Co do relacji wagowych z oryginałami to podpisuję się pod tym, co stwierdził już Koroniarz. Cold steel jest lżejszy i cieńszy od oryginałów, ale nie dalej nie jest wymarzoną szablą do szermierki. Co do jakości głowni, generalnie nie narzekam, ale parę szczerb po namolnych i nie oszczędzających się Pruskach już mam.
Ponieważ ostatnio dogłębnie rozkręcałem i konserwowałem swoją AnXI mała uwaga korygująca dot. konstrukcji pochwy w świetle moich wcześniejszych wypowiedzi: w pochwie nie ma w niej żadnych trzasek (deseczek) tylko dwie plastikowe listwy, które w dwóch miejscach mają dolepione pogrubienia hamujące szablę. Sam patent sprawuje się dobrze.
Ad grafika od Senatora - znamy, znamy . To ona zadecydowała o kroju naszych spodni polowych , który krawcowa do dziś nam wypomina.
Pozdrawiam,
Damian
Cold steel jest lżejszy i cieńszy od oryginałów, ale nie dalej nie jest wymarzoną szablą do szermierki.
Mieliśmy egzamin praktyczny w tym roku. Pod La Caillou kontrszarżowaliśmy na brytyjską kawalerię. Łukasz starł się z przeciwnikiem w zebranym galopie i klinga jego An XI z ostrym dźwiękiem pofrunęła w 1/3 długości pióra do tyłu. Widać szabla nadaje się do cięcia łóz, a do rekonstrukcji jest już przehartowana. W niedzielę to samo zdarzyło się dowódcy kawalerii liniowej, ale nie wiem z jakiej klingi korzystał.
W La Caillou widzieliśmy natomiast znakomicie wyważone szable An XI produkcji Empire Costume po 160 Euro za sztukę.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum