To był nasz szwoleżerski drugi już występ w uroczystościach Narodowego Święta Niepodległości zorganizowanych przez Miasto Kutno. Dwa lata temu defilowaliśmy podczas zimnej i deszczowej aury, tym razem 11 listopada 2011 r., w słoneczny i tylko z lekkim wiatrem dniu.
Konie wyładowaliśmy na obszernym parkingu w pobliżu rzeki Ochni, by wkrótce po ich oczyszczeniu i osiodłaniu, krótko przed godz. 11.00 gotowymi być do defilady. Trzeba jeszcze było tylko przejechać kilkaset metrów ulicami miasta, by ustawić się tuż przed orkiestrą. W wyznaczonym czasie oczekiwaliśmy zakończenia mszy świętej i uformowania kolumny marszowej. Wkrótce rozpoczęliśmy marsz jadąc na czele grupy kilkuset osób, złożonej z pocztów sztandarowych, uczniów miejscowych szkół, harcerzy, władz miasta, służb mundurowych oraz wielu zaproszonych gości i mieszkańców Kutna.
Trasa przemarszu wiodła spod kościoła p.w. św. Wawrzyńca, dalej ulicą Królewską na Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego. Podczas oficjalnej części Obchodów 93 Rocznicy Odzyskania Niepodległości w Kutnie zajęliśmy przypisane nam miejsce tuż pod miejskim ratuszem, zamykając całą kolumnę. Było przemówienie Prezydenta Miasta, wciągnięcie flagi na maszt i apel pamięci. Z koncertem pieśni patriotycznych wystąpił chór dzieci kutnowskich szkół, a oprawę muzyczną zapewniła orkiestra dęta ZHP z Uniejowa.
Gdy dobiegła końca ceremonia złożenia kwiatów pod pomnikiem Marszałka, nastąpiło wyprowadzenie z placu sztandarów i odmarsz dwóch umundurowanych pododdziałów ZHP co przerodziło się w defiladę wzdłuż szpaleru złożonego z mieszkańców, gości i władz.
Tyle część oficjalna, później już mniej oficjalnie, dając ujście wielkiemu zainteresowaniu jakim cieszyliśmy się szczególnie wśród najmłodszych, zorganizowaliśmy coś na kształt niedzielnej szkółki jazdy konnej wożąc dzieciaki zupełnie małe i te trochę większe.
I gdy tak myślę, że w tym samym czasie gdy my dzielnie stawaliśmy wśród uczestników listopadowej uroczystości, w harmonii i spokoju, a w Warszawie lali naszych kolegów, to zaiste szabla sama z pochwy próbuje wyskoczyć…
Natomiast już po wszystkim, ok. godz. 13.00, po rozsiodłaniu koni i wprowadzeniu ich do przyczep, szykowaliśmy się do drogi powrotnej uważając kutnowską uroczystość za jak najbardziej udaną. A skład reprezentacji szwoleżerów to: Marek Drabik, Michał Majewski, (…).