| Tags: Filareci | Filomaci "Imię, na smutnym wyryte głazie, czułego przechodnia zatrzyma; A i ty w druhów twoich obrazie Na mój wiersz rzucisz oczyma. Wspomnisz wichr, który z północy zlata, W zapadłą uniósł mię stronę; Choć moje ciało na krańcu świata Serce mam w Litwie złożone."
Tak napisał na swoim wygnaniu Tomasz Zan "Promienisty", założyciel Filomatów i Filaretów, najbliższy przyjaciel Adama Mickiewicza.
W październiku 1823 roku senator Mikołaj Nowosilcow przyjechał do Wilna przeprowadzić śledztwo. Zdrajca filaret Jankowski wskazał przywódców ruchu i zeznał, że głównym celem Towarzystwa jest walka z Rosją o niepodległość Polski. W nocy z 23 na 24 października zaczęły się masowe aresztowania. Tomasza Zana zakuto w kajdany i zamknięto w jednoosobowej celi na Łukiszkach. Aresztowano wówczas około 100 osób (po 117 latach w tym samym więzieniu znalazł się praprawnuk Zana również Tomasz, też oskarżony o zdradę stanu). Tomasz Zan "Promienisty", uważany za najniebezpieczniejszego więźnia, nadal czuł się przywódcą związku. Żeby ratować wybitnych filomatów, a szczególnie Mickiewicza, Jażowskiego, Malewskiego - przyjął na siebie całą winę. 7 sierpnia 1824 roku zapadł wyrok na procesie Filomatów. Najsurowiej ukarany został Zan, po nim Czeczot i Suzin.10 października 1824 roku wyjechali z Wilna pod silną eskortą. Po sześciu tygodniach jazdy kibitką na Oszmianę, Mińsk, Orszę, Smoleńsk, przez Wiaźmę i Moskwę przybyli na krańce Uralu do Oranienburga. Zsyłka trwała 14 lat. Robił wszystko, żeby walczyć z monotonią bezterminowego zesłania. Pracował fizycznie, dawał lekcje prywatne, tłumaczył filozofów: Kanta,Teofrasta,Irvinga. Los jego odmienił się w 1829 roku. Światowej sławy niemiecki uczony Aleksander Humboldt zabrał Zana jako pomocnika na misję naukową w góry Uralu. Rok później, z obowiązującym nadal wyrokiem sądu, otrzymał posadę bibliotekarza w szkole oranienburskiej.Później awansował na dyrektora miejscowego muzeum i dalej prowadził badania geologiczne. Samodzielnie przygotował wyprawę naukową i na polecenie gubernatora, hrabiego Suchatlena, wyruszył w stepy Kirgizji i na Ural. Zbierał skamieliny, motyle, owady, a także szukał złota. We wrześniu 1838 roku Promiesnisty poprosił o dymisję z panstwowej posadyw muzeumoranienburskim i wyruszył w drogę do ojczyzny. Podobno znalazł dla cara złoto....Ale to taka legenda.A teraz coś bardziej romantycznego. W karocy, którą wracał do kraju pękła oś. Piechotą, po błotnistym dziedzińcu dotarł do nabliższego dworu. Drzwi otworzyła mu córka właściciela majątku panna Brygida Swiętorzecka a dowiedziawszy się kim jest, uklękła przed nim i ucałowała mu dłoń. Tomasz Zan miał wówczas 45 lat a jego przyszła żona 21.....
Izabella Orda
|