Kilka fotek z naszych treningów jak uczyliśmy się obrony przed kawalerią
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-26, 19:52
Zgodnie z obietnicą zamieszczam wyjątki z regulaminów. Zacznę od wspomnianego wcześniej podręcznika "Nauka podaiąca sposoby Bicia się na Bagnety / w Warszawie w Drukarni Woyskowey 1827", str. 194-224 (podkreślenia własne):
Cytat:
CZĘŚĆ VIta.
OBRONA PRZECIW JAZDZIE
L E K C Y A 23
§ 62. W celu usposobienia żołnierza w tym tak ważnym przedmiocie nauki, należy w wykonaniu wszystkich onego szczegółów, iak naydokładniey zastosować się do każdego rodzaiu nacierania jeźdźca. Nauczyciel żalem, wszystkie wiadome poruszenia poprzedniczycli szczegółów, winien w należytym porządku kazać powtórzyć i do właściwego doskonałości doprowadzić stopnia, uzupełniając takowe dodatkiem, tak niektórych ieszcze poruszeń, iako i uwag do tego przedmiotu ściągaiąaych się.
OBRONA, PRZECIW JAZDZIE Z PAŁASZEM:.
Przeciw iednemu jeźdźcowi.
Nauczyciel ostrzega nayprzód żołnierza, przez iakiego rodzaiu jeźdźca i iakim sposobem ma bydź attakowanym, podaiąc ma zarazem środki obrony przepisane 15 i 52im. W tym celu każe wziąć żołnierzowi stosowną postawę, sam zaś, lub usposobionv na ten przedmiot żołnierz, staie o 15 kroków naprzodzie, pocżem uskutecznia attak, biegnąc iak tylko można nayspieszniev w prostey dyrekcyi na żołnierza; ten ostatni za zbliżeniem się o pięć kroków Nauczyciela, wykonywa skok boczny (bez paradv w prawo), naciera z pchnięciem, poczerń raz, dwa lub trzy razy, odskakuie w tył, Nauczyciel w tym samym czasie, gdy żołnierz odskakuie w bok, zatrzymuie się w bieggu, bacząc na dokładne wykonanie poruszeń, mianowicie pęknięcia, które albo w kierunku prostym łącznie z natarciem. albo w kierunku lewym stosownie do sasad §§ 19° 1 53°, iak naydokładniey wykonane bydź powinno.
Uwaga 1a. Jeżeli Nauczyciel zechce ażeby żołnierz uskutecznił skok boczny łącznie z paradą w prawo, winien mu, przed zaczęciem, nauki, nakazać wykonanie rzeczoney parady i zarazem wytłómaczy, iż użycie takowey w tym przypadku, służy wyłącznie do zadania razu bagnetem koniowi w łeb z lewey strony. Masie rozumieć, że poruszenie lo iak naywolniey wykonane i tylko oznaczone bydź powinno, dla uniknienia łatwo wyniknąć mogącego przypadku skaleczenia.
Uwaga 2) Główna uwaga do zachowania dla żołnierza iest, ażeby tenże nie zawcześnie ani zapóźno skok boczny wykonywał; nadto, ażeby zbliżania się jeźdźca, do przepisanego powyżey odstępu, spokoynie oczekiwał; naymnieysze bowiem ruszenie ciała lub nóg zawcześnie wykonane, odkrywa jeźdźcowi zamiar nastąpię maiącego skoku bocznego, który w skutku takowego spostrzeżenia, zmieni kierunek biegu i starać się będzie żołnierza z prawey strony.
Przeciwko dwóm jeźdźcom.
§ 6 3. W nauce ninieyszego paragrafu, dwa przypadki uważać należy.
Pierwszy: gdy ieden jeździec z prawey, drugi zaś z lewey strony na pieszego żołnierza naciera, których ten ostatni oskrzydla.
Drugi: gdy żołnierz: nie mogąc jeźdźców oskrzydlić, sam się pomiędzy takowych niespodzianie do środka dostanie.
Co do pierwszego przypadku. Nauczyciel stawia dwóch mniemanych jeźdźców o dwadzieścia kroków naprzeciw pieszego żołnierza w odstępie cztero stopowym obok siebie. Poczem kazawszy przybrać żołnierzowi stosowną postawę, daie znak mniemanym jeźdźcom do wykonania attaku, na który biegną szybko oba prosto przed siebie, ieden w dyrekcyi prawey, drugi w dyrekcyi lewey strony żołnierza; ten ostatni oczekuye spokoynie zbliżenia się mniemanych jeźdźców na odległość dziesięciu kroków od siebie; poczem mniey zważaiąc na mniemanego jeźdźca lewego, stara się iedynie prawego oskrzydlić i tym celem wykonywa pięć wolnych kroków w bok na prawo (nie zmieniaiac frontu postawy), zaczynaiac takowe lewą nogą, za trzecim zaś postawieniem teyże na ziemi czyli łącznie z ostatnim krokiem, uskutecznia skok boczny, tudzież pchniecie z natarciem i odskoczeniem, tak ¡ák w
§ 62. W tey samey chwili gdy żołnierz odskakuje w bok, mniemani jezdzce zatrzymują się.
Uwaga. Jeżeli w istotney walce, żołnierz pieszy pod czas zmykania się o pięć kroków na prawo, spostrzeże że jeździec, którego oskrzydlić przedsięwziął, podobnież w tę samą. co i on pociąga się stronę, rozumie się przeto, ze i on więcey iak pięc kroków na prawo uczynić powinien. 'W tym celu Nauczyciel w czasie wykonania powyższego ćwiczenia, zaleci niekiedy potaiemnie mniemanemu jeźdźcowi prawemu, ażeby tenże, w tym samym czasie gdy żołnierz zacznie się zmykać naprawo, on podobnież pociągnął się w biegu na lewo o trzy lub cztery kroki, nie daley jednakże, bowiem nauka z tąd wynikaiąca , iuż do drugiego przypadku należy.
Co do drugiego przypadku. Postawienie tak żołnierza iako też dwóch mniemanych jeźdźców, oraz nacieranie ostatnich, iest to samo co w przypadku pierwszym, z różnicą tylko, że mniemany jeździec prawy, biegnąc w prostey dyrekcyi, nagle z takowey zbacza na lewo i stara się żołnierza oskrzydlić, co w tym samym czasie nastąpić powinno, gdy żołnierz zacznie się pociągać na prawo. Podobnież w teyże samey chwili, mniemany jeździec lewy, ciągle w prostey nacieraiąey dyrekcyi, zatrzymuie się. Gdy tym sposobeui żołnierz dostanie się do środka pomiędzy obu jeźdźców, winien przeto do dalszey obrony następuiących użyć środków: zaraz po uskutecznieniu wiadomych pięciu kroków w bok na prawo, widząc że go mniemany jeździec iuż z prawey oskrzydlił strony, obraca się szybko w prawo, za pomocą skoku wykonanego namieyscu; w skutku czego, zmieniwszy front postawy ku mniemanemu jeźdźcowi prawemu, natychmiast na takowego uskutecznia natarcie z pchnięciem, poczem zaraz po ściągnieniu broni maiąc ciało i nogi w postawie natarcia, zwraca się szybko w lewo w tył, na lewym zapiętku, w skutku takowey zmiany postawy, staie naprzeciw jeźdźca lewego (w tyle poprzednio będącego) i uskutecznia na niego pchnięcie z natarciem. Poczem znow tymże samym co poprzednio sposobem, zwraca się napowrót ku mniemanemu jeźdźcowi prawemu. Rzeczony obrót powtarza żołnierz trzy lub cztery razy iak nayspieszniey ieden po drugim-, Nauczyciel szczególniej dopilnować winien, ażeby oba mniemani jeźdźcy, w przyzwoitym zawsze od żołnierza znaydowali się odstępie, i dla tego zaleci tymże, ażeby w tenczas, gdy żołnierz uskutecznia pchnięcie, ten, do którego takowe było wymierzone, cofał się o kilka kroków w tył; poczem (gdy żołnierz zwróci się ku drugiemu jeźdźcowi), znow postępował na przód. Toż samo zastosować można do cofania się jeźdźców w istotney walce; pospolicie bowiem bywa, że kóń będąc raz uderzony bagnetem pa nozdrzach, lęka się późnimy naymnieyszego poruszenia takowego; żołnierz przeto, pieszy, w rozprawie z dwoma jeźdźcami, szczególniey starać się powinien, ażeby konia odstraszyć od siebie, co uderzeniem bagneta po nozdrzach lub też zamachem takowego uskuteczni; tym przeto sposobem, wstrzyma natarczywość jeźdźców i utrzyma ich w dość znacznem od siebie oddaleniu.
Uwaga Ia Wzmiankowany powyżey obrót ciała w lewo w tył, powinien iak naylżey na lewym zapiętku tak bydź wykonany, ażeby tenże zawsze na tem samem pozostał mieyscu, gdzie był w natarciu; niemniey ażeby w obrocie broń iak naysilniey obiema rękami była trzymana, co ułatwia bardzo wykonanie rzeczonego szczegółu. Nauczyciel niedozwoli żołnierzowi więcey nad cztery razy obrót powyższy powtórzyć, z powodu że takowy prędko utrudzić może.
Uwaga 2a. Lubo w powyższem ćwiczeniu, uczy się żołnierza przeciwko mniemanym jeźdźcom uskuteczniać pchnięcia, należy atoli powiedzieć mu że w istotney walce, szczególniey z dwoma jeźdźcami, powinien swe pchnięcia nie tylko w jeźdźca lecz oraz i w konia wymierzać, staraiąc się ubić takowego; ieżeli zaś ma broń nabitą, winien przeto do naybliższego z jeźdźców z niey wypalić, a chybiwszy, prawie razem z dymem rzucie się na niego, trzymaiąc broń w postawie strzału i zadaiąc z takowey pchnięcie, tak iak poniżey w § 66, w uwadze g. będzie przepisanem, co iest naylepszym środkiem do pozbycia się i usunięcia z walki iednego z jeźdźców.
Uwaga 3a. Gdy iuż żołnierz naukę ninieyszego paragrafu dokładnie wykonywać umie, Nauczyciel, dla przekonania się o szybkości i sile tak rzutu broni do pchnięcia, iako i ściągania teyże napowrót, opatrzy obu mniemanych jeźdźców w pałasze i zaleci im, w czasie powtórzenia powyższey nauki, parować niekiedy pchnięcia żołnierza silnym pałasza cieciem, wyraierzonem z prawey ku lewóy stronie, z dołu do góry. Ma się rozumieć, iż żołnierz bronią żelazną powinien bydź opatrzony.
Pierwszy i drugi sposób ruchów ciała, przeciw okrążaniu iednego jeźdźca.
§ 64. Oba ninieysze sposoby ruchów ciała, zostaią tak wykonane iak przepisuie §-16y, z różnicą, iż żołnierz podług upodobania z natarciem lub bez takowego, usku-tecznia pchnięcie; mniemany zaś jeździec zostaie uzbroiony pałaszem i takowym tnie niekiedy w broń lub bagnet żołnierza, stosownie do uwagi 3cy, § 63°. Nauczyciel w czasie wykonania ninieyszego ćwiczenia, szczególniej swoią uwagę zwróci na to ażeby żołnierz miał broń iak naysilniey dolnym bączkiem do prawego cycka przyciśniętą; mianowicie zaś, ażeby każde pchnięcie silnie i szybko wykonywał; niemniey ażeby w chwili wykonania pchnięcia,, czy to z natarciem lub bez takowego, nie zatrzymywał się na miescu, dla łatwieyszego wykonania rzeczonego szczegółu. Nauczyciel zaleci oraz żołnierzowi, ażeby tenże, po każdém wykonaném pchnięciu z natarciem, raz lub dwa razy w tył odskoczył. Z resztą Nauczyciel dołoży starania, ażeby oba powyższe sposoby ruchów ciała, tak przez żołnierza iako i mniemanego jeźdźca, iak naydokładniey wykonane były, przypominając zasady i przestrzegaiąc błędów wymienionych w § 1 6m.
Ożycie skoku bocznego, albo pierwszego lub drugiego sposobu ruchów ciała, przeciw okrążaniu iednego jeźdźca.
§ 65. Ponieważ stosownie do rodzaiu nacierania jeźdźca, żołnierz albo skok boczny, albo którykolwiek sposób ruchów ciała uskutecznia, iak o tern pisze § 7y, nauka przeto ninieyszego paragrafu, iest tylko powtórzeniem połączonych szczegółów obrony §§ 62° i 64° i służy iedynie do zaostrzenia uwagi żołnierza, tak we względzie stosownego użycia, iako i dokładnego wykonania wzmiankowanych powyżey szczegółów obrony.
Ruchy ciała przeciw okrążaniu dwóch jeźdźców.
§ 66. Ten przypadek łączy się z przypadkiem drugim § 6 3°, bowiem, gdy żołnierz pieszy pomiędzy dwóch jeźdźców się dostanie i po wykonaniu trzech lub czterech zwrotów na lewo w tył, tudzież pchnięć, żadnego ieszcze nie pokona jeźdźca; na ten czas winien się udać, dla dalszey obrony, do wiadomych sposobów ruchów ciała. W tym celu uczy się go iak następuie:
Postawienie, oraz nacieranie, tak ze strony dwóch mniemanych jeźdźców, iako też żołnierza, odbywa się tak iak o tem w § 63 powiedziano. Gdy żołnierz pieszyy po zboczeniu o piec kroków na prawo, zwróci sic kilka razy na lewo w tył, na ówczas udaie się do stosownych ruchów ciała, w wykonaniu których) oprócz iuż wskazanych zasad, żadne inne niestanowią się; lecz żołnierz za główne korzyści dla siebie uważać iedynie powinien, ażeby w małych kołach i rozmaitych zwrotach, w tę i ową stronę tak się. pociągał, ażeby nigdy nie miał jeźdźca w tyle za sobą; co musie tern łatwiey da uskutecznić, ponieważ koń, nigdy w tak małych kołach i tak szybko iak człowiek, obracać się niemoże. Niekiedy może mu służyć skok boczny, którego on obracaiąc się w koło, podług upodobania, kilkakrotnie użyć może.
Główne Uwagi.
Gdy żołnierz w każdym rodzaiu ruJ chów ciała dobrze iest usposobiony, na ówczas każe mu Nauczyciel dla odmia-ny wysunąć broń na przód i tak ią trzymać, ażeby kabłąk do boku prawey piersi mocno był przyciśnięty, lewą zaś ręką cały dolny bączek zakryty. Trzy. manie takowe broni, na tenczas przeciwko nieprzyjacielowi ma bydź użyte, gdy jeździec natarczywie na pieszego żołnierza natrzeć usiłuie. Żołnierz powinien głowę swoią bagnetem zawsze tak zasłaniać, ażeby ią od wszelkiego cięcia wymierzonego przez jeźdźca zabespieczył; przeto Nauczyciel szczególoiey na to uwagę swoią zwracać powinien, ażeby żołnierz dolny bączek lub kabłąk zawsze na przepisanym mie-scu mocno przyciśniony trzymał. Co tem bardziey przestrzegać należy, że pospolicie każdy żołnierz okoliczności tey nie uważa za ważną, i dla tego często aż na sam bok brzucha broń opuszcza.
Nadto, winien Nauczyciel zalecić żołnierzowi, ażeby tenże, cięć pałasza częściey wcale nie parował, lecz nad lub pod takowemi bagnet tak poruszał, iak przeciw biiącemu się po prostu, w § 5 1 powiedziano, puszczaiąc każde ciecie w powietrze; tudzież, ażeby zawsze W odległości pchnięcia od jeźdźca się znaydował, po każdem zaś pchnięciu, trafiwszy lub nie przeciwnika, skok w tył wykonał; zachowanie tym sposobem przyzwoitego odstępu, uważać można iako naylepszy środek zabespieczenia się od wszelkich cięć pałasza; żołnierz zaś przez wyciągnienie tylko prawey ręki, niezawodne pchnięcia przeciwnikowi zadać może. Niemniey zaleci żołnierzowi, ażeby w drugim sposobie ruchów ciała, wykonywał niekiedy oznaczenia bronią do pchnięcia, wysuwaiąe ią szybko i sprężyście naprzód, w kierunku i wysokości takiey, iaką ma w pierwszym poruszeniu balansowania przeciw jazdzie; po czym natychmiast nierównie z większą żywością, ściągał ią napowrut do postawy. Rzeczone atoli oznaczenia, niepowinien żołnierz przed nieprzyjacielem często powtarzae, nigdy zaś w sposobie pierwszym ruchów ciała ich. nie używać; przez co mógłby się zbytecznie utrudzić i uczynić niezdolnym do uskutecznienia swych działań przed rozstrzygnieniem walki.
Główną także dla żołnierza iest korzyścią, ażeby, ile razy w czasie ruchów ciała będzie miał jeźdźca frontem przed sobą, uderzał konia po łbie bagnetem, przez silne poruszenie z prawey na lewą stronę wykonane. W skutku czego, koń zwróci się na prawo i nadstawi żołnierzowi lewy bok jeźdźca do pchnięcia.
Ponieważ żołnierz pieszy w istotney walce, mógłby się częstokroć wykonaniem ruchów ciała za nadto utrudzić, przeto tak dla odmiany iako i odpoczynku, może rzeczone ruchy z wyprostowanemi wykonać nogami za pomocą czego, dłużey będzie w. stanie wytrwać. A zatem, w czasie powtarzań ruchów ciała, winien mu Nauczyciel takową ulgę zalecać kommendą: Powstań; iednakowoż spoczynek ten, tylko w czasie ruchów ciała przeciw jeźdźcowi z pałaszem, mieysce mieć powinien i to dla usposobionego iuż żołnierza, o czem w pierwszey części powiedziano; nigdy zaś w czasie początkowćy nauki.
Ponieważ w czasie musztry tyralierskiey, żołnierz postępuiąc wolnym lub szybkim krokiem, powinien swoią broń umieć nabijać, niemniey przeto uznaie się za potrzebę, w czasie ruchów ciała, rzeczoną czynność umieć uskuteczniać. Skoro więc Nauczyciel dokładnie usposobi żołnierza we wszystkich sposobach, ruchów ciała, naówczas zaleci mu, podczas powtórzenia takowych, wyko-nywać niekiedy dowolne nabijanie broni, które on z iak naywiększym pospiechem, przezornością i gotowością powrotu z bronią do postawy, uskutecznić powinien, zatrzymuiąc się tylko nieco w chwili podsypywania prochu na panewkę, tudzież wsypania takowego w rurę. Nadewszystko; Nauczyciel zaleci mu, że gdy położenie miejsca w blizkości nastręczy mu sposobność nabicia broni, ażeby nie omieszkał z takowey korzystać. Za naywiększą korzyść dla pieszego żołnierza uważać można, gdy ten z każdey postawy w rozmaitym kierunku, umie uskuteczniać pchnięcia. Nauczyciel przeto winien go także nauczyć, iak ma sobie postąpić we Względzie pchnięcia, gdy w czasie wykonania ruchów ciała przyłoży broń do strzału; tym celem, nie kazawszy im uskuteczniać poprzednich tempów do nabijania, zaleci iedynie unieść broń do celu z postawy w iakiey ią trzymał podczas mchów ciała i następnie uskutecznić pozorne ściągnienie cyngla; po czem, następuiącym sposobem przygotuie go do pchnięcia: lewą ręką każe tak wykręcić broń na prawo ażeby kurek obrócony był zewnątrz i kolba ciągle przy ramieniu pozostała; prawą zaś rękę ściągnąć w tey samey chwili na mieysce właściwe do pchnięcia. Z tey postawy uskutecznia żołnierz rzut broni do pchnięcia, którą po ściągnieniu znów wykręca lewą ręką i przykłada do strzału, wraz z przeniesieniem prawey ręki do pozornego uskutecznienia onego; co trzy lub czterokrotnie powtórzyć winien z uwagą, ażeby po-mienione wykręcanie broni, tak po strzale iako też pchnięciu, dokładnie i z naywiększą szybkością wykonane było. Gdyby zaś żołnierz rzeczone działanie podczas ruchów ciała niedokładnie wykonywał, natenczas Nauczyciel winien mu zalecić, ażeby ie stoiąc uskuteczniał.
LEKCYA24a
Obrona przeciw Ułanowi.
§ 67. W walce żołnierza pieszego, przeciwko ułanowi, naypotrzebnieyszem iest, ażeby pierwszy umiał odbijać wszelkie lancy pchnięcia, co na każdy przypądek przez samą tylko znaną mu iuż paradę w prawo, uskutecznionem bydź może; a ponieważ Nauczyciel powinien także wiedzieć iak ma pchać lancą, przepisuią się przeto dla niego w tym względzie następuiące zasady.
O PCHNIĘCIACH LANCĄ BEŻ OZNACZENIA.
Pchnięcie lancą w prostym kierunku.
Nauczyciel opatrzy żołnierza pancerzem, maską, rękawicą i bronią żelazną, każe mu wziąć postawę przeciwko ułanowi j stosownie do § 2 3°, sam zaś staie o pięć lub sześć kroków wprost przed nim w zwykłey postawie i trzyma lancę obiema rękami następuiącym sposobem: lewa ręka w takiem położeniu iak w półnatarciu § 6°, prawa zaś iak w § 13'°, w postawie przeciw jeźdźcowi z pałaszem, z różnicą, że cała tak w tył wyciągnięta bydź powinna,, ażeby iey pięść na iedney wysokości i linii była z lewą, tylec drzewca od lancy powinien bydź trzymany prawą ręką tak, aźet by przedni koniec onego, na lewą stronę brzucha żołnierza był obrócony; z takowey postaw, uskutecznia Nauczyciel natarcie i pchnięcie z równą szybkością iak bronią tudzież wraca napowrót do postawy łącznie z ściąguieniem lancy do właściwego położenia; przyczem zważać na to powinien, ażeby podczas pchnięcia, lewa ręka niebyła w tył ściągnięta, ale tylko palce teyże roztworzone, lanca zaś posuwała się wewnątrz po dłoni, którą powinien zaraz po pchnięciu z taką szybkością napowrót ściągnąć, ażeby w tey samey chwili gdy żołnierz odparuie, on mógł iuż w obu rękach takową trzymać, przez co pchnięcie tey samey nabywa siły iaką pospolicie ma pchnięcie ułana; żołnierz zaś przyzwyczaja się tym sposobem do silney parady, któremu nadto zaleci Na-uczyciel, ażeby w czasie wykonania oney, obracał się w obu biodrach o tyle na prawo, ażeby lewe ramie przyszło do położęnia, Jakie ma w postawie przeciw piechocie. Po każdem takowem odparowaniu, winien żołnierz rypostować zwykłem pchnięciem przeciwko jaździe i wrócić do swey pierwszej' postawy.
Uwagi.
a. Nauczyciel przed wykonaniem pchnięcia lancą, winien zawsze taki zachować odstęp, ażeby przedni koniec lancy rzuconey do pchnięcia, nieco tylko mógł się dotknąć żołnierza. W przeciwnym bowiem razie, przez zbyt natarczywe pchnięcie, żołnierz nieumieiący ieszcze dokładnie parować łatwo może upaść i nabydź kalectwa.
b. Szczególniey uważać należy, ażeby żołnierz w parowaniu poruszał broń więcey zawsze przed siebie niżeli (iak zwykle) w bok siebie, nigdy zaś ku sobie; tudzież, ażeby w czasie parowania, brzucha niewciągał, piersi zbyt na przód niewystawiał; albowiem gdy ułan po pchnięciu szybko lancę swoią. ściąga, niemógłby iey należycie odbić; na ko nieć uważać należy, źe gdy pchnięcie lancą przy samey broni w bok żołnierzowi zadawane bywa, zatem nierównie wiecey siły do odbicia wymaga.
Pchniecie lancą z góry w dół.
§ 68. Zważać na to należy, ażeby wszystko bvło tak uskutecznione iak iuż w § 6 7'n o tern powiedziano, z różnicą, że Nauczyciel bierze z lancą postawę , opisaną W § 10, w sposobie pierwszym, poruszenia osmem, w którey dla nadania wiecey siły natarciu i pchnięciu, obie nogi na iedne lub dwie stopy od siebie oddalone, oraz całym plaskiem podeszwy na ziemi postawione bydź powinny. Przez takową postawę, nabywa lanca ukośnego położenia i. przedni koniec teyże, w bok piersi lub też twarzy żołnierza zwrócony. Z powyższey postawy uskutecznia Nauczyciel pchnięcia z natarciem, stosuiąc się ścisłe do tego co przepisuie § 6 7.
O pchnięciach lancą z oznaczeniem, tak w kierunku prostym iako i ukośnym.
§ 69. Tu wykonywała się pchnięcia wskazane w §§ 6 7'n i 6 8m, z tą iednak różnicą, że Nauczyciel przed zadaniem pchnięcia, podług upodobania dwa, trzy, lub cztery razy oznaczy ie lancą, oraz lewą nogą tyleż appelów wykona. Dla żołnierza naygłównieyszą iest korzyścią, ażeby w czasie gdy Nauczyciel oznacza pchnięcia, ciągle na lancę zwrócone miał oczy, tudzież broni bynaymniey z miesca nieporuszał, inaczey poniżey teyże mógłby bydź pchnięty. Aby zaś uwagi żołnierza tera lepiey doświadczyć, Nauczyciel winien iest oznaczenia lancą iak nayspiesznióy i z naywiększą ostrożnością tak wykonywać, ażeby przy każdem takowem oznaczeniu, lanca przechodziła połowę linii pchnięcia.
Sposób odrzucenia lancy.
§ 70. Gdy żołnierz przez poprzedzające paragrafy dostatecznej nabędzie wprawy w parowaniu, naowczas Nauczyciel każe mu wykonać odrzucenie lancy, oraz zabie-ganie na prawą stronę ułana, co tenże podług opisu §§ 18° i 49° uskuteczni. Nauczyciel dopilnować winien, ażeby żołnierz lancę ukośnie w prawoi na przód z iak naywiększą siłą odrzucił i takową mocno do ziemi przycisnął; tudzież wierzch ciała nieco tylko obrócił w prawo i w miarę poruszenia tego, na przód podał. Żołnierz bowiem mógłby się zanadto w prawo obrócić i odrzucenie lancy po za siebie uskutecznić, przez co by takową utracił z pod broni i sam wystawił się na pchnięcie w bok lewy. Po odrzuceniu lancy, winien natychmiast wykonać krok prawą nogą stosownie do § 1 8, poruszenia trzeciego, lecz nierównie większy. W czwartem dopiero poruszeniu, powinien broń z lancy ściągnąć, ieżeli oney niezłamał i celem zadania pchnięcia, wziąć broń do postawy przeciw kojaździe z pałaszem.
Uwagi.
a. Nauczyciel zaleci żołnierzowi, ażeby na przyszłość gdy wykona odrzucenia lancy nieprzyiacielskiey, starał się natychmiast zadać pchnięcie podług upodobania, lub koniowi lub też samemu ułanowi, a potem dopiero zabiedź mu na prawą stronę. Jeżeli zaś złamie lancę, co przez silne i śmiałe odrzucenie takowey, niezawodnie nastąpić musi, powinien bezzwłocznie pociągnąć się na prawo, staraiąc się, przez stosowne ruchy ciała,, dostać na lewą stronę ułana i attakować go iak jeźdźca z pałaszem.
Za powszechną zasadę Nauczyciel zachowa dla siebie, ażeby początkowo, po wykonanem każdem pchnięciu, lance, powoli ściągał, a gdy żołnierz nauczy się dokładnie parować, na ten-czas iak nayspieszniey ten ruch wykonywał; w takim bowiem tylko przypadku, zachodzi trudność do odparowania lancy: z tem wszystkiem, pchnięcie powinno bydź zawsze zupełnie uskutecznione, nigdy zaś, dla tem prędszego ściągnienia lancy, w połowie tyl« ko wykonane, bo inaczey, żołnierz by lancy bronią nie znalazł.
Ruchy ciała.
§ 71. Ruchy ciała przeciw okrążaniu ułana tak zostaią wykonane, iak przeciw jaździe z pałaszem, z tą tylko różnicą, że żołnierz powinien bydź opatrzony w pancerz, maskę, rękawice i broń żelazną, celem zabezpieczenia go przeciwko pchnięciom lancy; równie leż Nauczyciel, nie wiecey iak raz ieden dozwoli żołnierzowi rzeczone ruchy wykonać naokoło, któreby go w pancerzu zbytecznie utrudzić mogły.
PIERWSZY I DRUGI SPOSÓB RUCHÓW CIAŁA.
Przeciw okrążaniu iednego Ułana.
Oba te sposoby zostaią tak wykonane iak w § 64ln przepisano, z tą uwagą, że Nauczyciel po większey części, z prawey strony żołnierza okrążać powinien a niekiedy tylko podług § 1 6°, sposobu drugiego, z lewey strony ponieważ przed nieprzyiacielem, pierwszy przypadek częściey się zdarza, drugi zaś rzadko kiedy; tudzież że gdy on koło prawego boku żołnierza rozpocznie okrążanie, powinien przeto stosownie do § 16°,w czasie pociągania się o sześć kroków na lewo, pchać szybko lancą bez oznaczenia; w następnem zaś działaniu może według upodobania z oznaczeniem lub bez owego uskuteczniać pchnięcie. Ponieważ żołnierz nie usposobiony ieszcze dokładnie w nauce ruchów ciała, może w czacie takowych, przez zbyt mocne pchnięcie lancą, prędzey ieszcze bydź uszkodzony niżeli na mieyscu, przeto Nauczyciel starać się naywięcey powinien trafiać go w piersi, gdzie pancerz naylepiey iest wypchany; równie też winien ciągłą mieć baczność, w zachowaniu przyzwoitey odległości.
Połączenie obu sposobów ruchów ciała.
§ 72. Nauczyciel i żołnierz stosuią się zupełnie do tego co w tym przedmiocie obrony przepisuie §17; poczem ta dla pierwszego czyni się uwaga, że niekiedy tylko winien lancą uskuteczniać pchnięcia.
Uwaga. Aczkolwiek rzadko ten przypadek zdarzyć się może, ażeby doskonały ułan tuż na żołnierza pieszego natarł dla pchnięcia onego; Nauczyciel iednakże winien zwracać uwagę żołnierza, ażeby ten w czasie zbyt gwałtownego napadu ułana, przygotował się do odskoczenia w bok; w nadzwyczaynych bowiem przypadkach i ten zdarzyć się może; przeto winien Nauczyciel, pod czas ćwiczeń w ninieyszym paragrafie oznaczonych, użyć niekiedy i tego, celem doświadczenia i zaostrzenia uwagi żołnierza, który w takim razie winien uskutecznić wiadomy skok boczny, łącznie z paradą w prawo, następnie pchnięcie z natarciem, tudzież skok w tył.
Główne uwagi części ninieyszey tyczące się.
a. Nie zawsze wina iest żołnierza, gdy ten ruchy ciała zle uskutecznia; często bowiem opieszale i niedokładne okrą-żanie mniemanego jeźdźca, okoliczności tey iest powodem; Nauczyciel przeto ciągłą w tey mierze zachowa przezorność i nie dozwoli ani na chwilę mniemanym jeźdźcom naymnieyszego zaniedbania swoich powinności.
b. Równie też zwrócić należy uwagę żołnierza pieszego na to, iż niekiedy jeździec, dla złudzenia go, nie nabitym pistoletem mierzy do niego, przeto on tegoż samego podstępu może z swoią bronią użyć przeciw niemu. Podczas wykonania wiadomych ruchów ciała, winien żołnierz czasem oglądać się po za siebie: przezorność ta zachowana przed nieprzyiacielem, może się stać dla niego wielką korzyścią, we względzie spostrzeżenia iakowych mieyscowych przeszkód, przez któreby mógł upaść i tem samem wystawić się na oczywistą zgubę.
Nakoniec winien Nauczyciel w ogólności wpoić w żołnierzato przekonanie, iż pieszy żołnierz względem jeżdżca tak wielką ma przewagę, że gdy ten wszelkich przez siebie posiadanych szczegółów obrony z odwagą i dokładnością użyie, niezawodne nad nim odniesie zwycięztwo.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-26, 21:10
Kolejny fragment za "PODANIA O PIECHOCIE, O JEŹDZIE I O SZTABACH GENERAŁA CHRZANOWSKIEGO, PARYŻ 1860" (str. 53 i nast.)
Cytat:
W atakach jazdy na piechotę, wypadek bywa na korzyść tej strony co posiada wyższość w sile moralnej. Dla tego, mając atakować dobrą piechotę, której nie zachwiały jeszcze wypadki w przeciągu dnia zaszłe, należy zacząć od nadwerężenia jej siły moralnej przez ogień artyleryi; skutek zaś tego ognia zwiększa pokazywaną przez jazdę gotowość do ataku, zmuszająca piechotę do stania w szyku głębokim. Szwadrony przeznaczone do ataku na kolumnę batalionową lub czworobok, formują się naprzeciw, jak wypadnie od prawego lub od lewego, szwadronami rozwiniętemi w schody o sto piędziesiąt kroków od siebie odległe, i jeden za. drugi blizko o cały swój front wystające.
Wszystkie szwadrony ruszają z miejsca razem; a skoro tworzący schód naczelny zbliży się do piechoty na jakie czterysta kroków, tojest na skuteczny strzał karabinowy, rzuca się cwałem na batalion. Jeżeli temu pierwszemu szwadronowi nie uda się go rozbić, ma zawsze miejsce po którem może się spiesznie oddalić nie wprawiając drugich w nieporządek, a przynajmniej skusi piechotę do dania ognia. Przez to atakujący natychmiast drugi szwadron mniej od ognia ucierpi, a gdyby i temu atak się nie udał, trzeci szwadron wpadając na batalion zastaje go ogołoconym z ognia, co mu ułatwia jego rozbicie. Szwadrony te, równie jak pierwszy, za zbliżeniem się na czterysta kroków od piechoty rzucają się na nią cwałem. Odparte szwadrony, wyszedłszy za doniosłość ognia piechoty, formują się napowrót; a jak drugi lub trzeci szwadron wpadnie w środek batalionu, wracają aby mu pomódz go zniszczyć. Widoczną przeto jest rzeczą że te ataki oddzielnych szwadronów żywo po sobie następować powinny, aby piechota nie miała czasu broni nabijać, i że im jedno potrzeba iść śmiało na batalion, nie wdając się w wyszukiwanie żadnych martwych rogów. Korzystnie jest także, gdy miejscowość i okoliczności dozwalają, rzucić w czasie ataku oddział jazdy na linią po której piechota swój odwrót wykonywać może, gdyż przez to jej siła moralna dużo nadwerężona zostanie. Jeżeli atakowany batalion na ziemię padnie, należy nie iść dalej, ale kłóć leżących na ziemi. Jeżeli zaś broń rzuci, trzeba mu kazać jak najprędzej opuścić miejsce na którem stał i na którem broń leży, a jak z niego zejdzie, zrzucać ładownice.
Na dopilnowanie tego, najmniej szwadron zostaje przy batalionie co się poddał, i dopiero po zrzuceniu ładownic można zmniejszyć oddział prowadzący jeńców.
Gdy w czasie ataku na piechotę, jest podobnem nadejście nieprzyjacielskiej jazdy, należy też mieć szwadrony gotowe do iścia na jej spotkanie. Dodajemy tu uwagę że ataki jazdy na piechotę mogą być stosowne tak na początku jak w ciągu bitwy lub na jej końcu należy je przedsiębrać skoro tylko wykonać się dają, albo podczas gdy piechota formuje swą linią bojową, albo też na bok piechoty, mianowicie gdy ta będzie z przodu zajęta.
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
A swoją drogą to była ciekawa metoda rozbijania słynnych czworoboków (...). Mimo, że kawalerzyści kochają swych współtowarzyszy doli i niedoli, to czasem byli zmuszeni do poświęcenia siebie i swoich koni (podejrzewam , że jakby [kto] miał umrzeć z głodu, to też wrzuciłby swego pieska do gara i zjadł- to prosty wybór: życie bądź śmierć). Tu akurat nie zjadano koni, lecz poświęcano w prawie samobójczym ataku. Technika była dość prosta. Jedna linia kawalerzystów atakowała dwie przylegające do siebie ściany czworoboku, zmuszając piechotę do oddania salwy. Kiedy to nastąpiło, atakował kolejny odział na styk tych ścian. Ten atak był naprawdę zabójczy, przeprowadzany w pełnym pędzie, a główne zadanie miały wykonać konie. Miały wbić się w narożnik jak rozpędzony walec miażdżąc i taranując wszystko na swej drodze. Jeśli poszło wszystko pomyślnie, to kolejna fala jazdy idąca tym samym torem, co drugi atak, wlewała się do środka rolując przy okazji ściany czworoboku. Ten moment powodował zmianę bitwy na tym odcinku w rzeź. Kawalerzyści mieli okazję do pomszczenia strat doznanych w ataku i najczęściej zaczynali mordować piechotę, która była już w rozsypce i do tego zdemoralizowana, a każdy piechur na własną rękę szukał drogi ucieczki. Trzeba przyznać, że piechota nie była w ciemię bita i szybko wyciągała wnioski z takich jatek. Pierwsze, co uczyniono, to wstawiono w narożniki czworoboku armaty, jeśli takowe były na podorędziu. Drugie, to starano ustawiać się w trzy szeregi- z czego pierwszy szereg zachowywał swój strzał, aby w ostatnim momencie zahamować ów morderczy atak jazdy. Ale najważniejsze w walce czworoboku z jazdą było utrzymanie wysokiego morale wśród żołnierzy i prawidłowe dowodzenie. Ten ostatni punkt powodował, że piechota miała zwycięstwo w kieszeni. Przykład chociażby pod Waterloo, kiedy to pewni zwycięstwa huzarzy wbili się w czworobok starej gwardii i zostali wykłuci jak szczury w beczce, a czworobok okazał się tak silny, że aby go złamać trzeba było go rozstrzelać z armat. Ciekawostką jest to, że obok czworoboku gwardii stał czworobok 56 pułku piechoty liniowej, który widząc gwardię poszedł w jej ślady i utrzymał swoją pozycję do samego końca bitwy. W tej epoce znane są i polskie czworoboki, które przeszły do historii wspomnę dwa. Pierwszy to wspaniała walka o honor i życie resztek polskiej piechoty pod Lipskiem, co prawda bili się nie z kawalerią, ale naprawdę w wielkim stylu . Drugi w bitwie pod Arcis-sur-Aube, kiedy to szwadron szwoleżerów ratując cesarza, wyrąbał mu drogę do czworoboku legii nadwiślańskiej. Ten czworobok nie dość, że bronił samego cesarza, to miał wewnątrz kawalerię. Żeby było fajniej, oficerowie myśleli, że dowodzenie przejmie sam cesarz, ale on tego nie uczynił pozostawiając tą rolę polskiemu dowódcy. Czworobok niewzruszony wyszedł z piekła bitwy, wyprowadzając wewnątrz cesarza i jego eskortę.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-26, 21:39
senator napisał/a:
była ciekawa metoda rozbijania słynnych czworoboków
Chłapowski we spomnieniach spod Olszynki Grochowskiej pisał o ataku Moskali na 8-my pp:
Cytat:
Pułk (...) kirysyerów, nazwany księcia Alberta, z zielonemi kołnierzami, miał sześć szwadronów. Pułkownik jego chciał pewnie otoczyć czworobok, który uformował Skrzynecki z 8-go pułku piechoty na swojem prawem skrzydle. Z trzech bowiem stron, z każdej po dwa szwadrony, zajechały i tak z trzech stron szarżę przypuściły. Gdy więc ze wszystkich stron zostały odparte, szwadrony te, które były zaszły z tyłu, drapały ku Pradze, te zaś, co z boku, uciekały ku szosie, dokądżeśmy maszerowali, to jest wszystkie prawo w tył zrobiły. Ci tylko, co szarżowali od lasku, zwrócili na pozycyą moskiewską i musieli tam nieporządku narobić, bo widać było masy kawaleryi, która jednak się nie wysunęła. (...) Po wojnie Moskale tę szarżę bardzo świetnie opisywali po dziennikach zagranicznych. Tymczasem była to szarża, która się zupełnie nie udała, bo i źle ją poprowadzono i nadto wódki rozdano tym olbrzymom. Że się nie udała, dowodzi fakt, iż 8-my regiment w czworoboku dotrzymał i pewnie ani jednego człowieka wtedy nie stracił.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
"ucieczka skończy się szpetnie,
koń dogoni,
ułan zetnie"
Jak to powiedzieł Pan Michał: zgrabnie ułożone!
Genialne!
_________________ Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Oscar Wilde.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-26, 23:09
senator napisał/a:
Kilka fotek z naszych treningów jak uczyliśmy się obrony przed kawalerią
Oglądając zdjęcia przypomniałem sobie, że filmową wersją była scena z "Sharpe's Rifles" (około 4-tej minuty): http://www.youtube.com/watch?v=vOAWSU5_4t4 . Piechur przeciwko trzem kawalerzystom. "Regulaminowo" zrobił dwie rzeczy: strzelił i zszedł na prawo od konia (czyli znalazł się po lewej stronie jeźdźca), przez co utrudnił cięcie. Całość ze zdumiewającą skutecznością, ale to właściwe dla tego filmu.
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Kilka fotek z naszych treningów jak uczyliśmy się obrony przed kawalerią
Oglądając zdjęcia przypomniałem sobie, że filmową wersją była scena z "Sharpe's Rifles" (około 4-tej minuty): http://www.youtube.com/watch?v=vOAWSU5_4t4 . Piechur przeciwko trzem kawalerzystom. "Regulaminowo" zrobił dwie rzeczy: strzelił i zszedł na prawo od konia (czyli znalazł się po lewej stronie jeźdźca), przez co utrudnił cięcie. Całość ze zdumiewającą skutecznością, ale to właściwe dla tego filmu.
Pozdrawiam!
Gratuluję, po takim cięciu w plecy, zatłuc jednego kawalerzystę kolbą a drugiego ustrzelić?!?!?! ZUCH!!! aahahahahaha Coś tu chyba było nie tak, powinien mu obciąć rękę razem z barkiem....
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-27, 18:56
Dwu zastrzelił, jednego ubił własnoręcznie. On tak co tydzień o tej samej porze. Ranny. Cierpi. Zdobywa miłość pięknej kobiety (innej w każdym odcinku: "He'll fall in love with anything in a petticoat. I've seen his type before. Got the sense of a half-witted sheep when it comes to women." jak mawiał sierż. Harper). Zdobywa orła cesarskiego. Ucz się Krzysiek A na serio: przy uskoku piechura, cięcie w lewo jest dużo mniej skuteczne. W końcu nie stoi jak łoza.
senator napisał/a:
A tu od szóstej minuty macie pokazane, jak wygląda starcie nieprzygotowanej piechoty z kawalerią.
W Detling był jeden z aktorów serialu. Niestety nie dowiedziałem się od niego co to za kawaleria...
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Wiek: 44 Dołączył: 14 Sie 2006 Posty: 41 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-11-27, 21:27
Przede wszystkim, to ja pierwszy raz widzę takie cięcie od tyłu, na lewo-cyrkowiec jakiś . Ode mnie, to by dostał z góry w łeb i kark, możeby i przeżył, ale na pewno by się nie podniósł. Ta cała ich kawaleria, pomimo kiepskiego wyszkolenia, jak oni skladają się do cięcia , to pięknie poradziła sobie z piechotą, i gdyby nie ten strzelec z kulami naprowadzanymi laserem z lunety .
Zależy które, abisynka wychodzi tak samo na obie strony z tą różnicą że na lewo jest trochę płytsze. Sądzę że zastosowanie właśnie cięcia abisyńskiego- w omawianej sytuacji - byłoby najbardziej eleganckim wyjściem.
_________________ Do wszystkich kobiet mów tak, jakbyś je kochał, a do wszystkich mężczyzn tak, jakby cię nudzili.
Oscar Wilde.
Koroniarz bywalec I Régiment de chevau-légers (Polonais)
Dołączył: 17 Gru 2005 Posty: 1572
Wysłany: 2009-11-30, 09:03
Owszem, ale by zapobiec cięciu szkolono piechura do skoku bocznego, oraz zalecano trzymanie dystansu. Swoją drogą zastanawiam się jak było przy cięciu w prawo. Tu jeździec mógł wychylić się dużo bardziej niż w przeciwnym kierunku, zwiększając zasięg cięcia, lub pchnięcia. Z drugiej strony mam wrażenie, że przy takim wychyleniu był bardziej narażony na paradę. Jak to wygląda wg. Waszej wiedzy? Przydałoby się coś z praktyki i coś z pamiętników, co zestawiłoby zasady działania piechura i kawalerzysty w tym okresie. Większość materiałów, które miałem czas przejrzeć w zeszłym tygodniu obejmuje raczej działania formacji, niż indywidualnych żołnierzy.
Przypomniałem sobie tę scenę. W tym układzie zasadzka byłaby zorganizowana przez piechotę, której kawaleria w lesie niewiele by mogła zrobić. Takie działanie powstańców byłoby uzasadnione tylko wtedy gdyby chcieli wciągnąć Moskali z jednej zasadzki w drugą. Z drugiej strony to chyba najmocniejszy fragment filmu, a działanie kosynierów robi wrażenie. Dlaczego tych filmów tak mało?
Pozdrawiam!
_________________ "Czyń coś powinien, a będzie co może" Andrzej Niegolewski
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum