| Tags: chevauleger | gwardia | kawaleria | Napoleon | szwoleżer | szwoleżerowie W 1993 w Wielkiej Brytanii grupa entuzjastów podjęła decyzję o powołaniu grupy rekonstrukcyjnej 1 Pułku Szwoleżerów Gwardii. Jednym z założycieli tejże grupy jest Jerzy Lubomski, Polak urodzony w Anglii. Założycielami kierowała chęć upowszechnienia działań tego, bez wątpienia najsłynniejszego i najlepiej rozpoznawalnego oddziału polskiego z epoki napoleońskiej, na Wyspach Brytyjskich.
Wyszukiwanie materiałów dotyczących szczegółów umundurowania i oporządzenia trwało jednocześnie z pierwszymi spotkaniami organizacyjnymi na których podjęto decyzje co do podstawowych ram działalności organizacji. Dokumentacja dotycząca umundurowania i oporządzenia zgromadzona w ciągu kilku lat działalności grupy zawiera kilka opasłych tomów, bezcenne okazały się wizyty i kontakty w Instytucie gen. Władysława Sikorskiego w Londynie oraz w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie.
Obecnie grupa liczy kilkunastu członków i stara się uczestniczyć w najważniejszych spotkaniach historycznych, tak na Wyspach Brytyjskich, jak i w Europie. Szczególnie mile wspominane są wizyty w Ciechanowie, gdyż dla wielu członków grupy jest to pierwszy kontakt z naszym krajem, wciąż dość egzotycznym dla ludzi z zachodniej Europy i owianym wieloma stereotypami. Od samego początku położono nacisk na wierność i jakość mundurów i oporządzenia. Mundury szyte są przez byłego członka stowarzyszenia Grenadierów Gwardii, który w swym kunszcie doszedł do perfekcji, za przykład niech świadczy zdobycie przez Pułk dwóch pierwszych nagród w kategorii umundurowania na spotkaniu w Detling w roku 2003. Oprócz wagi przywiązywanej do wierności umundurowania, duży nacisk kładziony jest na umiejętność jazdy konnej, musztry pieszej, władania szablą i lancą. Dużą pomocą jest obecność w naszym Pułku byłego sierżanta 17 Pułku Lansjerów Armii Brytyjskiej, Jerrego Lavendera, którego doświadczenie jest bezcenne szczególnie podczas treningów jazdy w szyku.
Grupa spotyka się raz w miesiącu aby doskonalić umiejętności jeździeckie, raz na 2-3 miesiące organizowane są spotkania aby przećwiczyć musztrę pieszą. Sprawa organizacji takich spotkań nie jest łatwa, gdyż członkowie grupy rozrzuceni są po całej Anglii, dzięki jednaj doskonałej sieci dróg jest to o wiele łatwiejsze niż w naszym kraju (wciąż, niestety!). Dzięki ludziom z olbrzymią pasją, istnienie naszej, a chyba każdej tego typu organizacji, jest możliwe, a dzięki nim Pułk Szwoleżerów Gwardii istnieje już od ponad 13 lat. Jerzy Lubomski wraz z bratem Janem wykonują ręcznie czapki, pasy i klamry do nich, ładownice. Obydwaj są nauczycielami w zachodnim Yorkshire, w Skipton. Tam też odbywają się prawie comiesięczne spotkania całej grupy, których celem jest doskonalenie indywidualnych i grupowych umiejętności jeździeckich. Z osobą Jerzego Lubomskiego wiąże się pewna historia, na jednym ze spotkań historycznych, Szwoleżerowie mieli zaatakować angielski czworobok. Podczas tego ataku, konie nieprzyzwyczajone do palby karabinowej były dość nerwowe i jeden z nich w dość malowniczy sposób zrzucił Jerzego z grzbietu, przy gromkich brawach publiczności, sądzącej, że jest to karkołomny wyczyn kaskaderski uświetniający bitwę. Jerry Lavender, były żołnierz 17 pułku ułanów Armii Brytyjskiej, uczestnik I wojny w zatoce perskiej jako celowniczy Challenger'a, służy pomocą w musztrze konnej oraz pieszej.
Podczas spotkania napoleońskiego w lutym 2002 w Londynie ( 200 metrów od miejsca wysadzenia autobusu w lipcu 2005 roku przez terrorystów) to on był pierwszą osobą z którą rozmawiałem o przystąpieniu do Szwoleżerów i to dzięki niemu, gdyż mieszkał pod Londynem mogłem dojechać na każde spotkanie w Anglii a także poznałem dość dokładnie mapę okolicznych pubów, z których najstarszy był z XII wieku!!! Wyglądem zaś przypominał chatkę Baby Jagi, gdyż ze starości zaczynał okręcać się wokół własnej osi! Inną osobą, która ma przemożny wpływ na działania grupy to Dave Paget, który współtworzył oddział artylerii gwardii, by następnie "zakotwiczyć" w naszym pułku. To o jego armatach wspominałem w poprzednim artykule, które przez błoto przeciągaliśmy na pozycje ogniowe w czasie jednego ze spotkań. Jest oficerem w pułku i to jego można zobaczyć na zdjęciach z Austerlitz 2005 w mundurze oficerskim Pułku Szwoleżerów. Do Pułku należą ludzie z całej Anglii, a nawet rodziny, gdyż do grupy otwarty wstęp mają również kobiety, dla których uczestnictwo w spotkaniach historycznych to ucieczka od monotonii życia codziennego, możliwość spędzenia w sposób ciekawy i niecodzienny wolnego czasu, miłośnicy historii i mundury tej epoki, tak jak osoby które przeczytają (mam nadzieję:-)) ten artykuł.
Mam nadzieję, że ten krótki opis przybliżył Państwu działalność grupy historycznej 1 Pułku Szwoleżerów Gwardii, zaś załączone zdjęcia pozwolą ocenić ogrom pracy i poświęcenie członków grupy aby propagować jak najszerzej historię tak Pułku jak i epoki.
Bartek Przybylski
Zdjęcia szwoleżerów spod Austerlitz ogladac można również w naszej cyfrowej galerii. Polecamy również poprzedni artykuł tego autora pt. MILITARY ODYSSEY - wojenna odyseja, barwnie opisujący ten rodzaj rekonstrukcji.
|