11.02.2012 r. - o ile rzecz jasna pogoda będzie znośna zamierzamy w okolicach Kutna, a dokładnie w scenerii Zamku w Oporowie nakręcić krótki film nawiązujący do tematyki Powstania Styczniowego. Ponoć w latach 60-tych XX w. w parku obok zamku istniała mogiła poległego powstańca i właśnie wokół tej zapomnianej mogiły rozegra się historia zawarta w filmie.
Weźmie w nim udział ok. 10 osób zabezpieczonych w broń białą i konie - efekt wkrótce...
Udało mi się wreszcie zmontować materiał nagrany podczas naszych raszyńskich potyczek. Są tego trzy części; w dwóch pierwszych element obozowego życia i przygotowań do bitwy, w części trzeciej głównie bitwa. Niestety podczas bitki kamerę oddałem znajomemu i z pół godziny materiału wybrałem jedynie 6 minut. Ale cóż mało która bitwa kończy się pełnym sukcesem... Myślę, że da się oglądać
Raszyn 1809-2009 cz.I
Dokładnie tak, ale przy okazji: zmienić muszę siodło, ogłowie, ostrogi, pas, szablę, rękawice, bieliznę buty, guzik przy spodniach, mało oryginalne szelki, temblak, wykonać hafty na czapraku, uszyć owsiak i jeszcze kilka rzeczy. Obawiam się jednak, że z takim zmianami, udoskonaleniami, nawiązaniami musi powalczyć każdy. Potrzebuję ok 10 tys. zł kto mi pożyczy?
Deszczowa pogoda witała uczestników sobotniej inscenizacji, sławnej bitwy pod Raszynem z 1809 r. Tamta bitwa rozegrała się 19 kwietnia, ta obecna, kwietnia 18-go. Główne obozowisko sił polskich i austriackich mieściło się w parku zupełnie blisko pałacu i zabudowań dawnego majątku Falenty. Dokoła stawy rybne i rozległe pola. Wśród starych kasztanowców rozstawione namioty, większość wojska nocowała tutaj przed bitwą. W obozowisku słychać rozmowy w języku polskim, czeskim, rosyjskim, chyba chorwackim. Są też przedstawiciele innych nacji, ale w gwarze przedbitewnych przygotowań trudno to wszystko ogarnąć.
Jedni posilają się, inni czyszczą broń, pobierają proch. Jest piechota, artyleria i kawaleria, ta ostatnia dociera najpóźniej. Konie wyładowywane są z przyczep i koniowozów, mimo deszczu przygotowania postępują szybko. Na godzinę 12.00 zaplanowano próbę generalną, ale deszcz wszystko gmatwa, próba przełożona o godzinę. Gdy w oddali słychać karabinowe wystrzały, my szwoleżerowie gwardii siodłamy konie. Czas do bitwy wykorzystujemy dla objechania terenu. Opuszczamy park i po błotnistych drogach dojeżdżamy do wielkiej otwartej przestrzeni, wszędzie pełno ochrony i straży, jedziemy po terenie gdzie przed 200 laty nasze wojska dały odpór Austriakom. Zaczynają docierać widzowie, coraz ich więcej. Wjeżdżamy na groble pomiędzy stawami, to tutaj zatrzymano główny atak i to tutaj nagrywany był film "Popioły"...
Wracamy do obozowiska, widzimy jak wychodzą powoli poszczególne oddziały. Dołączamy do swoich i już większym oddziałem wracamy na główne pole bitwy. Przejaśnia się, zza chmur wychodzi słońce, docieramy na pozycje wyczekiwania. Na styku dwóch wojsk słychać karabinowe wystrzały, do akcji wkraczają woltyżery, to na razie jeszcze tylko takie harce. Wkrótce artyleryjska kanonada rozpruwa powietrze, Niektóre konie płoszą się, trzeba być bardzo opanowanym żeby wśród rosnącego napięcia nie spaść i nie zostać stratowanym przez kolegów. Na środku pola ustawiono kapliczkę, replikę tej która stała się motywem wielu ilustracji poświęconych raszyńskiej bitwie. Piechota strzela i naciera na siebie, nad ich głowami powiewają sztandary, artyleria daje ognia i dym zasnuwa pole, wreszcie do boju rusza kawaleria
W środkowej części walczy piechota, konnica rzucana jest w różne miejsca i potyka się z przeciwnikiem. Mimo ostrożności dochodzi do różnych spięć pomiędzy walczącymi, są ranni i to najzupełniej prawdziwie. Rozstawione punkty opatrunkowe mają wiele zajęcia. Wreszcie masy wojsk skupiają się w walce na bagnety w samym centrum bitwy, wypychamy Austriaków, stopniowo ustępują z pola. Nasza kawaleria zgania kawalerię przeciwnika i ok godz. 17.00, po dwóch godzinach walk zwyciężamy ponownie pod Raszynem. Na pobojowisku wiele przemieszanych oddziałów, wielu rannych i poległych. Gdy spiker ogłasza zakończenie walk, oddziały karnie ustawiają się frontem do publiczności. Piękna, słoneczna pogoda wieńczy inscenizację. Jeszcze tylko przedstawienie wszystkich uczestników i wracamy do obozu. Tutaj czeka na wszystkich ciepła strawa i wytchnienie.
Niektórzy spędzą w pobliżu pola bitwy jeszcze całą noc, kawalerzyści przygotowują konie do powrotu. Dobiegła końca barwna i patriotyczna uroczystość poświęcona wydarzeniom sprzed 200 lat, czy warto było przyjechać pod Raszyn? O tak!
Zdecydowanie jadę! - a tak przy okazji... jak zapewne wiecie Ambroży Skarżyński pochowany jest w Orłowie (pomiędzy Kutnem, a Lowiczem), może wyterminujemy jakieś spotkanie właśnie u mnie. Można to zrobić łącząc np. Walewice, Orłów, Suserz (posiadłość Skarżyńskich). Dysponuję czterema końmi. Można połączyć rzecz również z prezentacją postaci na spotkaniu z młodzieżą w jednej ze szkół lub w powiatowej bibliotece, etc.
Ale do Niegolewa jadę!
Nie wiem czy zostałem dobrze zrozumiany. Przytaczając treść artykułu, chciałem zwrócić uwagę na fakt, że ktoś piszący takie treści, niekoniecznie dobrze życzy Polakom (wynika to bardziej z treści całego artykułu). Można domniemywać, że w chwilach bohaterskich czynów zawsze jesteśmy pijani... Ktoś kto nie ma historycznego myślenia, wyobraża sobie, że i dzisiaj ci, którzy utożsamiają się z tamtymi wydarzeniami, którzy je odtwarzają, również zapijają.
.., a to, że nie ma już w Polsce dzienników z polskim kapitałem, nie jest przecież żadną tajemnicą. Funkcjonuje takie pojęcie jak: "artykuł na zamówienie"...
Pozdrawiam!
Nie wiem czy akuratnie tutaj jest miejsce dla takiej informacji, ale przeglądając inne tematy znów powróciłem właśnie w to miejsce. I cóż to ja chcę Wam przekazać? -jest taka gazeta "dziennik łódzki", który ma również lokalne wydania. W takim lokalnym pisanym dla mieszkańców min. powiatu kutnowskiego, znalazłem artykuł następującej treści:
Tytuł: "Wódka, a sprawa Polska", ...Odtąd Polacy byli już sławni jako konsumenci gorzałki. Początkowo mówiono o nich głównie z podziwem. Tak jak Napoleon Bonaparte - na widok 125 mniej lub bardziej pijanych szwoleżerów, którzy w wąwozie Somosierra dosłownie roznieśli 10 tys. hiszpańskich powstańców broniących drogi na Madryt, wykrzyczał, że aby tego dokonać, trzeba być: "Pijanym jak Polak". Inaczej: mieć nieprzeciętną odwagę i brawurę mimo spożycia alkoholu. To określenie niestety wkrótce straciło swoje pozytywne brzmienie i zapomniano o jego pochodzeniu...
Wiadomo, że także i ta gazeta jest już tylko tzw. polskojęzyczną, powoli zabierają się za nas wszystkich? Artykuł okraszony jest obrazem Januarego Suchodolskiego - Bitwa pod Somosierrą
Jeśli chodzi o Lasockich: obok mnie jest inny dwór, zadbany ale powstał z przerobionej gorzelni, bo jego drewniany poprzednik, spłonął. Lasoccy właściciele Dębowej Góry (ostatni właściciel Stanisław Kownacki - jaworczyk, pochowany ponoć obok swojej drugiej żony w Jabłonnie, brat Marii Kownackiej) parcelowali majątek i z tej parcelacji powstała wieś Lasota. - czy to ci Lasoccy?
Ten dwór, wręcz pałac, powstał w Orłowie w 1880 r. na miejscu dawnego drewnianego. Wygląd trochę mylący gdyż po przeróbkach była tu siedziba tzw. Gromadzkiej Rady Narodowej, później szkoły, a ostatnio niczego. Kilkadziesiąt metrów od pałacu płynie Bzura
Czytam to co pisze "gwain" i przykładam do sytuacji jaka rozgrywa się obecnie w modrzewiowym dworze Suserz - dawana posiadłość Skarżyńskich. Lokatorzy, w większość dawni mieszkańcy dworskich czworaków, nie bardzo interesują się tym co dostali. Miednica, foliowy worek, jakieś byle komórki dookoła, zdewastowany park... Lepiej rzecz jasna, że mieszkają bo te inne opuszczone, przegrały już z czasem. Niestety dbałość o nie swoje, jest taka nieco prowizoryczna.
Przypomniałem sobie historię innego dworu też związanego ze Skarżyńskimi, w Orłowie. Z "klanem" miejscowych smolarzy zadarł jeden z potomków Ambrożego - z zemsty któryś z rodziny o dźwięcznym nazwisku Bruhajzer, podpalił dwór. Też był ponoć modrzewiowy.
Prezentuję Akt zgonu tego, który nie miał sobie równych we władaniu lancą. Jest to pierwszy wpis w księdze parafialnej z 1868 r., wykonany w języku rosyjskim. Oprócz podpisu księdza proboszcza, widnieją podpisy dwóch synów Ambrożego Skarżyńskiego: Konstantego i Maksymiliana. Któryś z nich brał udział w Powstaniu Styczniowym (?) Treść aktu wyjaśnia różnice w podawanych datach urodzenia. Tutaj jasno wynika, że urodził się w 1789 r.
Kilka zdjęć grobowca "Rodziny Baronów Skarżyńskich" z Orłowa. Nie dotarłem do informacji wskazującej bezpośrednio na datę wybudowania grobowca, to co powtarzają lokalne przewodniki wskazuje na połowę XIX w. Z moich dociekań wynika, że budowla mogła powstać dla zmarłej w dzieciństwie córki Ambrożego Skarżyńskiego i Józefy z Sokołowskich. Grobowiec jakoś się trzyma chociaż wymaga remontu. Ostatnio robiąc te zdjęcia, potwierdziłem opowieść M. Lewandowskigo (jego przodek był z dziedzicem w powstaniu styczniowym - tym dziedzicem był Skarżyński-syn Ambrożego) w jednej z nisz jest ślad po wybitym przez żandarma niemieckiego w 1943 r. otworu - Niemcy zamierzali wyciągnąć metalowe trumny. Przez otwór Niemiec już zaglądał do środka i wtedy drugi znalazł dzwony ukryte pod gałęziami obok kościoła. Zostawili więc barbarzyńcy grób i zajęli się dzwonami. Te na widocznej, wybudowanej już po II wojnie dzwonnicy, odnalezione zostały gdzieś na zachodzie Polski. Otwór zalepiono, ale ślad pozostał... Moim "mistrzem" był ks. dr Zb. Skiełczyński z Lowicza, po informacjach, które mu o A. Skarżyńskim przedstawiłem, sam kiedyś zasugerował aby przeprowadzić w przyszłości badanie grobowca, niestety zmarł i pewnie póki co sprawa nie będzie miała dalszego ciągu...
Jest tu u mnie pamiątek nieco po Skarżyńskich rodzinie. Wspominałem kiedyś o dokumentach z Kozietulskim związanymi, w Krośniewickim muzeum (obok Kutna) ale te przepadły, ponoć jakiś "kolekcjoner" z Niemiec zajął się nimi.
Orłów - grobowiec A.Skarżyńskiego
Orłów - wnętrze kościoła tablica w prezbiterium informująca o pochówku
Sobota - tablica żeliwna na ścianie zewnętrznej o zasługach Feliksa Skarżyńskiego
Suserz - kościół wybudowany przez Jerzego Skarżyńskiego, ojca Ambrożego
Suserz - dwór modrzewiowy, własność Skarżyńskiego Ambrożego
Skarżyn - obecnie wieś, dawniej posiadłość (prawdopodobnie od nazwiska Skarżyńskich)
Księgi parafialne - wpis o śmierci A. Skarżyńskiego
Akta hipoteczne - informacje o majątkach A. Skarżyńskiego i jego oryginalne podpisy!!!
Zmobilizowany zainteresowaniem, wkrótce rozpocznę zamieszczanie fotografi o przedstawionych budowlach i pamiątkach
Jeszcze o dwóch sprawach: Jeden z moich znajomych kawalerzystów II RP z Poznania, jest w prostej linii potokiem Niegolewskiego!
Na cmentarzu w Orłowie znajduje się kaplica Rodziny Szypowskich, kim był Hipolit Szypowski?
Jeżeli w jakiś sposób mundur szwoleżerski do karnawałowego czasu będzie gotów, to chętnie także tak. Jeszcze pytanie! proszę o podpowiedź w temacie przerobienia sukni (może ślubnej?) na coś z epoki!!! - oczywiście w sukni to nie ja będę tańczył... Pomysł z łazienkowskimi wnętrzami, myślę najlepszy!