Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2009-07-28, 12:36 Terminologia wojskowa
Ponieważ w drodze dygresji pojawił się ciekawy temat, jakim jest terminologia wojskowa, wydzieliłem poniższe wypowiedzi z wątku Obóz historyczny. - Moderator
Bardzo cenne informacje Niepiju,
Przy okazji wyjaśnienie spotykanych czasem terminów opracowane w oparciu o źródła:
Patrol – oddział pod dowództwem podoficera, kontrolujący ochraniany obszar (np. ulice miasta, teren obozu itp.). Trasa patrolu mogła być dowolna lub ustalona przez dowódcę warty.
Ront – oddział z podoficerem kontrolujący posterunki i szyldwachów. W odróżnieniu od patrolu poruszał się ściśle wyznaczoną trasą, od posterunku do posterunku. Zwykle było kilka rontów w czasie jednej zmiany warty. Nocą prowadzący wyposażony był w latarnię, gdyż zobowiązany był wpisywać swoje przybycie na specjalnych tabliczkach(patrz: Szyldwach). Ronty rozprowadzały również zmianę dla szyldwachów.
Ront oficerski – j.w., ale złożony z oficerów. Nadzorował pracę zwykłych rontów kontrolując m.in. zapisy na tabliczkach.
Rontowa godzina – godzina o której ront skontrolował posterunek. Zapisywana przez jego dowódcę na tabliczce.
Szyldhaus – budka wartownicza. Nazwa wzięta z niemieckiego (patrz: Szyldwach)
Szyldwach – żołnierz stojący w ściśle określonym miejscu (posterunku) zajmujący się strzeżeniem wyznaczonego terenu, obiektu (np. drzwi) przed niepowołanym naruszeniem. Nazwa wzięta z niemieckiego, pochodzi od tabliczki lub wywieszki (der Schild) na której zapisywano „rontowe godziny”.
Warta – oddział (grupa) żołnierzy wyznaczony do strzeżenia określonego obiektu (obozu, magazynu) lub terenu, a także kontroli osób na tym obszarze przez określony czas. Część warty obejmował posterunki, reszta stanowiła rezerwę, trwając w pogotowiu do ewentualnej interwencji. Z rezerwy formowano ronty, patrole.
Grangarda, grandgarda – najważniejsza (główna) warta w twierdzy lub mieście. Odbierała meldunki od pomniejszych wart i kontrolowała ich służbę.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
"Regulamin służby obozowey" znajduje się w przypisie do mojego posta, więc to co tam jest , ktoś kto zechce się SAMOKSZTAŁCIĆ z pewnością znajdzie bardzo szybko zaraz po jego przeczytaniu. Ale te informacje, które zawierają się w podanych przez Ciebie "pamiętnikach i wzmiankach w dokumentach itp." pozostaną niesprawdzalne.
Nie w każdym pamiętniku są wartościowe opisy służby wartowniczej. Powiedziałbym raczej, że w niewielu jest wogóle coś precyzyjnego o wartach. Wzmianki w dokumentach jeśli nie wiemy, w jakich znajdują się dokumentach, są wogóle bytem eterycznym. Jeśli podałbyś nazwy, albo numery tych dokumentów to wiedziałbym z czego się uczyć tych szczegółów.
Do poprzednio podanej przeze mnie bibliografii dodałbym jeszcze książeczkę "INSTRUKCYA DLA KOMMENDANTOW PLACU UŁOŻONĄ PRZEZ GENERAŁA HEBDOWSKIEGO" Warszawa 1809. Co prawda większość tych informacji pokrywa się z "Regulaminem służby obozowey", ale to tylko dodaje wartości, bo wzajemnie potwierdza oba źródła.
W przypadku wojsk francuskich można też przejrzeć "Le Guide des Sous-officiers de l`Infanterie Francaise" Paryż 1807 oraz "Memorial de l`Oficier d`Infanterie" Paryż 1813. Oba dziełka są opasłymi zbiorami regulaminów. Pewnie znajdą się tam również te nowe dla nas nazwy.
Sporo tam o wartach i tych różnych szyldwachach, jeśli jakaś grupa zechciałaby się tym zajmować.
Ale te informacje, które zawierają się w podanych przez Ciebie "pamiętnikach i wzmiankach w dokumentach itp." pozostaną niesprawdzalne.
to zachecam to poczytania ksiązek z okresu KP. co prawda wydawane od 1823r ale większość jest tłumaczona z niemieckiego (na podstawie armii pruskiej od 1748 do 1815 r )
Praktyczna nauka kanoniera , Zasady rostawiania dział .
tam te okreslenia wystepują oraz wiele innych
_________________ Obojętnie co jest wypisane na sztandarach, kiedy się biją, zawsze chodzi o pieniądze.
Ogólnie widać z tego zbioru informacji do jakiego wspólnie dochodzimy, że w dziedzinie samych wart możemy się wiele wzajemnie nauczyć i mamy sporo do poćwiczenia. W każdym razie ja mam wiele do poćwiczenia, bo na razie próbowałem zająć się tylko niektórymi rodzajami wart, czy też rontów, sam już się pogubiłem.
Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że wogóle samo ćwiczenie wart jest korzystne przy budowaniu grupy. Wspólna odpowiedzialność i wzajemne wsparcie pozwala zintegrować oddział. Często nużące warty pomagają bliżej poznać kolegów, z którymi często, szczególnie jeśli grupa jest duża, rozmawiamy tylko czasami. Jak do tego jeszcze dba się o regulaminowy przebieg organizacji wart; z oznaczaniem zakresu obowiązków, rozprowadzaniem patroli, zbieraniem danych od zwiadowców, sprawdzaniem dokumentów, to można się naprawdę wiele nauczyć i zarazem dobrze bawić.
Ciekawe są też informacje o konstrukcji haseł, odzewów. Były modyfikowane zgodnie ze znanym w pułku, armiii lub brygadzie kluczem. Często bazowały na znajomości historii militarnej albo geografii kraju z którego pochodzili żołnierze. Czasem były to pułapki językowe, niewymawialne dla obcokrajowców. Czasem proste zwroty ale odpowiednio wypowiedziane.
Część informacji jest w podanych wcześniej źródłach. Część trzebaby potwierdzić poszukiwaniami. Nie wiem czy znajdą się polskie.
Pedro,
Bardzo szczęśliwie się składa, że dotarłeś do tych książek. Może mógłbyś podać niemieckie odpowiedniki nazw, które podał Brykiet. Powstałby wtedy taki mały słowniczek wartowniczy polsko-niemiecki. Pewnie szyldwach i szyldhaus będą oznaczać to samo, ale reszta może jest inna. Ja nie znam tych książek, podobnie jak niemieckiego, więc bardzo byś mi pomógł.
"Powinności prostego żołnierza jako też i powinności unteroficerów roku 1789"
Tam macie o rontach , wartach, parolach, szyltwachach i szylthauzach ....
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-07-31, 17:22
Terminy używane przez lekką kawalerię wg. regulaminu francuskiego i ich tłumaczenia na polski (wg. francuskiego : "Ordonnnance provisoire sur l'exercice et les manoeuvres de la cavalerie redigee par ordre du ministre de la guerre du 1er vendemiaire An XIII", Paris 1810 w tłumaczeniu mjr Aleksandra Oborskiego z 13-ego Pułku Huzarów Księstwa Warszawskiego z 1812 r.)
Grande garde / garde = placówka
postes avances = straże przednie
patrouilles = wywiady
reconnaissances = rozpoznanie
place d'alarme = miejsce zbioru
eclaireur = wyślednik
vedettes = widzowie
sentinelles = straże
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Drogi Marcinie!
Vedettes u nas występuje jako widety/wedety (czyli tam gdzie stał ten ułan).
Do słowniczka proponuję dorzucić jeszcze:
-podsłuch,
-czata,
-czujka,
-posterunek,
-pikieta,
Pozdrawiam,
Piotr
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2009-08-17, 22:43
Hola, hola, mieliśmy wyjaśniać terminologię a nie bawić się w słowotwórstwo:
Koroniarz napisał/a:
patrouilles = wywiady
reconnaissances = rozpoznanie
place d'alarme = miejsce zbioru
eclaireur = wyślednik
Przecież to nie owe neologizmy z epoki trafiły do naszego języka a oryginały!
Przy okazji:
pojawiająca się gdzieniegdzie Prockara (prockar) to przodek działa.
Pałasz - to wedle rozumienia ówczesnego - wojskowa broń biała kawalerzysty, zarówno szabla jak i "prawdziwy" pałasz.
A teraz zagadka: Co to takiego pojawiający się u nieśmiertelnego Gembarzewskiego szczypuł i przez kogo był używany?
pozdrawiam
B.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-08-18, 00:17
Brykiet napisał/a:
Przecież to nie owe neologizmy z epoki trafiły do naszego języka a oryginały!
To oryginały z przytoczonego źródła. Czy wówczas były neologizmami, trudno powiedzieć. Co się tyczy recepcji obcych terminów, to zauważ, że nawet we współczesnej polszczyźnie jedne terminy są wypierane przez inne. Kto dziś pisze o "mózgach elektronowych"? W jaki sposób "przewodnictwo" przekształciło się potworek o nazwie "prezydencja"? Przykładów jest bez liku. Wyżej przytoczone niewątpliwie kwalifikują się jako terminologia wojskowa. Kalki językowe często szkodzą zrozumieniu. Kto z marszu odczyta "eklerera" jako zwiadowcę, jeśli nie zna francuskiego? Ile osób wie co znaczy "szwoleżer"? Pamiętam jak pytałem się Ciebie przed laty dlaczego przyjąłeś na forum takie miano... etc.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Dołączył: 20 Maj 2006 Posty: 185 Skąd: majątek Grabów
Wysłany: 2009-08-18, 07:43
nie zapatrujmy się tak niewolniczy w pomysły naszych ojców - "wyślednik" i "kapral tydniowy" jakoś mi i nie leżą.
Rozumiem, że tym temacie zajmujemy się definiowaniem często niejasnych terminów pojawiające się w źródłach, próbując je uściślić. Samo podanie polskiego odowiednika - tłumaczenia - nie wystarcza.
_________________ Kto miał zaszczyt służyć Napoleonowi, temu wolno służyć tylko Panu Bogu przy Mszy świętej.
-gen. J.Kossakowski
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-08-18, 08:31
Rozwiń więc. Punktem wyjścia i tak przecież pozostaną źródła, polskie i francuskie (lub inne, np. zaborcze), a nie nasze upodobania językowe.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum