| Tags: chevauleger | gwardia | kawaleria | Napoleon | szwoleżer | szwoleżerowie | wręczenie orłów 5 grudnia 2004 był dniem 200 rocznicy wręczenia orłów cesarskich armii francuskiej przy okazji rocznicy deklaracji Cesarstwa oraz koronacji Cesarza Napoleona I. Wręczenie orłów miało symbolizować początek nowej ery w dziejach armii francuskiej. Z tej okazji w niedzielę 5 grudnia przedstawiciele CENS, wręczyli kopie cesarskich orłów, legendarnego symbolu z którym żołnierze Cesarza przemierzyli całą Europę w ciągu niespełna 10 następnych lat, wybranym GRH. Przedstawiciele CENS odwiedzili muzeum w Luwrze aby uzgodnić i podpisać umowę na reprodukcję 16 kopii orła cesarskiego z roku 1804, wzorowano się na orle, który wieńczył wejście do namiotu Cesarza i który, towarzyszył mu we wszystkich jego kampaniach a obecnie orzeł ten jest wystawiony w muzeum Malmaison.
Przyjazd
W piątkowy wieczór, w miejscowości Lassy pod Paryżem odbył się zjazd Grup RH, które miały otrzymać orły, w tym GRH 1 Pułku Szwoleżerów Gwardii z Wlk. Brytanii, która jako jedyna spośród pułków kawalerii gwardii miała otrzymać swego orła. Cały wieczór upłynął na rozmowach przy piwie i czyszczeniu i polerowaniu oporządzenia, tak jak czynili nasi wielcy poprzednicy przed rewiami wojskowymi w Paryżu za Cesarstwa.
Dzień przed
W sobotni poranek, po pobudce i śniadaniu cała nasza grupa ruszyła w stronę Pałacu Kongresu, gdzie po raz pierwszy miało się odbyć międzynarodowe spotkanie napoleońskie nazwane Salonem I-go Cesarstwa. Byli już tam zgromadzeni wszyscy ci, którzy interesują się epoką napoleońską bądź sprzedają książki, cynowe żołnierzyki, broń lub inne rzeczy powiązane z epoką napoleońską. W porze obiadowej ruszyliśmy do Pałacu Inwalidów, gdzie miała odbyć się próba przed jutrzejszą uroczystością pod surowym nadzorem członków Légion d’Austerlitz. Jak sobie łatwo wyobrazić, około 200 ludzi w mundurach z epoki, podczas musztry, dość łatwo przeniosło atmosferę do roku 1805, ku ogólnemu zadziwieniu tak gości muzeum jak i jego personelu.
Na Cour d'Honneur , goście mieli okazję zobaczyć szczegóły umundurowania i uzbrojenia GRH oraz zrobić pamiątkowe zdjęcia w czym przodowali oczywiście Japończycy. Wizyta z okazji próby była także świetna okazja aby zwiedzić Pałac Inwalidów za darmo, z czego wszyscy nie omieszkali się skorzystać! Szczególnym męstwem wykazała się ochrona muzeum, która uzbrojonym w muszkiety i szable fanatykom epoki odważyła się zwrócić uwagę, że czas już na zamknięcie muzeum! Wieczorem członkowie GRH odwiedzali lokalne bary i restauracje. Polscy szwoleżerowie mieli zaszczyt zostać zaproszeni przez kolegów ze Chassuers a Cheval De La Garde do ich własnej kantyny noszącej nazwę Sierżant Werbunkowy , gdzie uraczono nas wspaniałym jedzeniem i trunkami.
Obecność dwóch GRH w jednym miejscu od razu wzbudziła zaciekawienie miejscowych, którzy zaczęli się gromadzić na zewnątrz czekając aż opuścimy lokal, aby móc zadać nam pytania. Gdy opuściliśmy restaurację rozpoczęliśmy marsz przez Paryż ramię w ramię ze Strzelcami Gwardii ku zachwytowi paryżan.
Wielki Dzień
O poranku z wielkim bólem głowy, co nie było takim zaskoczeniem po wcześniejszych przeżyciach, zostaliśmy zapakowani do autokarów i udaliśmy się w kierunku gmachu paryskiej Opery Narodowej. Pułki ustawiły się w szyku do defilady, ze sztandarami i orłami, z bagnetami na karabinach i przy dźwięku bębnów ( co jest uhonorowaniem zarezerwowanym jedynie dla jednostek regularnych). Rozpoczęliśmy marsz poprzez Rue de Opera, następnie minęliśmy Luwr, przeszliśmy przez Plac Concorde a następnie mostem Aleksandra III, na teren Pałacu Inwalidów weszliśmy we wzorowym porządku przy dźwiękach Les Austerlitz wybijanym przez doboszy, a wszystko wykonane w wyznaczonym czasie. Na Podwórcu Honorowym, dźwięk werbli i stukot naszych butów powodował ciarki na plecach i uczucie dumy z obecności w tym miejscu przy takiej okazji. Na Podwórcu Vauban'a byli już obecni przedstawiciele władz, potomkowie arystokracji oraz francuscy weterani wojenni przed którymi grupy RH ustawiły się w podkowę, gotowi do rozpoczęcia uroczystości.

Dowództwo nad paradą objął Martin Lancaster dowódca 9 Pułku Lekkiego z Wlk. Brytanii, odczytano powitanie do gości i obecnych Grup RH. Następnie Xavier Robin rozpoczął odczytywanie nazwisk dowódców GRH, którzy mieli otrzymać orły, Szwoleżerowie mieli zaszczyt być drugą w kolejności jednostka do odbioru orła. Po otrzymaniu orłów jednostki ustawiły się przy schodach wejściowych do Kopuły, następnie orłowi wraz z jednostkami udali się na galerie otaczające grób Cesarza. Pochylono sztandary nad sarkofagiem, zaś Pan Sokołow powtórzył słowa wypowiedziane 200 lat temu przez Cesarza: " Żołnierze! Oto wasze sztandary, oto wasze orły, które będą wam wskazywać na miejsce zbiórki, będą wszędzie tam, gdzie Cesarz uzna to za konieczne w obronie tronu i ludu. Przysięgnijcie, że poświęcicie swe życie w ich obronie i że pójdziecie bohatersko za nimi na ścieżki zwycięstwa". Po tych słowach padł okrzyk "Vive L'Empereur", który wszyscy powtórzyli trzykrotnie. Powtórnie Szwoleżerowie zostali wyróżnieni, gdyż nasz trębacz Anthony Boreman został poproszony o odegranie sygnału "La general" ponad sarkofagiem Cesarza. Echo dźwięków trąbki rozlegające się w tym szczególnym miejscu, napełniło wszystkich dumą i uczuciem, które udzielić się może tylko tym, którzy interesują się epoką napoleońską. Po tym nadzwyczajnym wydarzeniu opuściliśmy Kopułę i udaliśmy się na dziedziniec, gdzie turyści i fotografowie mogli zrobić pamiątkowe zdjęcia z okazji tej wyjątkowej chwili, wielu francuskich weteranów i gości pragnęło zrobić sobie zdjęcia ze sztandarami. Ten dzień będzie długo w naszej pamięci, wiedząc zaś, że nadchodzi czas innych 200-nych rocznic z epoki napoleońskiej, mamy świadomość, że musimy najgodniej jak potrafimy zaprezentować ten najsłynniejszy pułk polskiej kawalerii z epoki napoleońskiej, aby uhonorować pamięć o tamtych ludziach.
Jerry Lavender tłumaczył: Bartek Przybylski
|