświetleń: 1597

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2007-07-06, 13:54   Temat: Show Juzefowicza ze Stokłosą
Na sobotę (7.07.) Panowie Juzefowicz i Stokłosa szykują widowisko z okazji 200 lecia powstania Xsiestwa Warszawskiego.
zaczyna się o 17.00 na placu Piłsudzkiego a kończy w Łazienkach Królewslich puuuuuuuuuuuźnym wieczorem.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-06-20, 08:45   Temat: Szkoła jazdy
gwain napisał/a:
na podstawie badań wykopanych tam szkieletów stwierdzono, że do kawalerii przyjmowano mężczyzn do 1,65 cm i do 70 kg wagi. :#

Należałoby raczej powiedzieć, że takich akurat tam wykopano! ;D
Ponadto, z samego szkieletu, to akurat cieżko oszacować ile delikwent ważył. Prędzej po rozmiarże ubranka - o ile coś się zachowało.
Co do wzrostu - wato poczytać naukowe i fachowe spory antropologów na temat zasadności wniosków wyciaganych z pomiaru kości kopalnych...
Te wzrosty przodków - okazuje się, że to nie takie proste i oczywiste.

Jakich przyjmowano, to akurat najdokładniej widać z zachowanych w archiwach zapisów: regulaminów i sprawozdań z prac komisji poborowych ( te ostatnie, czasem bywają zafałszowane - i to w momencie napisania).
W II RP do pułków kawalerii kierowano poborowych których masa ciała nie przekraczała 73kg - to by sie mniej wiecej zgadzało.

gwain napisał/a:
Prawie wszyscy kawalerzyści mieli od ciągłego poruszania się w siodle chore kręgosłupy, bardzo musieli cierpieć z powodu ciągłego bólu. Myślę, że jeśli chodzi o kawalerię zasady zarówno w dobie napoleońskiej czy trochę później zawsze były te same. Możemy więc powiedzieć, że nasi szwoleżerowie byli inwalidami już w wieku 25 lat. :#

Od siedzenia za stołem na pewno nie byliby zdrowsi.
Choroby kręgosłupów i stawów wynikały z trybu życia w warunkach służby wojskowej: spania byle gdzie i byle jak, notorycznego niedożywienia z przypadkowymi incydentami przejadaniem się bardzo przypadkowymi zestawami pokarmów; ciągłego stresu itd. Jazda konna ma tu marginalne znaczenie.
W opisach Kozietulskiego i innych pamiętnikarzy - byli inwalidami od źle leczonych ran i z powodu fatalnych warunków bytowych - nie od nadmiaru jazdy konnej.
  Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Hubzal

Odpowiedzi: 78
Wyświetleń: 10403

PostForum: Jednostki piesze   Wysłany: 2007-06-15, 11:30   Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Wojna Krymska to szczególnie wątpliwy przykład.
W kolejnych bitwach powtarzają się epizody wskazujące na sytuację taką, że wojsko rosyjskie miało wydane rozkazy aby delikatnie się obchodić z przeciwnikiem. Pośrednio można się doczytać tego samego w rosyjskich zapisach pamientnikarskich.
Dowódcy rosyjscy rozpoznawali znane sobie "z salonów" osoby swoich przeciwników i np. nakazywali kozakom wziąć do niewoli Lorda Reglana ale tak aby, cytuję: "włos mu nie spadł z głowy". Ponieważ, w takiej sytuacji, Reglan odcinał się kozakom "na prawdę", nie "na niby" więc był w stanie wyrwać się z okrążenia 12 kozakom.
Odnoszę wrażenie, że ta salonowa kurtuazja przenosiła się również na skalę taktyczną i operacyjną.
W tych warunkach nasze rozważania tracą miarodajne podstawy.
  Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Hubzal

Odpowiedzi: 78
Wyświetleń: 10403

PostForum: Jednostki piesze   Wysłany: 2007-05-28, 14:43   Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Tylko dwie salwy i Rosjanie uciekają?
Watpię aby odprzodowe karabiny Mine'a były aż tak skuteczne.
Pod Wólką Węglową w 1939 roku zmasowany ogień karabinów maszynowych nie był w stanie powstrzymać szarży 14 pułku ułanów Jazłowieckich. W latach 1940-44 podobne doświadczenia potwierdziły moc szarży kawaleryjskiej - z resztą po obu stronach frontu - tak w wykonaniu kawalerii sowieckiej jak i różnych innych - sprzymierzonych z Niemcami.
Przechodząc do rozważań nad Wojną Krymską odbiegamy jednak od tematu.
  Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Hubzal

Odpowiedzi: 78
Wyświetleń: 10403

PostForum: Jednostki piesze   Wysłany: 2007-05-28, 09:54   Temat: Regulaminy i wyszkolenie
Koroniarz napisał/a:
Uszykowanie w dwie linie pod Bałakławą w 1854-tym łączyło przecież wydłużenie frontu ze skutecznym ogniem.

W moim odczuciu, Wojna Krymska wykazuje zadziwiające zabużenia ciagu następstw przyczyna-skutek.
Zupełnie, jakby Rosjanie starali się nie nadwyrężyć zbytnio korpusu interwencyjnego.
Obawiam się, że kwestie polityczne mocno tu zakłócają empirię pola bitwy.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-25, 09:50   Temat: Szkoła jazdy
Dla wszystkich teoretyków...
Jest parę książek, również o historii jazdy konnej. - zapytajcie
Po kilkudziesięciu godzinach treningów i przeczytaniu choć jednej książeczki - gwarantuję, że się wszystko w ... i głowie poukłada.
Zapewniam wszystkich, ze dzisiaj instruktorzy z uprawnieniami PZJ uczą jeździc lepiej, bezpieczniej i skuteczniej, niż w średniowieczu!
Właśnie po to, żeby było bezpiecznie - powinno się zaczynać od dosiadu współczesnego.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-23, 12:06   Temat: Szkoła jazdy
Co do filmowej scenki z Bzury;
Reżyserzy robią różne bzdury!
W.g. scenariusza miało to wygladać zupełnie inaczej.
Zostalismy wypuszczeni na wozy pancerne jak w maliny.
z drugiej strony - gdzie się koledzy z GRH der Wermacht mieliby chować jesli nie pod "wanny"? :bye:
Litwin: powinieneś mocniej zaznaczyć w swoim poscie, że to przykład negatywny!
Na próbie w sobotę podobnowygladało to lepiej.
(Zaznaczam, ze osobiscie nie uczestniczyłem i nie oglądałem - tym razem zajmowałem się "kuchnią").

z inscenizacji w Brochowie Za najbardziej udaną uwazam tę z 2005 roku, gdzie epizod szarży nawiazywał do Wólki Weglowej i 14 PU Jazłowieckich - scenariuszem i komentarzem.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-21, 13:10   Temat: Szkoła jazdy
KT napisał/a:
gdzie artysta namalował szwoleżerów wcale nie w kucanym dosiadzie.


Oczywiście, że nie ma mowy o tym, aby w inscenizacji jeździć w dosiadzie z torów wyścigowych, czy choćby, zawodów skokowych.

Nikt też nie neguje, że w XIX wieku jeżdżono inaczej, itd. itp.

Jak już pisałem, bardzo chciałbym abyś szerzej rozpowszechnił swoje doświadczenia z prac nad rekonstrukcją dawnego lansjerskiego dosiadu.

Usiłuję jedynie zwrócić uwagę wszystkich osób zaangażowanych w przedsięwzięcie, że dzisiaj, po 200 latach jeździ się na koniu inaczej, skuteczniej, bezpieczniej.
Instruktorzy posiadający uprawnienia państwowe, SĄ ZOBOWIAZANI propagować szkołę jazdy zgodną z wytycznymi instytucji za to odpowiedzialnych (w Polsce jest to Polski Związek Jeździecki).

Najpierw uczy się podstaw.
Potem przychodzi czas na doskonalenie.
Z czasem, pojawiają się możliwości specjalizacji w zależności od osobistych predyspozycji i zainteresowań.

Moim zdaniem, eksperymenty z odtwarzaniem wyglądu jeźdźca i sposobu dosiadu z pocz. XIX wieku powinny mieć miejsce wobec osób, które znajdują się na ostatnim etapie szkolenia jeździeckiego, a nie rozpoczynają dopiero swoją przygodę z koniem!
Innymi słowy: na eksperymenty z rekonstruowaniem dosiadu lansjerskiego możesz pozwolić sobie Ty czy ja. Początkujący jeźdźcy, powinni uczyć się metodycznie tego, co jest współczesną szkołą jazdy konnej i żadną miarą nie zasługuje na złośliwe określenie "dosiadu kucanego".

Sprawa ma jeszcze kolejne wymiary:

- Wiarygodność przekazu ikonograficznego.
Odnoszę wrażenie, że na obrazach Juliusza Kossaka, inaczej siedzi na koniu Lisowczyk, inaczej Kozak, jeszcze inaczej husarz. U Wojciecha zdecydowanie mniej tej różnorodności, (ale nie analizowałem tego zagadnienia, więc wolałbym nie wygłaszać zbyt pochopnych sądów).
Co do innych źródeł: wymagają one szczegółowej analizy pod kątem oceny na ile są odzwierciedleniem obiektywnej obserwacji a na ile subiektywną projekcją wiedzy jeździeckiej malarza czy grafika.

- Historia sztuki jazdy konnej na ziemiach polskich.
W Polsce od bardzo dawna, więcej niż od 200 lat ścierały się wpływy wschodu z zachodem.
W polskich pismach poświeconych jeździe konnej z XVII i XVIII wieku można odnaleźć nutę przeciwstawiania recept jeździeckich orientalnego pochodzenia ( dosiad na krótkich strzemionach, poszukujący jak największych możliwości ruchowych) doświadczeniom zachodnioeuropejskim (tzw. "niemiecka" szkoła "dresażowa") - szukającym z kolei stabilności i elegancji prezencji.

- Logika podpowiada mi, że rozważania teoretyków jazdy konnej poszły jedną drogą, zawartość regulaminów wojskowych wytyczyło drugą, a "tzw. życie" znalazło swoją. Bo przecież inaczej uczyli "oćce" po szlacheckich dworach, inaczej feldfeble zaborczych armii, jeszcze co innego wykładał "maestro" z magnackiej "rajtsztuli".
Dopiero po stukilkudziesieciu latach zostałoto wszystko (wzbogacone nowoczesnymi doswiadczeniami Capriolliego) uporządkowane w Grudziądzu a dziś owocuje olimpijskimi medalami Amerykanów, Australijczyków, Francuzów, Niemców i Anglików!

- Kolejna sprawa: Być może inaczej na koniu siadał imć pułkownik choragwi lekkiej z buzdyganem wręku, inaczej, gdy był jeszcze "tylko" towarzyszem a w ręku trzymał drzewce spisy, rohatyny czy innego protoplasty lancy?
Ja też "inaczej" siedzę na koniu, gdy szykuję się skakać oksery i stacjonaty, inaczej gdy "męczę" zagalopowania z właściwej nogi przy wyjściu z narożnika ujeżdżalni.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-21, 11:46   Temat: Szkoła jazdy
M.A.R.O. napisał/a:
A propos faktu ze konie nieprzyzwyczajone do lanc moga sie przestraszyc lopoczacych proporczykow....

wszystko już było, co najmniej po dwa razy...

Powtarzam po raz "setny": nie bedzie dobrej kawalerii rekonstrukcyjnej,jesli nie odtworzy się tego co było najbardziej istotne w wsławionych polskich pułkach: ZGRANIA ZESPOŁU: ludzi i koni. Mozna to osiagnąć jedynie wytrwałą i długotrwałą pracą.
  Temat: 2 Pułk Ułanów Grochowskich
Hubzal

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 5093

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-16, 09:26   Temat: 2 Pułk Ułanów Grochowskich
Myslę sobie, że za równo dla znawców, jak i dla nieznawców tematu, kazdy lansjer w wysokiej czapie z kwadratowym denkiem = polski ułan. To, że jest on wsłużbie Republiki Cisalpińskiej, I Cesarstwa, monarchii austro-wegierskiej, rosyjskiej, pruskiej czy jakiejkolwiek innej - ma znaczenie drugożędne. Dla europejskiej opinii publicznej bylismy, jesteśmy i chyba bedziemy już na zawsze condotierami i najemnikami podobnie jak Szwajcarzy czy Gurkhowie.
Czytając wypowiedzi np.dot. Bitwy pod Monte Cassino - tak jestesmy postrzegani na forach anglojęzycznych.
Wracając do tematu 2 Pułku Ułanów Królestwa Polskiego...
(bo chyba nas zniosło trochę) :-) - jestesmy chyba ciut przewrazliwieni na punkcie rzekomego postrzegania wszystkiego przez pryzmat rosyjskosci.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-15, 10:24   Temat: Szkoła jazdy
gwain napisał/a:
Mam nadzieję, że będziemy mieli okazję, żeby się z nimi zapoznać i przekupić marchewką, żeby im jakieś pomysły do głów nie przychodziły.

W takim razie:
1. proponuję wchłonąć wszystko, czego R. Woronowicz uczy - bedzie BAAAAAAARDZO POTRZEBNE! Szczególnie umiejętność INDYWIDUALNEGO panowania nad koniem. (nabywa sie ją m.in. na drodze wykonywania wolt i innych ewolucji na ujeżdżalni).
2. proponuję ZAPOMNIEĆ o legendzie marchewki i liczyć wyłącznie na własne umiejętności jezdzieckie.
3. proponuję pozbyć się NAIWNOSCI. Zwykle na imprezy rekonstrukcyjne dostarczane są konie bardzo przypadkowe, takie, których właściciele są gotowi zaryzykować ich zdrowie w zamian za określoną sumę pieniędzy.
Nie są to na pewno świetnie ujeżdżone, karne kawaleryjskie i sportowe konie ze Starej Miłosny.
  Temat: Szkoła jazdy
Hubzal

Odpowiedzi: 343
Wyświetleń: 32587

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-14, 17:06   Temat: Szkoła jazdy
Powiem tak:
Do 200-nej rocznicy bitwy pod Somosierrą zostało 18 miesięcy. Jedyny sposób aby "od zera" nauczyć się jeździć konno do tego czasu, to ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć.
Sądzę, że jeśli chętni nauczą się dobrze trzymać na koniu stosownie do tego, co uczy Robert Woronowicz (w tym również równowagi w siodle: wstrzymującego jak i popędzającego oddziaływania dosiadem, balansu ciała w zakrętach itp.) - na pewno się nie skompromitujemy!
Sądzę, że jeśli pojedziemy na stosunkowo długich strzemionach, w takich siodłach, jakimi dysponujemy, za pomocą czapraków, mantelzaków, obergórtów itp. ucharakteryzowanymi na wiek XIX - efekt będzie wystarczający i zostanie doceniony.
Jeśli nikt nie spadnie z konia, nikt nie będzie szarpał za pysk wodzami i nikt nie będzie wył w panice " bo koń w stepie go poniósł" - będzie dobrze.
Jeśli do tego szyki będą utrzymane, a obroty wyjdą - będzie wspaniale.
W 1,5 roku nie powstanie od nowa cała wiedza wachmistrzów i kaprali doby napoleońskiej.
Warto by natomiast pomyśleć o czymś innym -jak sfinansować zawiezienie naszych koni pod Somosierrę?
Jeśli mamy tam wystąpić na miejscowych koniach -to tak, jakby na Mundialu wystawić tylko połowę drużyny, drugą zaś dobierać z miejscowych -z ulicy.

Szyk bitewny jazdy...
Somosierra miała to do siebie, że tam szwoleżerowie szarżowali w kolumnie czwórkowej. To chyba jedyna bitwa, gdzie zastosowano akurat ten szyk bitewny.

Poza tym, ja też mażę o tym, aby choć raz sformować dwie linie rozminiętego plutonu i utrzymać je na dystansie 2 kilometrów, aż po uderzenie z pochylonymi lancami w cwale!

O rozwiniętym szwadronie mażę tylko czasem i bardzo nieśmiało...

Od czegoś trzeba zacząć... może od wolt indywidualnych, wysiadywania kłusa i zagalopowań, żeby potem zrobić to w mniejszym, a później większym szyku? Z czasem strzemiona też da się wydłużyć... (za I Rzeczpospolitej też tak uczono.)
Zaczynać od krytykowania Roberta Woronowicza? - nie tędy droga.
  Temat: 2 Pułk Ułanów Grochowskich
Hubzal

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 5093

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2007-05-08, 09:40   Temat: 2 Pułk Ułanów Grochowskich
W I pułku ułanów armii rosyjskiej (powstał około 1812 roku) wyłogi były właśnie MALINOWE!
Na wkus i cwiet tawariszcza niet
Pułk był umundurowany bogato i zgodnie z wówczas panujacą modą w wojsku.
Kwatery czapek w kolorze, jak wyłogi i lampasy, trojstrefowe pasy główne i nośne do ładownic, smuklejsze, "taliowane" czapki. Te trendy w modzie wystepują po obu stronach frontu. W moim odczuciu "typowo rosyjskie" są malutkie, bardzo strome daszki u czapek i duze ale zaokrąglone na wszystkich naroznikach czapraki.
Te dwa ostatnie "elementy rozpoznawcze" carskiej siły zbrojnej, zostały potem narzucone przez Konstantego dywizji ułanów Królestwa Polskiego.
  Temat: Magnateria
Hubzal

Odpowiedzi: 27
Wyświetleń: 4303

PostForum: De omnibus rebus   Wysłany: 2007-04-23, 12:44   Temat: Magnateria
Caryca, to akurat wykazywała niebywałą mocność w tych sprawach...
 
Strona 1 z 5
Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb