Znalezionych wyników: 36
Stowarzyszenie Regimentów i Pułków Polskich 1717 - 1831 Strona Główna
Autor Wiadomość
  Temat: Albuera 2011
Michał Majewski

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 9379

PostForum: Bitwa   Wysłany: 2011-05-27, 10:58   Temat: Albuera 2011
No.. nareszcie zaczęły się jakieś dobre wiadomości
  Temat: Albuera 2011
Michał Majewski

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 9379

PostForum: Bitwa   Wysłany: 2011-05-16, 21:33   Temat: Albuera 2011
Witam
Krótka prośba.
Sprzęt został wyładowany w Arsenale w czwartek rano.

Zdołałem zgłosić się po odbiór dopiero przed Nocą Muzeów w sobotę rano.

Na miejscu okazało się, że nie ma moich dwóch szarych wojskowych koców (a były ładowane do ciężarówki).

"Uczciwego znalazcę" proszę o zwrot.
Pozdrawiam
  Temat: Trenigi szermierki
Michał Majewski

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1279

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2010-10-27, 10:23   Temat: Trenigi szermierki
Treningi jak w zeszłym roku.

termin: Środa 18.00

W tym roku nie odpowiadam na żadne głupie zaczepki na forum więc proszę sobie odpuścić.
  Temat: Czaprak
Michał Majewski

Odpowiedzi: 16
Wyświetleń: 2704

PostForum: Kawaleria   Wysłany: 2010-02-23, 12:03   Temat: Czaprak
Sprawa baranka trębacza Szwoleżerów, a konkretyzując- mojego baranka, przypomina jeden z ciekawszych problemów odtwórstwa.

Odtwarzać regulamin, czy prawdę historyczną?

Studiując epokę natykamy się na olbrzymie rozbieżności między regulaminem i oficjalnymi źródłami, a pamiętnikami "praktyków" i weteranów.
Przykład mam ten sam w dwóch epokach.
Regulamin i większość oficjalnej ikonografii utrzymuje, że Szwoleżerowie i polscy ułani w ogólności, powinni nosić zapięte pod brodą czapki. Tymczasem większość pamiętników, która porusza tą kwestię twierdzi coś przeciwnego. Mianowicie, że Polacy nosili czapki "sposobem głowy".

Długo zastanawiałem się dlaczego tak jest, dopóki w lesie nie trafiłem czapką w gałąź. Szybko nie jechałem, a mało mi głowy nie urwało. W bitwie czapka mogła otrzymać kulę, pchnięcie lancą czy szablą. Może lepiej, żeby spadła niż żeby zrobiła krzywdę jeźdźcowi.
(Ponoć Marcin miał podobną przygodę i identyczne wnioski)

Bardzo podobny przykład to amerykańscy żołnierze z IIWW. Noszą odpięte hełmy wcale nie dla fasonu. Ponoć bardzo często przydarzały się przypadki, że podmuch explozji skręcał żołnierzowi kark. Hełm wzmacniał efekt pomuchu z dołu, bo działał jak żagiel-zwiększał powierzchnię głowy. Zwłaszcza patrząc z dołu. A regulamin jasno mówi, że hełm powinien być zapięty.

Tak więc baranek też może być nieregulaminowy i nie pojawiać się na "oficjalnej ikonografii". Niemniej jednak jest bardzo prawdopodobny, że tak ujmę zgodny z charakterem epoki. Trębacze wszystkich formacji kawalerii używali w jakimś tam okresie baranków. Więc istnieje duża możliwość "zmałpowania" obcej mody. Zresztą niekoniecznie obcej, bo polskie formacje robiły tak samo.

Zresztą była to epoka, gdzie moda, przeładowanie efektami, futrami, kordonami, kitami etc było bardzo mile widziane.
I to raczej regulamin dostosowywał się do mody, a nie odwrotnie.
W nadużywaniu efektów, nawet wbrew regulaminowi przodowały zwłaszcza jednostki elitarne- zwłaszcza kojarzą się z tym huzarzy.
W końcu każdy pułk chciał się POKAZAĆ. A, że moda wojskowa była wtedy krzykliwa i leciutko jarmarczna..
A przede wszystkim fantazja dowódcy pułku, czy szwadronu, w dzidzinie POKAZYWANIA SIE PUŁKU, mogła się wyładować przy mundurowaniu trębacza, który zawsze się miał wyróżniać i tutaj wszelka extrawagancja jest "na miejscu".


Tak więc nie wiem czy jest o co kruszyć kopie. Ale jeśli zjawi się jakiś ślad sankcjonujący mój baranek, to z pewnością się ucieszę.
  Temat: Trenigi szermierki
Michał Majewski

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1279

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2010-01-05, 12:08   Temat: Trenigi szermierki
W żadnym razie nie zabieram "klientów" panom W. Zabłockiemu, T.Abramskiemu czy J. Sieniawskiemu. Ci panowie są ze zdecydowanie innej ligi.
Panowie W. Zabłocki, T.Abramski czy J. Sieniawski są zawodowymi nauczycielami szermierki. Posługują się profesjonalnymi salami sportowymi, żyją z tego. Ich treningi po pierwsze zajmują kilka wieczorów w tygodniu, po drugie kosztują. Oczywiście polecam je szczerze każdemu, kto chce się poważnie zająć szermierką. Niestety nie sądzę, żeby 1 % odtwórców trafił do nich.

Żeby nie było wątpliwości. Nie uzurpuję sobie miejsca w "lidze zawodowców".
Ja stworzyłem przestrzeń, żeby w przyjacielskiej atmosferze po amatorsku pobawić się szermierką, liznąć trochę podstaw i nawyków. Pogadać i poruszać się trochę.
Przypominam, że robię to non proft. Koszt treningu, pokrywa jedynie koszt światła i sprzątania sali. Sama sala jest załatwiana przeze mnie nieoficjalnie. (...)
  Temat: Humor
Michał Majewski

Odpowiedzi: 22
Wyświetleń: 3496

PostForum: Inne   Wysłany: 2010-01-04, 19:24   Temat: Humor
Litwin napisał/a:
Wracając do "historyczności" wlepek to parę lat temu w łazience na stadionie Polonii Warszawa była wlepka z symbolem H z mieczem i motto :"Naszym honorem jest wierność"
Legia to mały Miki.

Może to nie ta epoka, ale ja miałem jednoznaczne skojarzenia
Czy to jest dyletantyzm historyczny, czy świadome działanie kiboli, bo to już podpada pod paragraf?


Z pewnością nie jest to przyschnięta sprawa, bo nadal widuję podobne wlepki. Czasem również w barwach Legii. Widać im też się spodobało.
  Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 52
Wyświetleń: 5194

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2010-01-04, 11:32   Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
Jeśli przeczytasz moje posty, to zauważysz, że unikałem wyrażeń świadczących, że takich osób nie ma. Wiem, że troszkę jest. Nadal jednak podtrzymuję zdanie, że jest ich tak mało, że można mówić o wyjątkach. Zwłaszcza porównując ze skalą liczebną odtwórstwa XIXw.

Tymczasem w XVIIw pomimo licznych jego innych wad, jakaś tam umiejętność obycia się z bronią białą, jest powszechna. Osoby, których umiejętności są na tyle niskie, że stwarzają zagrożenie zapewne też bywają, ale to właśnie jest margines i wyjątek.

Jeśli masz ochotę gościnnie poprowadzić trening, to zapraszam.
Początkującymi i podstawami zajmuję się ja.

A kto prowadzi to w Radzyminie?

Ps. A w ogóle tu zamieściłem tego posta jedynie informacyjnie. Nie dublujmy wątku. Zapraszam do tego w ogłoszeniach.
  Temat: Trenigi szermierki
Michał Majewski

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1279

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2010-01-04, 11:24   Temat: Trenigi szermierki
Normalne obuwie sportowe się mieści w widełkach. Po prostu wojskowe glany, które kilku moich nosiło, potwornie brudzą..
Kolejny trening, za tydzień.
  Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 52
Wyświetleń: 5194

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-12-31, 16:55   Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
http://arsenal.org.pl/forum/topics4/484.htm

W tym temacie zamieściłem ogłoszenie o treningach w Warszawie. W zeszłym roku chodziło do nas trochę ludzi z Loriki, a cenę mamy miażdżąco przystępniejszą.

Zapraszam
  Temat: Trenigi szermierki
Michał Majewski

Odpowiedzi: 7
Wyświetleń: 1279

PostForum: Ogłoszenia   Wysłany: 2009-12-31, 11:57   Temat: Trenigi szermierki
Udało mi się załatwić salę w szkole w której uczę. Jest to na przeciwko Galerii Mokotów. Adres Rzymowskiego 36. Warto mieć pod ręką mój telefon, w przypadku kłopotów z trafieniem do sali 512-30-99-84. To ta sama sala, w której były warsztaty tańców.

W poniedziałki po 18.00 odbywają się tam zajęcia z szablą i generalnie z bronią białą. Być może uda się uruchomić elementy ćwiczeń z walki na bagnety.

Wymagany sprzęt
- obuwie halowe (inaczej panie sprzątaczki mają uwagi :brick: ).
Zwykle na pierwszych treningach można pożyczyć palcat (albo bokken), ale docelowo warto mieć własny. Mile widziane maski szermiercze.

Cena jest wyjątkowo przystępna- 8 zł za trening.
  Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 52
Wyświetleń: 5194

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-12-16, 23:20   Temat: Walka wręcz w rekonstrukcji
Tak się składa, że ostatni okres historyczny, w którym odtwórcy pochodzą poważnie do walki na broń białą jest XVIIw. W okresach późniejszych w najlepszym razie jest to zazwyczaj (z nielicznymi wyjątkami) jedynie cięcie łóz.

Tak więc bez względu czy jest to ułan, czy piechur z bagnetem, to nie ma ŻADNEJ kontroli nad własną bronią. Bo po pierwsze nigdy tego nie ćwiczył, a po drugie w ogóle go to nie obchodzi. Pomijam kwestie pijanych oszołomów.

W rekonstrukcjach XVIIw wychodzi w pole kilkudziesięciu ludzi z szablami i bez uzbrojenia ochronnego i zazwyczaj nie ma wypadków. Powód jest prosty- większość tych ludzi cokolwiek szablą ćwiczy. I zazwyczaj wiedzą jak innemu nie zrobić krzywdy.
Tymczasem szanowni odtwórcy z XIX lub XXw w na sugestię, że oprócz ćwiczeń szablą z konia, powinni poćwiczyć jeszcze szablę z ziemi (choćby po to, żeby umieć zatrzymać cięcie jeśli coś pójdzie nie tak) zadzierają nosa i zasłaniają się regulaminami. Niestety im późniejszy okres historyczny tym mniej i pokory i umiejętności.

Ja dostałem pozwolenie na używanie żelaznej broni dopiero po 6 miesiącach treningów (3 godziny tygodniowo). Sądzę, że w całym XIX i XXw odtwórstwie nie znajdzie się więcej niż 20 ludzi którzy przeszli 3 miesiące takiego szkolenia. A i tak są to zazwyczaj ludzie importowani z wcześniejszych okresów historycznych.
  Temat: Religia w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 4219

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-12-03, 15:44   Temat: Religia w rekonstrukcji
No to super. Może jeszcze założymy topik o seksie w rekonstrukcji. Tez ciekawe zagadnienie. A jakie aktualne..

Mszy przy okazjach rekonstrukcji jest dużo. Za poległych, za ojczyznę etc.
Np ja mam być w mundurze na jednej w okolicach Kutna, w ten weekend.
Podałem ciekawą propozycję. Na temat. Realną. Ale po co się do niej ustosunkować, skoro można samemu zabłysnąć i odpowiadać na własne pytania.
To już czysta bzdura, Ktoś zakłada temat, wprowadza innych w dyskusję, a następnie pisze, że i tak to bez sensu.
Brawo.
Popisowy przykład bicia piany.
Forum zupełnie schodzi na psy.
Pozdarwiam.
Wierny czytelnik i fan przez duże N
  Temat: Religia w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 4219

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-12-02, 23:12   Temat: Religia w rekonstrukcji
niepij napisał/a:
Założenia tematu nie obejmują religijności udawanej, czy też rekonstruowanej, a rzeczywistą.

Jak napisałem wcześniej:
Załóżmy też, że nie interesują nas zachowania pozorne, wynikające z chęci pokazania powierzchowności danej epoki. Piszmy o obrzędach w pełni mocy i kształtu zgodnych z wymogami sprawujących je obecnie wyznawców.


No wiec skoro obecne zachowania religijne, w tym obrządek, mocno odbiegają od ówczesnych, to po co do ... ]:) cały ten TOPIC?
Można podyskutować czy ściągnąć na mszę księdza, który odprawi mszę w rycie trydenckim, w końcu nie jest to obecnie zakazane.
A jeśli nie o tym piszemy to może od razu sobie dać spokój z dzieleniem włosa na czworo, i to najlepiej toporem na głowach forumowiczów?

Dla zainteresowanych do przejrzenia:

http://www.tradycja.koc.pl/pytania.htm
http://msza.net/m/

Poczytałem chwilę i faktycznie to może mieć sens. Tzn jeśli już w czasie "rekonstrukcji" miała by być msza, to może faktycznie załatwić taką w rycie trydenckim?
  Temat: Religia w rekonstrukcji
Michał Majewski

Odpowiedzi: 54
Wyświetleń: 4219

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-12-02, 12:02   Temat: Religia w rekonstrukcji
Należy pamiętać, że w przypadku rekonstrukcji, msze powinny odbywać się po łacinie, a komunia powinna być udzielana w dwóch postaciach.
Że nie wspomnę już o innym ustawieniu ołtarza.
Do Soboru II branie udziału w mszach odprawianych w językach narodowych było zagrożone ekskomuniką. Tak więc "rekonstruowalibyśmy herezję".
  Temat: Żywa historia czy przebierańcy?
Michał Majewski

Odpowiedzi: 482
Wyświetleń: 43875

PostForum: Maszyna czasu    Wysłany: 2009-11-27, 23:40   Temat: Żywa historia czy przebierańcy?
Szanowny kolego Niepij.
Nie miałem okazji poznać Pana osobiście.
Natomiast obserwuję z pewnym zainteresowaniem Pana działalność na różnych Forach Internetowych.

Na jednym z nich zwyzywał Pan mnie i moich kolegów od pijaków i alkoholików, ponieważ nie uznaliśmy za stosowne przyklasnąć Pana opinii, że rekonstruktor powinien obyć się taką ilością wina jaką dziennie przewiduje regulamin.

Byłem wtedy na tamtym forum gościem, więc skoro "miejscowi" nie zareagowali, to i ja "zmilczałem". Na TYM forum jestem u siebie więc mam dla pana kilka zdań.

1. Proszę przyjąć do wiadomości, że nie każdy rekonstruktor musi rekonstrukcję traktować jako misję społeczną. Ja np i zapewne pani Maria realizujemy nasze misje społeczne w pracy zawodowej. Tak więc udzielam się w rekonstrukcji przede wszystkim dla własnej satysfakcji.
I to, że inni własną satysfakcję rozumieją inaczej niż ja, rozumiem (...).

Zazwyczaj zmieniało się nastawienie grup rekonstrukcyjnych i konkretnych osób przez spokojne rozmowy i własny dobry przykład. Ataki na forach internetowych to sposób dobry, żeby kogoś zniechęcić do rekonstrukcji i własnej osoby. A nie żeby coś zmienić na lepsze.

2. Czuję się w obowiązku skomentować jedno Pańskie zdanie.
niepij napisał/a:
Ale tu nie o entuzjazm chodzi.

Otóż pojawiam się na rekonstrukcjach od prawie 14 lat. Byłem przy narodzinach tego ruchu w Polsce. I powiem, że od początku przede wszystkim chodzi o entuzjazm. Otóż pasja i entuzjazm, radość tworzenia, pozwalają zdobywać czas i pieniądze na to wszystko. Tak naprawdę to widz nic się patrząc na bitwę nie nauczy. Jak byśmy bitwy nie zrobili. "Żadnych złudzeń panowie, żadnych złudzeń" jak powiedział car Aleksander. Ale widz, zwłaszcza młody, może się zainteresować. Może sięgnąć po film, książkę, może trafi do jakiejś grupy. Możemy wzbudzić pasję i ciekawość. I przede wszystkim w tym tkwi nasza wartość edukacyjna.

Natomiast Pan, nie wiem, może nieświadomie, próbuje zamienić wielką i pasjonującą przygodę z historią, w nużący i sformalizowany obowiązek.

Acha. I proszę nie pisać o tym, że zdanie jest wyrwane z kontekstu. Raczej powstało na podstawie kontekstu, wypowiedzi na różnych forach, a tu się trafiło jako zgrabna ilustracja.

Co więcej radzę rozróżniać entuzjazm, nawet niekoniecznie "profesjonalny", z "fanatyzmem" wszelkich maści.

3. Ludzie mogą mieć różne zdania i nastawienia. Różne opinie. Natomiast niezmiennie Pan wzbudza na forach masę negatywnych emocji. Kłótni i rzekłbym awantur. I nie chodzi to o Pańskie opinie. Bo czasem miewa Pan rację. Najwyraźniej chodzi o Pana nastawienie i sposób przekazu. Być może chodzi o coś jeszcze (...).

Tak więc proszę na spokojnie przemyśleć To i Owo.
Zanim udzieli mi Pan zjadliwej i miażdżącej odpowiedzi.
 
Strona 1 z 3
Skocz do:  
 
   






Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Support forum phpbb by phpbb3 Assistant forum phpbb