W sobotę 14 stycznia 2012 roku na Zamku Królewskim w Warszawie byliśmy na "Wieczorze Uroczystym na 280. urodziny JKM Króla Stanisława Augusta skomponowanym". Król mimo swoich 280 lat wyglądał jak zawsze wspaniale, żywo reagował na grane dla Niego i innych gości utwory muzyczne Johanna Adolfa Hassego, Luigiego Boccheriniego, Louisa Toussainta Milandre’a, Tommasa Giordaniego w wykonaniu Zespołu Instrumentów Dawnych INTRADA. W przerwach między utworami Król z koli zabawiał gości urywkami ze swoich listów pisanych z Grodna w 1795 roku do pani Grabowskiej. Poezję Królowi dedykowaną i listy Króla recytowali Jacek Pacocha oraz Piotr Michalski.
Numer trzeci Szabla i Koń obejmuje artykuł o polskiej kawalerii w służbie Napoleona. W tym o szwoleżerach gwardii (na okładce kol. Grzegorz Odolczyk). Dodatkowo znaleźć można osobną relację z Obozu Wielkiej Armii w Boulogne. Jak informuje dystrybutor w Empikach warszawskich Szabla i Koń będzie dostępny od piątku, w reszcie kraju, od rana w poniedziałek 30 stycznia. Niżej spis treści. Udanej lektury!
Jakkolwiek nasze stowarzyszenie skupia się na przypominaniu okresu 1717-1831, to serce każe przypominać i o innych ważnych dla nas wydarzeniach. Tak jest przy okazji corocznych obchodów Wiosny Ludów na Węgrzech, gdzie patrol szwoleżerów przypomina o kawalerii Legionu Polskiego, tak jest przy okazji różnych rocznic krajowych. Powstanie styczniowe jest zaś wydarzeniem szczególnym. Wszczęte bez nadziei na zwycięstwo, trwało najdłużej z wszystkich powstań narodowych. To jego tradycja stanowić miała fundament Polski niepodległej. Dlatego w latach minionych w skansenie wsi radomskiej i w Kutnie, a w tym roku w Ślesiczynie staraliśmy się przypomnieć postacie powstańców.
Do Śleszyna przybył oddział powstańczy, który poprzedzany konnym zwiadem, przemaszerował spod otoczonego zabytkowym parkiem pałacu pod kościół pw. św. Aleksandra. Tradycji stało się więc za dość, tak jak podczas Powstania Styczniowego we wsi widywani byli powstańcy, tak dzisiaj 22.01.2012 r., w rocznicę wybuchu Powstania, ubrani w mundury z epoki, uzbrojeni w lance, kosy i szable, maszerowali historyczną drogą.
Mszę świętą za powstańców i dusze ś.p. Władysława Orłowskiego i Tadeusza Góry odprawił ks. proboszcz, śleszyńskiej parafii. W homilii ksiądz nawiązał do wartości patriotycznych, które w trudnym czasie walki o niepodległość nie były obce naszym przodkom. W mszy św. oprócz wiernych uczestniczył powstańczy oddział i poczty sztandarowe Ochotniczej Straży Pożarnej. Wydarzenia sprzed 149 lat przypomniał Marek Drabik, a wierni otrzymali okazjonalne wydawnictwo przygotowane przez Urząd Miasta i Gminy w Żychlinie, z zawartym w nim artykule autorstwa pana Piotra Stasiaka.
Cichy, pracowity tryb życia doznał niespodzianej przerwy i wniósł zamęt niezwykły w ciągu paru następnych miesięcy mego życia szkolnego. Razu pewnego oświadczył mi Kolega Inaszewski (czy Inaszkiewicz), że ma do mnie bardzo ważny interes. Wyszliśmy z godziny szkolnej do wielkiej sali, na dole, przeznaczonej na zawieszanie płaszczów studenckich, i tam, siadłszy w oknie, odbyliśmy konferencję natury politycznej. Z niej się dowiedziałem, że dotąd organizacja narodowa w Kownie szła bardzo tępo, albowiem upoważnieni przez Komitet Narodowy, Chmielewscy, ojciec i syn (ten ostatni lekarz wolno praktykujący, zmarły przed paru laty w Warszawie), nic zgoła nie robili, z czego wynikło podejrzenie, że należą do stronnictwa „białych". Dla tych więc powodów i w celu przyśpieszenia i rozwinięcia organizacji narodowej, Komitet Narodowy odjął im to upoważnienie, a przeniósł je na lekarza Dziczkowskiego. Po tych wyjaśnieniach wstępnych spytał mię: czy podzielam w całej pełni zapatrywanie o potrzebie szybkiej organizacji i czy gotów jestem do niej natychmiast przystąpić. Gdy na oba te pytania lekkomyślnie, prawie bez namysłu, dałem odpowiedź twierdzącą, oświadczył mi, iż będę wkrótce zamianowany dziesiętnikiem, że mam obowiązek zorganizowania tak zwanej „dziesiątki" z kolegów gimnazjalnych, a jako dziesiętnik będę brał udział w tajnych zgromadzeniach i naradach u lekarza Dziczkowskiego, który mieszkał przy Placu Paradnym, tuż naprzeciwko kolumny, wystawionej na pamiątkę wkroczenia Francuzów w granice Rosji w r. 1812. Miłość moja własna niesłychanie była tą, propozycją połechtana: nie tylko . dano mi sposobność służenia sprawie narodowej — jak mniemałem najmocniej, najlepiej — lecz nadto jeszcze zaszczycano mię szczególniejszym zaufaniem, przypuszczano do tajemnic organizacji i robiono od razu „dziesiętnikiem". Było to pierwsze dostojeństwo w życiu mojem i to dostojeństwo w służbie ojczyźnie. Trzeba było żyć wśród ówczesnego nastroju ogółu polskiego, być gorącego temperamentu i mieć lat 17 zaledwie ukończonych, aby pojąć i odczuć jak pierś moja dumą wezbrała, jak urosłem w oczach moich i w oczach tych kolegów, z którymi stykałem się następnie w charakterze organizatora.
W tym roku na zaproszenie Kolegów z 201 pułku ułanów konsystującego w Radzyminie (Komendant plutonowy Jerzy Śledź) wsparliśmy kwestarzy czterema końmi i jeźdźcami w barwach Kawalerii Narodowej i Pułku Lansjerów Nadwiślańskich. Nasze barwy, oporządzenie i wierzchowce wzbudziły zainteresowanie. Odpowiadaliśmy na mnóstwo pytań z historii broni i barwy, a każdy kto wrzucił datek do puszki (i miał "serduszko") mógł dostać do ręki szablę lub nawet wsiąść na konia. poniżej kilka zdjęć z tego dnia, w tym pamiątkowe - Kawalerii Narodowej pod pomnikiem Naczelnika Tadeusza Kościuszki który stoi w Radzyminie.
Śladem lat ubiegłych zapraszamy was na VI Wielki Bal Arsenału, który odbędzie się
w sobotę 18 lutego 2012 r.
Jak zawsze w Wilanowie. Początek o godzinie 19:00. Oficjalne rozpoczęcie balu o godzinie 20:00, a potem zabawa do północy i dłużej.
Tematem przewodnim balu będzie potrójna rocznica jaką niesie rok 2012: 205-ta I wojny Polskiej, w wyniku której powstało Księstwo Warszawskie, oraz naszych dwu wizyt w Moskwie: w roku 1612-tym i roku 1812-tym, których przypadają odpowiednio rocznica 400-na i 200-na.
Zapraszamy rekonstruktorów, miłośników historii, członków stowarzyszenia, sympatyków i aspirujących. Te osoby, które chciałyby się z nami bawić, lecz strojów epokowych nie mają prosimy o przybycie w strojach wieczorowych, przy czym Panów obowiązkowo w białych rękawiczkach. Jakkolwiek bal ma charakter otwarty, to miejcie na względzie, że ilość miejsc jest ograniczona powierzchnią, tak więc odpowiednio wczesne zgłoszenie i uiszczenie składki na bal ma duże znaczenie organizacyjne.
Przed nami święta. Czas na bliskich. Miejmy nadzieję, że czas spokoju, radości, ale i chwili zastanowienia. Jeśli znajdziecie Państwo przy tej okazji odrobinę czasu na zastanowienie nad przeszłością, zachęcamy Was do wzięcia udziału w świąteczno-noworocznym konkursie Arsenału.
Jego zasady są proste: jeśli znacie w swojej okolicy nie znane szerzej miejsce, lub zdarzenie z okresu 1717-1831, tudzież żyjącą w tym okresie osobę, której pamięć warto by przywrócić i chcielibyście takie miejsce, zdarzenie lub osobę przybliżyć innym, opiszcie i w terminie do 14-ego lutego 2012-ego roku prześlijcie w formie pliku edytowalnego (w formacie rtf, odt lub doc) na adres stowarzyszenia:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
z dopiskiem (w temacie maila) "KONKURS".
Najciekawsze prace opublikujemy na naszej stronie, oraz nagrodzimy egzemplarzem
"Napoleon i Wellington - Długi pojedynek"
angielskiego autora Andrew Roberts'a, opublikowanej przez wydawnictwo REPLIKA (wydawnictwo przygotowało 3 egzemplarze tej pozycji). Książka objęta jest patronatem medialnym Arsenału, a jej wybrane fragmenty można przeczytać na naszej stronie.
Kolejną znakomitą nagrodą są oraz trzema pierwszymi numerami pisma oferowane przez redakcję trzy zestawy po trzy numery czasopisma
Krośniewice mogą poszczycić się nietypowym muzeum. W latach 50-tych ub. wieku, w czasie gdy komunizm trzymał się mocno, p. Jerzy Dunin-Borkowski zaczął eksponować swoje zbiory sztuki w prywatnych pomieszczeniach, czyli tzw. Muzeum nad Apteką. 24 października 1978 przekazał całą kolekcję narodowi i został dożywotnim kustoszem muzeum swojego imienia, które stało się oddziałem Muzeum Narodowego w Warszawie. To właśnie tam, w sobotę 3-ego grudnia 2011-ego roku, na spotkaniu pod nazwą "Kawaleria przez wieki" gościli szwoleżerowie.
Kol. Marek Drabik przypomniał postać związanego z regionem Ambrożego Skarżyńskiego z Orłowa, weterana spod Somosierry i Wagram, znanego również ze swych dokonań podczas kampanii francuskiej roku 1814-ego (szerzej na temat Ambrożego Skarżyńskiego w artykule "Ambroży Skarżyński - generał i ziemianin"). Marcin Piontek i Tomasz Korpowski przypomnieli szlak bojowy pułku, ze szczególnym uwzględnieniem szarży pod Somosierrą. Pan Piotr Stasiak z Kutnowskiego Towarzystwa Historycznego zaprezentował dzieje 2 Pułku Mazurów z czasów Powstania Listopadowego. Na koniec spotkania uczestnicy mieli okazję przeciąć szablą głowę kapusty, ściąć płomień świecy oraz przebić balon lancą. Spotkaniu towarzyszył koncert orkiestry dętej CLONOVIA z Klonowca.
Muzeum Pałac w Wilanowie udostępnia film o dokonaniach Stanisława Kostki-Potockiego (1755-1821), polityka, kolekcjonera, wolnomularza, który "łączył działalność publiczną i naukową, cieszył się opinią wspaniałego mówcy i wybitnego znawcy sztuki." Warto zajrzeć na stronę muzeum, gdzie znaleźć można odnośniki do szeregu innych postaci i wydarzeń schyłku I Rzeczpospolitej. Sam Kostka-Potocki był jednym ze współtwórców Konstytucji 3-ego maja, ministrem w rządzie Księstwa Warszawskiego. Jego zasługi dla edukacji są wprost nie do przecenienia. Warto przypomnieć jego postać.
Jakkolwiek Sylwester wciąż przed nami, podobnie jak planowane niebawem przedsięwzięcie lansjerów nadwiślańskich, to już teraz możemy pokusić się o podsumowanie roku 2011-ego, który mimo, że dla rekonstruktorów epoki napoleońskiej niósł dwusetne rocznice, jedynie kampanii hiszpańskiej, pod każdym innym względem był nader intensywny i obfity w wydarzenia:
W sobotę 15-ego stycznia 2011 r. na terenie pałacu w Wilanowie odbył się V Wielki Bal Arsenału. Wielki piękną tradycją, a zarazem zbiegający się z 10 rocznicą powstania naszego stowarzyszenia. Jak przystało na X rocznicę powołania stowarzyszenia i V bal stowarzyszenia licznie przybyli goście wypełnili sale i opuścić jej nie chcieli aż do zakończenia. Ten zaś zaczął się od projekcji dwu filmów z ubiegłorocznych rekonstrukcji: bitwy narodów pod Lipskiem oraz Nocy listopadowej w Warszawie. Potem były już zwyczajowe tańce, przy muzyce w wykonaniu zaproszonego zespołu muzyki dawnej. Nie był to zresztą jedyny bal z naszym udziałem. Szwoleżerowie, jak przystało na gwardię brali udział również w balach zagranicą: we Włoszech i Wielkiej Brytanii.